To jakieś chore dawki. Z kosmosu.
Na początku było ciężko i męcząco.
Trochę mnie ten lęk przeturlał.
Lekkie otępienie jest po porannej dawce, ale nie takie jak po klozapolu.
Dzwoniłam wczoraj pod numer kryzysowego telefonu zaufania dla ludzi w kryzysie psychicznym i kobieta chciała wzywać pogotowie ratunkowe do mnie.
A ja chciałam się poradzić w sprawie leków.
Powiedziała, że mam się zgłosić na izbę przyjęć dziś.
Dzwoniłaś tam kiedyś?