Skocz do zawartości
Nerwica.com

na_leśnik

Użytkownik
  • Postów

    10 945
  • Dołączył

Treść opublikowana przez na_leśnik

  1. U nas też pogoda kiepska. Mogłoby tak lunąć od serca, a tu tylko taka quaziburzowa kiszonka .
  2. Znów ton belfra wściekłego na ucznia, że ten kwestionuje jego autorytet. Pisałaś że chciałaś w tym wątku chciałam "wyrazić swoje zdanie i porozmawiać o tym z innymi ludźmi". Jak ty sobie rozmowę wyobrażasz? Przecież rozmowa to wymiana poglądów, często sprzecznych, ich porównanie, czasem polemika, ale z zachowaniem szacunku dla drugiej strony i jej poglądów. Ty z kolei nie dyskutujesz. Ty ogłaszasz swój punk widzenia jako niekwestionowaną rzeczywistość, a potem wykluczasz z dyskusji innych jeżeli myślą inaczej. To jest rozmowa?
  3. ona1993, to co napisałaś jest właśnie przykładem takiego domorosłego "prorokowania". Napisałem, że ludzie odbierają Cię jak szurniętą, nie że jesteś szurnięta. Ty to odniosłaś do siebie od razu jako atak z mojej strony i odbiłaś piłeczkę. Dla Ciebie to ja jestem szurnięty. Skoro nie przyjmuję Twojej wizji świata (tak jak Ty go przedstawiłaś a ja go odebrałem), problem nie leży w przekazie a w odbiorcy. To ja jestem ten "za mało inteligentny żeby zrozumieć", "nie na Twoim poziomie". Jak to czytam to przypominają mi się sceny z Nowego Testamentu, w których Chrystus nie zostaje przyjęty przez faryzeuszy albo mieszkańców Samarii. Z prorokiem się nie dyskutuje. Proroka się przyjmuje albo nie. Jeśli nie: biada wam plemię żmijowe... Fizli, znudziłem się albo trafiłem w czuły punkt.
  4. W sumie racja. Ostatnio (chyba przez terapię) coraz trudniej mi podchodzić z dystansem do takich odlotów typu "wszystko szatan". Wkurwia mnie to po prostu. Kpienie sobie z takich zjawisk pomaga trochę spuścić parę, która zebrała się przez 5 lat studiowania teologii. Ale nie pomaga to raczej nikomu ani niczemu. ona1993, wydaje mi się, że przyjęłaś na siebie taką rolę proroka, który "posiadł prawdę", i tą "prawdą" próbuje leczyć teraz innych. Nie wiem skąd ci się to wzięło. Wiem natomiast (z doświadczenia trochę...), że działa to destrukcyjnie. Zarówno dla Ciebie (chociażby z tego powodu, że taka postawa sprawia,że ludzie patrzą na ciebie jak na lekko szurniętą, ty to wyczuwasz i czujesz się jeszcze bardziej "inna", lepsza) jak i dla osób które Ci uwierzą i podłapią Twoją wizję świata. Żeby pomagać innym najpierw trzeba zadbać o siebie. Od tego zacznij.
  5. dar, true story. Bo ludzie na ogół nie wiedzą, że z Księciem Ciemności to trzeba krótko... [videoyoutube=RJxj5RJ6xms][/videoyoutube]
  6. Tyrr, świetny pomysł. Dzięki. Planuję tego wilka zrobić sobie na łopatce w formacie 20X25, ewentualnie trochę mniejszym na ramieniu.
  7. Arhol, no to po nowym roku pewnie się tam udam. Póki co z kasą krucho. Ale pieseł dzielnie czeka na dysku
  8. [videoyoutube=ckVYO9oI8vc][/videoyoutube] Pejsy mi rosną... :'>
  9. Arhol, udam się do tego gdzie ty robiłeś z "zapytaniem ofertowym". Zobaczę ile sobie zażyczą. Tylko muszę sobie druknąć tego pieseła najpierw.
  10. Ano! Ja juz mam wybrany wzór i teraz tylko czekać aż kasa z nieba spadnie i dziaramy!
  11. Być może źle to zrozumiałem. To jednak nie zmienia faktu, że w tym co piszesz jest jedna osoba która odkryła co jest nie tak i teraz próbuje ratować innych: Ty sama... Ponawiam więc pytanie: czy w tym widzisz swoją wartość?
  12. ona1993, mam pytanie do Ciebie. W jednym z pierwszych postów które na forum wspomniałaś, że uważasz się za "wartościową osobę". Nie odbierz tego co piszę jako próby zrównania z ziemią twojej samooceny, nie o to mi chodzi. Sam fakt, że piszesz jak piszesz sprawia, że odbieram cię jako osobę z jakimś wewnętrznym poczuciem misji, naprawiania złego świata wokół ciebie (chociażby to, że "chcesz uświadamiać" coś innym, przekazywać im jakąś prawdę). Czy z tego właśnie czerpiesz poczucie swojej wartości? Z tego, że nie jesteś tak zepsuta jak większość ludzi?
  13. [videoyoutube=qmYBWlO3urs][/videoyoutube]
  14. Arhol, Aranjani, idzie nieźle. Już 1/3 krewniaków wisi na drzewie genealogicznym...
  15. Aranjani, bry bry. Z genogramem od rana walczę. Wreszcie coś robię poza przestawianiem mebli łepetyną he he .
  16. To, że przeziębienie mi przechodzi. Wreszcie mogę myśleć i pracować nad genogramem na terapię .
  17. Moim skromnym zdaniem niewierzącego, sformułowanie "Pójdź do spowiedzi..." zostało użyte przez księdza prowadzącego mszę dlatego, że jako kapłan zdawał sobie sprawę że na sali jest masa ludzi którzy mają jakiś wewnętrzny opór przed spowiedzią. Takie bardzo ogólne słowa (mogące dotyczyć wielu osób) ty potraktowałaś jako skierowane akurat do ciebie. I zapewne nie tylko ty. Klasyka psychomanipulacji.
  18. Aranjani, już nie palę, bo nie mam za co a sępić mi wstyd. Za te sześć dych które mam muszę przeżyć do końca miecha. Dobrze chociaż że jakaś namiastka obiadu po tej terapii jest.
  19. Arhol, znalazłem w końcu wzór który sobie zrobić na łopatce. Pitole to samodzielne rysowanie, artysta ze mnie kiepski. Tylko teraz czekać aż miliony monet spadną z nieba.
  20. Aranjani, zadzieram kiece i lece . Kurde kasa mi się kończy a tu do wypłaty 20 dni. Powrót do tradycyjnych fajków mnie załatwił .
×