Skocz do zawartości
Nerwica.com

Lusesita Dolores

Mistrz zimowej fotografii
  • Postów

    10 828
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Lusesita Dolores

  1. Ja akurat wyjeżdżam na wakacje ale w sierpniu. ale o co mi chodzi znam minimum 3 rodziny które "narobiły" dzieciorów i są zwyczajnie biedni. Nie pojada na wakacje i długo ich nie bedzie na to stać.
  2. C&S, Ja już od 2 miesiecy nic nie robie tylko czytam i czytam o dzieciach i macierzyństwie Znalazłam fajne forum bardzo oblegane przez matki i osoby starajace sie o dziecko
  3. Lusesita Dolores

    Wakacje

    Biedni nie jeżdżą na wakacje haha
  4. warning, Rozumiem. Ja mam podobne obawy. Dlatego zmieniam psychiatre na czas starań o ciąże
  5. Madzia B, Rozmawiałam. On nie widzi problemu. Kocha syna i kocha też mnie. I uważa że musze to zrozumieć. C&S, Nie dam rady. A chłopak jest bardzo wstydliwy nie bedzie chciał ze mną sam na sam być. Ja zreszta nie mam potrzeby by spedzać z nim czas.
  6. C&S, Wiedziałam, że ma syna. Ale wtedy jego syn miał 5 lat. Mieszka w innym mieście i nie przyjeżdżał do niego. To sie zmieniło dopiero od jakiegoś czasu. Nie wiedziałam że to bedzie dla mnie takie trudne. C&S, Madzia B, a jak urodzi sie nasze wspólne dziecko to kto wtedy bedzie najważniejszy?
  7. Aneta77, Tylko chodzi o to że sam dzieciak mi nie przeszkadza. Jest bardzo grzeczny i "niewymagający". Chodzi o partnera. Wkurza mnie że w ogóle ma dziecko, że spędza czas z synem. wiejskifilozof, nie wejdzie mi na głowe bo ja się nim nie zajmuje a poza tym tak jak pisałam jest bardzo grzeczny Dziś byliśmy we 3 w restauracji.A jutro też sie gdzieś wybieramy. Ale jak wracam do siebie to znowu to uczucie wkurzenia i głupie myśli.
  8. Prawdopodobnie ketrel też podnosi mi prolaktyne bo miesiaczki jak nie było tak nie ma. Tylko jak ja mam zejść do zera z 600mg bo jestem uzależniona od tego leku. I jak mam znieść bezsenność?
  9. Pisze bo mam złe myśli i nie moge sobie z obecną sytuacją poradzić. Mój partner ma syna z poprzedniego małżeństwa. Płaci alimenty. Dzieciak ma 11 lat. Jest grzeczny i nie ma z nim problemów. Ale ja nie potrafie go zaakceptować Lubie go ale na pewno go nigdy nie pokocham. Dziś mój partner pojechał po niego do innego miasta i wziął go na 2 tyg wakacje do siebie. We ferie też tak robi. Jestem zazdrosna. I nie chce mi sie nawet z nim gadać jak dzwoni a co dopiero spotykać sie z nimi. Nie wiem jak to bedzie jak zamieszkamy razem. Staramy sie też o własne dziecko. Nie mam pojecia co robić. Mam różne myśli. Jak sobie z tym poradzić?
  10. Aligheri, No nie do końca jest to samo. Praca w teatrze jest po 12h a nie po 24h to raz Tu musze właczac jakiś alarm a w tej drugiej nie musze. I nie wiem jak jest ze sprawdzaniem pokoi. Jutro sie wszystkiego dowiem.
  11. czarny_prorok, Ale masz tak "od zawsze"? czy od jakiegoś czasu? Odczuwasz zmeczenie w ciągu dnia? Bo jak "od zawsze" to po prostu taka Twoja uroda. Jesteś nocnym markiem ale nie rannym ptaszkiem. A jak masz tak od jakiegos czasu plus zmeczenie to musisz porobić badania. Cukier, TSH, ft3, ft4, antyTG i anty TPO
  12. czarny_prorok, To znaczy co Ci sie dzieje? Opisz to. Ja też na przykład nie lubie wstawac wcześniej niż 11 i teraz mam "urlop" to sobie moge pospać, ale jak mam wstac do pracy o 5 to wstaje choć niechetnie i męcze sie strasznie. Ty po prostu też nie jesteś rannym ptaszkiem.
  13. Marysiak, O kurcze. U mnie zaczeło się identycznie. Myłam ręce po każdym dotknieciu "brudnych" przedmiotów w mieszkaniu. Mycie rąk trwało długo bo musiałam sie dobrze skoncetrować na myciu żeby mieć pewnośc że dokładnie je umyłam. W końcu jak mój partner wyjechał na wieś na weekend to straciłam nad tym kontrole. Woda sie lała całe 3 dni - rachunek za wode 500zł a ja dostałam psychozy i wylądowałam w psychiatryku. Za którymś razem w szpitalu dobrali mi leki i ten cały szał na mycie sie skończył. Teraz wygląda to tak że musze umyć rece 2 razy bardzo dokładnie i zajmuje mi to około 8minut. Próbowałam zmniejszyc mycie do jednego razu ale nie da sie. Mam wrażenie że dalej są brudne. I tak żyje z tym. Ale bez leków nie dasz rady. Terapia za długo trwa a i tak nie ma pewnosci że pomoże. Ja chodze na terapie od 2011 i niewiele mi na to pomogła. A Ty musisz natychmiast z tym skończyć bo sie wykończysz. Wykończysz siebie i męża.
  14. Lusesita Dolores

    Spamowa wyspa

    tosia_j, Tośka jak to jest że za każdym razem jak wchodze na forum to Ty jesteś. Nudzi ci sie w życiu? Zajmij sie rehabilitacja i wychowaniem swojego niepełnosprawnego syna bo później sie żalisz że Cie ugryzł
  15. czarny_prorok, ile masz lat? Jakbyś był skazany żeby sie sam utrzymać to gwarantuje Ci że do pracy rano wstawałbys szybciutko.
  16. czarny_prorok, a pracujesz Ty w ogóle? Uczysz sie? Bo jak mieszkasz u rodziców i nie masz obowiazków żadnych to śpij ile wlezie.
  17. agusiaww, wiem. ale mój psychiatra i ginekolog każą odstawić.
  18. warning, chcesz w ciąży brać antydepresanty? Ja już prawie wszystkie leki odstawiłam. Został tylko ketrel Nie chce brać leków w ciąży. Boje sie ze dziecko urodzi sie chore. A tego bym nie udźwigneła.
  19. No i brałam ten Body max plus przez 2 miesiace i niestety ale nic to nie dało. Nie było tego efektu co za pierwszym razem. Porażka.
  20. Lilith, Witaj ja jestem po 24h pracy. Spałam do 12. Nie dałam rady pojechać na szkolenie BHP i szczerze mówiąc mam to gdzieś jestem zmeczona :) a co u Ciebie
×