neon
Użytkownik-
Postów
9 919 -
Dołączył
Treść opublikowana przez neon
-
daj spokój to nic osobistego, lubie z siebie czasem zrobić idiotę ,
-
mam nadzieje że sie nie brandzlujesz w trakcie pisania
-
ajaj ach ta bozia. Stevie ma tak od urodzenia, więc musiał sie nieżle nawkurwiać w łonie matki, może już wtedy wiedział w jakie gówno wdepnął.
-
Powiadają, że nienawiść oślepia.
-
Bo ta energia napędza, nawet jezeli jest ograniczona w czasie, lepiej polować na nią niż gnić w depresji. Ogarniaj kolejne cele, i łap bonusy, a jak ci sie znudziło/albo nie sprawia ci to satysfakcji to łap boga za nogi.
-
Co to są "zasady" Czy chodzi o zwiazki chemiczne jak wodorotlenek sodu? Zastanowie sie, i może zrobie specjalny wyjątek specjalnej troski i zaczne specjalnie dla ciebie literować moje wypowiedzi, uszy do góry, bedzie dobrze
-
O Adamie to tylko taka bajeczka aby usprawiedliwić wrodzone skrzywienie naszych umysłów. Mnie sie podoba, a jaka chwytliwa, kto o niej nie słyszał!
-
Wychodzi na to, że odpowiedz na każde zadane pytanie to chwalipięctwo. Samo doświadczenie jest niemożliwe do opisania, ale dużo ludzi próbuje i podaje jakieś tam "cechy charakterystyczne" doznania. Zresztą na tym forum pewnie niejeden miał duchowe przeżycie i mógłby jakoś skonfrontować je z twoim. Gdy każdy doświadczył głębokie stanu duchowe to zrozumienie doświadczenia osoby drugiej byłoby trywialne, dlatego umysł z opisem emocji radzi sobie "umiarkowane". No ale w suma sumaru masz rację, co do opisu doświadczenia.
-
Dla mnie za daleko,wpadłbym poobcować troche z tylom róznymi kulturami i osobowościami. Ale za daleko i zobowiązania są.
-
Michellea, A czemu miałbym sie nie oburzyć, nawet jeżeli?-choć to daleko nie to. I ja kogoś zmuszam? nie przesadzaj, skomentowałem jej decyzje, co mi wolno i co będe robił dalej. ja sie takimi rzeczami dziele, i ludzie tutaj dzielą sie o wiele trudniejszymi uczuciami, emocjami czy doświadczeniami.
-
Zależy co masz na myśli mówiąc "Bóg" jeżeli są to tylko Twoje wyobrażenia budowane z drugiej ręki, bajek o dziadku w długiej siwej brodzie siedzącym na chmurce, to ja takiego nie widziałem. Jezeli chodzi o połaczenie z Bogiem, przez transcendentne przekroczeniem własnego umysłu, to jest takich troche co to doswiadczyło.
-
Jeżeli każdy ma prawo pisać o czym chce, to co Ty chcesz ode mnie, ja też moge, tak, czy Twoja siostra duchowa ma tu jakies inne prawa?? jeżeli jakaś kwestia jest tu podejmowana, spokojnie ją sobie komentuje.
-
misty-eyed, nie trzeba jesć duzo warzyw, ale uwierz, im więcej uda Ci się zastąpić jedzenia przetworzonego (nawet tego ugotowanego) na surowe-sałatki, warzywa itp tym lepiej bedziesz isę czuł/czuła.
-
Ale co mistyka to przestępstwo, a doświadczenie duchowe to gwałt? w tych doświadczeniach jest napewno jakaś intymność, ale bez przesady zeby sie z tym chować.
-
odczuwałem jedność ze wszystkim, nawet wizualnie, w eterze rozpoznawałem własną naturę, ciało było pojemnikiem w którym pojawiały sie emocje, uczucia, ale to nie były moje emocje i moje uczucia, one sie poprostu pojawiały.No i jak sie pojawiały te emocje to ja jakbym był na zewnątrz ciała i wewnątrz a ta emocjonalna energia była w środku. To wszystko trwało dwa dni i powoli gasło. Potem jeszcze praktykowałem medytacje, ale po jakimś czasie uznałem że jest to nienaturalne i przestałem. tzn, Bo ja dwa lata intesywnie praktykowałem, i czasem odpuszczałem na tydzień i pote znowu biłem głową w sciane, no i nadszedł moment mojego wykończeni psychicznego gdy uznałem że nie dam rady tam dotrzeć i rzuciłem to, odpusciłem, na drugi dzień wstałem z tym doświadczeniem przebudzenia, no a później uznałem że dalsze praktyki, przynajmniej w moi przypadku nie mają sensu.
-
ale w koszlukach ronaldo i messiego biegają daj im szansę. ja nie mówie dziś, ale uważam że wszystkie religie mają określony termin ważności. Te które mają przyszłość, nede oparte doświadczeniem,tak jak buddyzm, do tego postępowaniem etyczno moralnym, a nawet nauką. Pewno powstanie w przyszłosci jakaś hybryda.
-
e tam, kiedyś i afryka zacznie sie rozwijać.
-
a po co ci misyczne teorie, one mogą cie w jakis sposób mbilizować, ale bez praktyki, to jak lizanie lizaka w papierku, nigdy nie poznasz jego smaku. Ale przeciez ty znasz tego smak i wiesz że to nie jest zabawa. Niebezpieczeństwem nie jest twoje wybujałe ego, które snuje teorie na temat boskości, niebezpieczeństwem jest gdy podczas praktyki, już takiej dojrzałej twoje ego zacdzyna utożsamiać sie z pewnymi siłami psychicznymi, które "wypływają" podczas praktyk, tzw siły siddhi.
-
Dokładnie tak jest jak mówisz, ateisci nie istnieją.
-
imo niekoniecznie ale ja bym nawet takiej nie szukala dawniej to bylo zabawnej bo taki oral byl przez kosciol uznawany za grzech ciezszy niz aborcja ale nie wiem jak to tera sie przedstawia czy katole wciaz sie z tego spowiadaja trza pytac tych zaintersowanych to znaczy że tylko katolickie dziewczyny mają zasady? ale przecież ty jesteś ateistką Myśle że dziewczyny z zasadmi istnieją, bo jedną z nich jest moja siostra, takze mam dowód że to nie jest gatunek wymarły a i ona sie określa mianem "katolika luzaka". Bo raz jak jechałem z nią samochodem a ona rzucała mięsem na innego kierowce, to ja do niej-jak ty sie zachowujesz katolikiem jestes przeciez- a ona- ja jestem katolik luzak
-
Jeżeli to jest trup, to naprawde dobrze zabalsamowany, skoro egzystuje już tysiące lat. Religia nigy nie umrze, dopóki nie dowiem sie o co tu chodzi,a raczej mało prawedopodobne że to zrobimy, skoro naszym narzedziem jest ograniczony umysł, który "filtruje" rzeczywistość w określony sposób. Moim zdaniem religią przyszłości może być tylko coś podobnego do Buddyzmu, Praktyka + zasady etyczno moralne.
-
koleś ma łączność z każda komórką swojego ciała monapayne," rozstąp belkę a będe w niej, podnieś kamień a znajdziesz mnie"