Moi kochani,
mój prawie 6 miesięczny pobyt w Obrzycach dobiegł końca.. czuję się inaczej, co nie znaczy, że lepiej. Dużo zrozumiałam, dużo się nauczyłam. Trafiłam na świetnych fachowców. Sporo lat pracy jeszcze przede mną. Szpital nie sprawił, że wszystkie objawy i problemy zniknęły jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
Ale inaczej trochę przeżywam rzeczywistość, poznałam lepiej swoje mechanizmy obronne, wiem kiedy, tzn. w jakich sytuacjach zaczynam wchodzić w stare utarte schematy. Zrozumienie tego dużo daje. Jednak zmiana myślenia i postępowania to już inna bajka..
Moje zaburzenia do łatwych nie należą. Mam diagnozę osobowości schizoidalnej z komponentem narcystycznym. Przez to też miałam trudności w funkcjonowaniu w oddziale. Bo główny problem to nieumiejętność życia w społeczności i problemy w relacjach. A w oddziale prawie 40 osób, więc dla mnie to była niezła szkoła przetrwania. Potrzebowałam bardzo dużo czasu na aklimatyzację, dopiero pod koniec się bardziej otworzyłam.
Reasumując jestem zadowolona z tego pobytu i polecam każdemu, kto pragnie zmian w swoim życiu.
Aha, jeszcze dodam, że te pół roku dało mi więcej niż 3 lata terapii ambulatoryjnej, którą miałam przed szpitalem, no ale to dlatego, że tam są specjaliści, których nie spotyka się na codzień no i jest się w terapii tak na prawdę 24h na dobę.
-- 01 maja 2014, 14:07 --
Nowych pacjentów czekają już zmiany, tak jak wspomniałam oddział przechodzi małą reorganizację. Plan zajęć który ja przedstawiłam jest już nieaktualny. Okres konsultacyjny trwa teraz od 2 do 2,5 tyg.
Powodzenia !