Ja mam wrażenie że jedynie myślał intensywnie o tym jak przekonać samego siebie że jest beznadziejny i nic nie da się zrobić. Wymyślił sobie że jego "wady" są nie do przeskoczenia i teraz przyszedł na forum ale nie po rady jak to myślenie odwrócić tylko...w sumie nie wiem po co, ale po nic sensownego.