Skocz do zawartości
Nerwica.com

Siding Spring

Użytkownik
  • Postów

    3 414
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Siding Spring

  1. A jak ktoś czasem potknie sie o kraweznik i wyladuje akurat pod Toba? . Ty w samej spodniczce....wiesz przypadki chodza po ludziach:D
  2. Ja np nie radzilbym brania grzybków kiedy jest się w marnym stanie..Moga one spotęgować stan w ktorym jestesmy. Ja postanowilem wszamać 50 świezych grzybków jak mialem cięzki nawrót depresji do tego niszczyły mnie lęki pod rozna postacia. Nie chce mi się nawet opisywać tego wszystkiego ale takiego bólu psychicznego juz więcej nie doswiadczylem. Czulem taka rozpacz , że jedyne co chcialem to do mamy heh...bo wtedy myslalem ze tylko ona będzie mi w stanie pomoć. Haluny tez miałem...to postaci usmeichaly sie do mnie w gazecie, to kumpel co sekunde robil dziwne miny, gdzie w rzeczywistosci leżal zjarany bez ruchu. Na szczęscie był tez drugi nieco bardziej ogarnięty i empatyczny i dzieki niemu nie wyskoczylem z 8 piętra;). Ale i tak droga powrotna do domu metrem przepełnionym ludzmi to było az nadto. Każdy sie na mnie gapił a ja z tej bezsilnosci nie wiedzialem co ze soba zrobic. Potem w domu byłem juz tak załatwiony , że nie wiedzialem do czego służa przyciski w komórce...A ja głupi myślalem ze własnie te grzybki wyciagna mnie z tej depresji....Moze i maja one jakis potencjal "leczniczy" ale w ścisle okreslonych warunkach i pod okiem ludzi na których mozna polegac i takich ktorzy wiedza z czym to sie "je". Myśle ze przyjemne doznania moga miec osoby ktore z natury sa opmtymistyczni i szczesliwi wtedy różowe pajaczki bede przyprawialy ich o dziecinny wręcz spazmatyczny śmiech:) Kiedyś pilnowalem kumpla ktory zjadl grzyby i on tez łapal dziwne fazy...U mnie w domu widzial ciągle szatana w ekranie telewizora. Z tym , że on tez jest introwertycznym melancholikiem:D
  3. Moze i dzialanie jest podobne ale wielu jednak widzi wyrazne roznice Jakby nie patrzec dwie rozne substancje;p
  4. Nie zebym sie czepial ale LSD a grzybki to dwie różne rzeczy:P
  5. ~deader Spoko. Relacje ludzi sa własnie różne. Ja mialem kiedyś w dzieciństwie podejrzenie ADHD aczkolwiek metylo załatwiłem sobie na takie problemy jak anhedonia,stępienie emocjonalne/zjebany afekt, brak motywacji i marazm życiowy. Po częsci to zaleczenie skutkow ubocznych po ssri ale też moje naturalne problemy. Nie wiem jednakże czy w ogole jest cokolwiek co by rzeczywiscie dzialaja pod kątem tych rzeczy. Nawet tak silny dri jak metylo.
  6. No nie wiem nie wiem czy aby masz racje. . Nawet szybko uwalniany tabs bedzie znacznie dluzej w bani anizeli koka ktora dziala szybko i szybko jest uwalniania. Rozumiem ze skoro dany srodek o podobnym wychwycie dopaminy jest dluzej w mozgu to ten efekt jest rozłozony wczasie i nie będzie takiego bum jak w przypadku koki... Sila wychwytu dop jest nawet silniejsza w przypadku metylo ale gdzies doszly mnie sluchy, że koka moze dzialac na wiekszy obszar mózgu. Te drugie to tylko moje przypuszczenie oparte tym co kiedys być moze słyszalem:D, ale jezeli chodzi o czas uwalniania to powyzsze słowa maja swoją racje... Na mnie metylo dziala troche euforyzujaca...nie przylozylem sie specjalnie do analizy swoich odczuc podczas jej brania wiec ciezko coś wiecej napisac;). Bede musial poswiecic jej wiecej czasu:D
  7. Moze i metylo zblizone do koki ale zeby odczuc podobne dzialanie jak po wciagnieciu krechy to trzeba by bylo grube ilosc tabletek na raz;)
  8. No do Ciebie do Ciebie:) Pytam o zaburzenia osobowosci bo po prostu nie potrafisz sobie dopasowac leku a dwa chodzi o te sprawe z emocjami...ze nie wiesz co czujesz i zmniejszony afekt ale byc moze jest podobnie i w zaburzeniach lękowa depresyjnych.Zaburzenia osobowsci sa wedlug mnie ciezsze niz depresja bo leczyc mozna tylko terapia ..w sumie farmakoterapia tez ale to tylko przeciw najbrdziej dokuzliwym objawom.... Ja jakos zyje...ze wskazaniem na jakoś,,
  9. To co zamierzasz dalej? Kojarze Twoja osobe i wiem ze tantydepresanty jak wenla/paro powoduja u Ciebie w/w skutki a leki typowo pobudzajace/motywujace jak wellbutrin indukuja lęki...Masz tylko depresje? Nie dochodza do tego jakies problemy osobowosciowe? Chociaz z drugiej strony dystymia to w sumie choroba osobowosci...Co psychiatra na to wszystko? Bo skoro nie ma odpowiedzi na leki to cos trzeba dalej robic bo obudzisz sie za kilka lat z niczym ..moze z wyjatkiem kolejnych kombinacjii lekow jak co poniektoryz na tym forum doświadczyli....
