Skocz do zawartości
Nerwica.com

MamSwojePoglady

Użytkownik
  • Postów

    2 935
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez MamSwojePoglady

  1. Ferdynand k, nie znam się na tym, jestem ignorantką
  2. Ja polecam czajnikowy.pl dużo ciekawostek http://www.youtube.com/user/mailpatpl/videos "Tak naprawdę Yerba Mate można parzyć wodą o każdej temperaturze! Jedźmy po kolei: 1. Woda zimna i zmrożona da nam terrere, czyli Yerba Mate zaparzone na zimno. Będzie nieco delikatniejsza w smaku i w mocy, ale przyjemnie nas ochłodzi i lekko pobudzi. Możemy zrobić 2-3 zimne zalania Yerba Mate i wciąż będziemy otrzymywać pełnowartościowy napar. 2. Letnia woda (30-40*C) da nam bardzo łagodne Yerba Mate, będziemy też musieli zdecydowanie dłużej zanurzać je w wodzie, żeby dostać swoją dawkę kofeiny. 3. Woda o temperaturze 50-60*C również świetnie sprawdzi się do długiego parzenia Yerba Mate, taki napar możemy wypić nawet pod wieczór. 4. 70-80*C da nam tradycyjną moc Yerba Mate, czyli mocnego kofeinowego kopa, ale także dosyć ciężki smak (szczególnie dla początkujących). 5. Woda 90*C bardzo szybko zaparzy nam Yerba Mate, dlatego po krótkim (do 1 minuty) parzeniu najlepiej przelać przez sitko nasz napar, żeby dłużej się nie parzył dając nieprzyjemny gorzki smaki. 6. Świeżo zagotowana woda generalnie nie jest polecana do Yerba Mate, ale i tu dosłownie przelewając wodą Yerba Mate przez kilka sekund można otrzymać bardzo szybko fajny mocny napar. Polecamy jednak takie parzenie tylko zaawansowanym Yerbo-pijaczom. 7. Gotowanie Yerba Mate daje również bardzo ciekawe efekty. Można na przykład zagotować mleko z prażoną Yerbą w garnku i otrzymać pobudzające mleczko, które po posłodzeniu znakomicie nasz ogrzeje w zimne zimowe poranki. Również gotowanie Yerba Mate w małej ilości wody (zrobienie esencji), a następnie dodawanie do tego słodkiego mleka sojowego znajduje swoich zwolenników na całym świecie." No może się komuś przyda
  3. cyklopka, nie zapomnij oczyścić tykwy, bo przeczyszczenie będzie
  4. Samo palenie tytoniu lub picie dużych ilości alkoholu wiąże się z większym ryzykiem nowotworu niż picie gorącej mate. Prawdopodobnie częste picie dużych ilości gorącego płynu uszkadza błonę śluzową przełyku i ułatwia wchłanianie czynników kancerogennych, np. zawartych w dymie tytoniowym, dlatego podobno nie pali się przy piciu gorących napoi. No ale ile osób zaczyna dzień od gorącej kawy i papieroska? na to samo wychodzi. Mnie pobudza, ale może dlatego, że nigdy nie piłam kawy. Po za tym zmniejsza łaknienie. Nie będę tu przytaczać składu, bo każdy może sobie poszukać jeśli jest ciekawy. Dla mnie picie mate jest przyjemnością, lubię sobie zaparzyć do czytania książki itp. Jestem ciekawa tych substancji rakotwórczych, bo ja wręcz przeciwnie czytałam, że ma właściwości antyoksydacyjne, antyoksydanty odgrywają ważną role w ochronie przed nowotworami. -- 30 lip 2014, 17:44 -- Qrf, właśnie jutro jadę po zapasy, to wypróbuję te co polecasz i tak Cruz de Malta było w planach
  5. cyklopka, ja kupiłam zestaw startowy na allegro, coś w tym stylu: http://allegro.pl/startowy-zestaw-yerba-mate-dla-singla-7-x-50g-i4436986890.html tyle, że poszerzony dla dwojga. Fajnie, że jest tam kilka rodzajów i można sobie wypróbować jakie smaki nam podchodzą. Na razie pije z tykwy, ceramiczne nie mają takiego klimatu. Może kiedyś zainwestuje sobie w matero z palo santo, ale to jak nie będę miała innych wydatków.
  6. Odświeżam. Są tu jacyś yerbnięci? Które lubicie najbardziej? co dodajecie?
  7. [videoyoutube=89NjEeHku8o][/videoyoutube]
  8. [videoyoutube=L8tMA7wzpEQ][/videoyoutube]
  9. JużTuByłem, gorzej już chyba być nie może w tej kwestii. A tak poważnie nie zwróciłam nigdy na to uwagi, zazwyczaj czuję się źle, nie potrafię określić stopnia.Na terapię chodziłam, ale nie stricte na lęki, odpuściłam po około 4 miesiącach chyba. W błoto nie wyrzucasz fortuny, nawet jak nie przyniesie takich efektów jakich byś chciał to dużo z niej wyniesiesz:)
