Skocz do zawartości
Nerwica.com

ala1983

Użytkownik
  • Postów

    3 922
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez ala1983

  1. *Monika*, Dziękuję. Bardzo tęsknię za oddziałem. Trafiłam na wspaniałych ludzi, zarówno pacjentów jak i cały zespół terapeutyczny. Stopniowo się z nimi rozstaję, niedługo planuję odwiedziny. Jestem też w kontakcie tel. z niektórymi pacjentami. Opowiadają mi o ważnych wydarzeniach w oddziale.. tyle jeszcze chciałabym im powiedzieć, ale ze względu na moje zaburzenie...nie zdążyłam. Ale fajnie mieć tą świadomość, że istnieje takie miejsce na ziemi, gdzie zawsze można wrócić i czuć się dobrze, jednocześnie dając sobie szansę na lepsze życie, przez intensywną pracę nad sobą...
  2. A psychoterapią próbowałeś się ratować?
  3. Agusia123, Witaj na forum
  4. Może się doczekasz mojej historii. Na razie chwalić się nie mam czym, choć faktycznie zeszłam (po ok. 10 latach), choć nie do końca, bo aktualnie walczę z przedłużonym zespołem odstawiennym i w tym celu muszę od czasu do czasu podratować się słabym benzo. A to może mi zająć kolejne kilka lat.. więc mojej historii na razie nie opowiadam.
  5. ala1983

    Akatyzja

    Normalnie, zejść z fluoksetyny.
  6. monk.2000, Oddziały terapeutyczne nie przyjmują osób z chorobami Twojego typu. -- 01 maja 2014, 18:25 -- Terapia indywidualna na nfz lub prywatnie, jak najbardziej.
  7. Moi kochani, mój prawie 6 miesięczny pobyt w Obrzycach dobiegł końca.. czuję się inaczej, co nie znaczy, że lepiej. Dużo zrozumiałam, dużo się nauczyłam. Trafiłam na świetnych fachowców. Sporo lat pracy jeszcze przede mną. Szpital nie sprawił, że wszystkie objawy i problemy zniknęły jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Ale inaczej trochę przeżywam rzeczywistość, poznałam lepiej swoje mechanizmy obronne, wiem kiedy, tzn. w jakich sytuacjach zaczynam wchodzić w stare utarte schematy. Zrozumienie tego dużo daje. Jednak zmiana myślenia i postępowania to już inna bajka.. Moje zaburzenia do łatwych nie należą. Mam diagnozę osobowości schizoidalnej z komponentem narcystycznym. Przez to też miałam trudności w funkcjonowaniu w oddziale. Bo główny problem to nieumiejętność życia w społeczności i problemy w relacjach. A w oddziale prawie 40 osób, więc dla mnie to była niezła szkoła przetrwania. Potrzebowałam bardzo dużo czasu na aklimatyzację, dopiero pod koniec się bardziej otworzyłam. Reasumując jestem zadowolona z tego pobytu i polecam każdemu, kto pragnie zmian w swoim życiu. Aha, jeszcze dodam, że te pół roku dało mi więcej niż 3 lata terapii ambulatoryjnej, którą miałam przed szpitalem, no ale to dlatego, że tam są specjaliści, których nie spotyka się na codzień no i jest się w terapii tak na prawdę 24h na dobę. -- 01 maja 2014, 14:07 -- Nowych pacjentów czekają już zmiany, tak jak wspomniałam oddział przechodzi małą reorganizację. Plan zajęć który ja przedstawiłam jest już nieaktualny. Okres konsultacyjny trwa teraz od 2 do 2,5 tyg. Powodzenia !
  8. Ja chcę do PGR-u, w pole do roboty i mieszkanie za darmo !!! Ps. Takie refleksje mnie naszły po ostatnich przeżyciach w tych gównianych czasach Koszmar -- 30 kwi 2014, 20:33 --
×