  10. Czekalismy na Ciebie;). Ja czekalem i mowie za siebie!!!
  11. duze dawki haloperidolu w tyłek;)
  12. aaa gdybanie takie. Jak bede i wroce to Ci kalebx powiem co i jak. Z czym sie je te cale pieklo sreklo.
  13. wykonczony no moze byc i tak jak mowisz;P. Kto to wie;)
  14. Placi . 25 zl.....powiedzmy ze ktos bedzie zyl jeszcze 2 lata to te 25 zloty dzielone na 24 miesiace da 1 zl miesiecznie a wiec nic za darmo:))
  15. Lepiej by pasowalo "internet prawie za darmo"...i tu juz zgodne z prawda;))
  16. myslalem ze rzeczywiscie za darmo ale takie rzeczy nie u nas;p
  17. ~qwerty Bakterie jak piszesz sa i beztlenowe wiec moglyby podrozowac...bo co za roznica czy na meteorycie czy eksluzywnym wahadlowcu kosmicznym:P. Jezeli wystepuja gdzies to z pewnoscia sa tez i przenoszone. Z reszta ostatnio ogladalem dokument w ktorym naukowcy mowili ze komety moga przenosic mase roznych bakterii. Mowilem o czlowieku ...jego ewolucja dobiegla konca...dinozaur to dinozaur;P. Na pewno nie osiagniemy takich rozmiarow;P. Chyba ze by nas przeniesli na 4 krotnie wieksza planete i tam poddani innym warunkom po milionach lat troche by nas przyroslo:). W sumie nanotechnologia i te inne srpawy sc-fiction moga wejsc ale jak juz pisalem my gatunek homo sapiens osiagnelismy szczyt ewolucji. faktycznie off top:P. Ale lepsze to niz biadolenie otusku:P
  18. Chodzi o to ze jezeli Mars jest starszy i wczesniej powstalo na nim zycie to w formie bakterii moglo przywedrowac na Ziemie. Byc moze nim na Ziemi warunki do zycia byly takie jak obecnie mamy to na Marsie juz dawno byly. Bo to ze byly to jasne... Z Marsa meteoryty ludzie znajduja na Ziemi wiec naprawde myslisz ze ta teoria nie moze byc sluszna?:). Bo ja mysle zetak a skoro głowia sie nad tym osoby zawodowo tym sie zajmujace to pewnie wiedza wiecej. Na tym opiera sie glownie ta teoria. Jezeli badaniami znajda dowody to masz odpowiedz;P No czlowiek to szczytewolucjii na Ziemi:). Cyborgi to juz nie ewolucja..nie ma to nic wspolnego z naturlna koleja rzeczy.
  19. . Dla mnie Biblia to bardziej w sumie jakis kodeks moralno prawny anizeli rzeczywiscie powiazanie z "boskoscia" o ktorej pewnie wiekszosc mysli. Ewolucja nie tworzy coraz bardziej inteligentnych organizmów, a coraz bardziej przystosowane. Inteligencja oczywiście jest dobrym przystosowaniem, ale jedak komary biją nas na głowę liczebnością No ale to my rzadzimy światem a nie komary:P. Ja przez przystosowanie rozumiem własnie to ze organizm staje sie coraz inteligentiejszy...wieksze mozgi wieksze zdolnosci poznawcze a nawet na jakims etapie rozwoj samoswiadomosci. ~qwerty. Mars moze bycstarszy od Ziemi. Kiedys mial normalna atmosfere/oceany/wode i co wielce prawdopodobne zycie . O ile obcenosc atmosfery /magnetosfery jest rzecza wiadomo to zycie jednak nie. Ale skoro wszystkei warunki byly spelnione to czemu nie? Teoria wedlug mnie wielce sluszna. http://krolowa-superstar.blog.pl/files/2013/01/jpg104 Mars kiedys:D Zycie na innych planetavh jest na pewno. W koncu 50 mld planet jest tylko w naszej galaktyce. Oczwyiscie pewnie znikomy procent ma życie ale to i tak biorac pod uwage liczbe galaktyk stwarza zawrotne liczby. No i ewolucja zalezy od otoczenia warunkow w jakich zyja organizmy. Jezeli mialoby cos wyewoluowac wyzej od nas to musieli meic do tego warunki. Czlowiek za x lat nie bedzie mial mozgu wielkosci dyni i malego ciala;P. My juz raczej zakonczylismy na Ziemi swoj rozwoj
  20. No buddyzm nie jest pozbawiony sensu. Własciwie to jest za ewolucjonizmem. Kosciol katolicki pogodzil sie z teoria ewolucji i twierdzi ze powstanie czlowieka przez Boga a od małpy nie kłóci sie ze soba. No na moj zdrowy rozum (heh zdrowy ) to jednak sa to sprzeczne teorie. Suma sumarum nie wiemy skad czlowiek jest na Ziemi....ogladalem ostatnio wywiad z jakims naukowcem ktory twierdzi ze życie zostalo zawleczone z Marsa. To znaczy nie ze z niego przyliecielismy (znaczy nie bezposrednio) a wlasnie posrednio w formie pierwotnych organizmow i tu na Ziemi wyewoluowalismy w coś co zwie sie czlowiekiem. Muszatylko znalesc odpowiednie dowody na to...;P najprawdopodbniej w formie skał z okresu sprzed wielu mln lat. Ale nawet jakby tak bylo to Kosciol musialby dorobic jakos kolejne historie:P
  21. qwerty a pomysl co mysla sobie o nas Ci co zyja gdzies w kosmosie i sa miliony lat do przodu w ewolucji od nas:)
  22. haha powaznie? . Moze to sie odnosi do czasow kiedy liczba ludzi na Ziemi była w 10tkach tysięcy a prorokowie tamtych czasow zapomnieli o przewidzeniu liczby ktora mamy obecnieXD
×