  10. nieboszczyk nie, nie myślę o tym, bo nie będę się zmieniać dlatego, że ludzie mają różne fobie, to się powinno leczyć. Niektórzy boją się psów, ale jakoś nie doklejamy psiakom długich uszu i nie udajemy, że to króliczki.
  11. JużTuByłem, coś w tym jest. Faktycznie zawsze byłam nieśmiała, melancholijna, a radość to były bardziej jakieś epizody euforyczne, których w sumie teraz nie potrafię sobie przypomnieć. Moje ambicje były wyższe, nie pasowały do mojej osoby. Wstyd, brak pewności siebie często powodowały rezygnację z czegoś na czym mi zależało. Byłam zła na siebie, później złość zamieniała się w żal. Gdy ktoś ma tak wiele żalu do siebie, nie akceptuje swojego ja to popada w depresję. To z marzeniami i fantazjami to też prawda, żyję w jakimś wyimaginowanym świecie, lubię śnić tam mogę być tym człowiekiem którym chcę.
  12. nieboszczyk, niebieskich, szarych - nie. Zielone mogłabym założyć, bo mi się podobają, ale nie mam takiej potrzeby.
  13. Nekroschizofrenik, każdy ma prawo do swojej opinii
  14. nieboszczyk, to, że Ty masz z tym problem nie znaczy, że każdy go ma. Akurat niebieskie oczy są dla mnie zimne i nie wzbudzają zaufania, więc byłyby to zapewne ostatnie soczewki jakie bym założyła. Po za tym skąd wiesz, że źrenice się powiększają do maksimum. Bezpośrednio po śmierci źrenice są zazwyczaj silnie rozszerzone, następnie — na skutek stężenia mięśnia zwieracza źre­nicy, a także zwiotczenia gałki ocznej — zwężają się nieznacznie, przyj­mując tzw. „ustawienie trupie"; polega ono na „średniej" szerokości źre­nic (około 7 mm średnicy), tj. mniejszej od źrenic rozszerzonych, a więk­sze niż w przeciętnych warunkach świetlnych za życia. Po za tym rogówka po śmierci nie jest wilgotna, czyli nie potrafi przyjmować tlenu, staje się mętna, nieprzeźroczysta, szarawa. Kilka godzin po śmierci można zauważyć charakterystyczne, niebiesko-białe zamglenie.
  15. nieboszczyk, te oczy, które wrzuciłeś to moje lubię moje trupie oczy.
  16. JużTuByłem, U mnie nigdy w tej kwestii nie było za dobrze, miałam okres udawania całkiem dobrze mi szło... ale to było męczące na dłuższą metę. Z pewnością mogę powiedzieć, że nigdy nie byłam wyszczekana
  17. Ja wyalienowałam się całkowicie. Nie wychodzę z domu, nie odbieram telefonów. Nie spotykam się ze znajomymi, a nawet z rodziną. Jak dzwoni moja matka to wpadam w panikę, wiem, że ta rozmowa skończy się moim płaczem. Kiedyś radość sprawiało mi wychodzenie z psem, teraz nawet tego się boję, bo ludzie mnie zaczepiają żeby pogadać o pupilu. Moja przyjaciółka stwierdziła, że mam promieniejącą i pogodną twarz i dlatego nawet obce osoby do mnie zagadują, choleraaa
  18. Mój typ kto zagra w finale się sprawdził, jestem z siebie dumna
  19. MamSwojePoglady

    Kalambury

    slow motion, niee, to nie moje klimaty edit: podpowiem, że komediodramat.
  20. MamSwojePoglady

    Kalambury

    To ja podbijam czymś łatwym. Kategoria: film http://sketchtoy.com/62080002
  21. Brazylia bez Silvy i Neymara, kiepsko. Obstawiam finał Argentyna-Niemcy
  22. Myśliciel - Do spraw podchodzi w sposób logiczny, głęboko je analizuje. Zawsze starasz się znaleźć logiczne wyjaśnienie dla spraw, które cię zaciekawią. Cechuje cię myślenie abstrakcyjne i teoretyczne. Bardziej interesuje cię kwestia poznania niż relacje społeczne z ludźmi. Jesteś spokojny, zachowawczy, elastyczny i tolerancyjny. Masz niezwykłe zdolności do wnikliwego analizowania danego problemu. Jesteś raczej sceptycznie nastawiony, więc zawsze wszystko analizujesz. Czasami bywasz zbyt oschły i bezwzględny. Znane osoby o typie INTP: Albert Einstein, fizyk
  23. Jak już o króliku mowa, mój kicak:)
  24. [videoyoutube=sc3jN1eUGkQ][/videoyoutube]
×