carlosbueno
Użytkownik-
Postów
20 959 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez carlosbueno
-
BÓG - czy istnieje,jaki jest,nasze wyobrażenie
carlosbueno odpowiedział(a) na sbb88 temat w Socjologia
Teraz w szkole dzieciaki mają 2 lekcje religii tygodniowo przy zwykle jednej biologii, fizyki, chemii to jakas paranoja nawet jakby w szkole uczono na lekcji biologii ewolucjonizmu to i tak religijna indoktrynacja ma przewagę bo religie to już w przedszkolu uczą i przez cały etap edukacji do ostatniej klasy szkoły średniej, a biologia jest chyba tylko w gimnazjum i szkole średniej( nie każdej bo ja np nie miałem ale to było w latach 90-tych). -
BÓG - czy istnieje,jaki jest,nasze wyobrażenie
carlosbueno odpowiedział(a) na sbb88 temat w Socjologia
refren, mnie w szkole ewolucjonizmu jako źródła powstania świata nie uczono, za to były lekcje religii które z nauką nie mają nic wspólnego. -
Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?
carlosbueno odpowiedział(a) na d65000 temat w Seksuologia
przesądzona może nie, ale na pewno coraz trudniej bo czujemy się zażenowani i zawstydzeni tą sytuacją co utrudnia bardzo poznawanie kobiet i podejmowanie jakiś bliższych relacji. Właściwe to przeszkadza bardziej nam, powoduje u nas blokadę niż potencjalnym partnerkom. No i brak doświadczenia nie tylko w samym seksie, ale w poznawaniu kobiet, podrywaniu, chodzeniu z sobą, w związkach tez przeszkadza i napawa nas obawami. -
Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?
carlosbueno odpowiedział(a) na d65000 temat w Seksuologia
Ja jestem facetem ale wg mnie różnie to bywa w różnych środowiskach. Wśród kolegów z podwórka, szkoły to bycie 16 letnim prawiczkiem to już wstyd( choć często połowa z nich to prawiczki) a 20 letni to już meganieudacznik do kwadratu. Myślę że dziewczyny, a zwłaszcza kobiety po 20-ce są dużo bardziej tolerancyjne i spokojnie zaakceptują 20-23 letniego prawiczka, no ale nie chodzi mi o te solaro- tipsiary oczywiście. Górny pułap akceptacji prawiczka to myślę 25 w przypadku kobiet i 20 w przypadku mężczyzn, oczywiście tych inteligentniejszych jeśli jest powyżej i nie jest jakimś religijnym dewotem to prawictwo staje się już mocno podejrzane co nie znaczy że się jest przez to skreślonym u kobiet. -
BÓG - czy istnieje,jaki jest,nasze wyobrażenie
carlosbueno odpowiedział(a) na sbb88 temat w Socjologia
Wg nawet obalenie teorii ewolucji nie sprawi że chrześcijański kreacjonizm stanie się bardziej wiarygodny i będzie czymś więcej niż mitem. -
refren, Większość przestępców jest wierzących( więcej niż w całej populacji), w krajach o wysokiej religijności przeważnie jest wyższy stopień przestępstw i przemocy, jakoś tego straszaka piekła nie widać w postępowaniu ludzi. To jak z surowością wymiaru sprawiedliwości wcale nie gwarantuje on spadku przestępstw. Dzisiaj przynajmniej w Polsce panuje raczej ta pozytywna wiara ale niegdyś np w średniowieczu dominował lęk, strach przed piekłem, umartwianie się i trochę ludzi i kleru (np. pan Natanek, Rydzyk) wciąż za tym tęskni.
-
Dla mnie całe to istnienia piekła w religii, różnych religiach bo w większości najpopularniejszych ono występuje to taka najprymitywniejsza metoda namowy, czy przymusu wiary. Nie będziesz wierzył, przestrzegał zasad danej religii to będziesz cierpiał po śmierci. To taka negatywna mobilizacja, a wg mnie pozytywna by się bardziej przydała, choć zapewne nie jest tak skuteczna i obrazowa jak wizja piekła stąd jej obecność w niemal każdej religii.
-
EmInQu, Wcale nie uważam że Polska to żebraczy kraj tylko nie rozumiem dlaczego za komuny rzekomo nimi byliśmy a dziś już nie. Dotacje unijne to forma wyrównywania szans a nie żebractwo. Wcale nie jestem zwolennikiem Kaczyńskiego, to czy rządzi on czy Tusk ma raczej niewielki wpływ na nasza gospodarkę. A Polacy emigrują bo jesteśmy zacofani ekonomiczne, mi.n przez 44 lata rządów komuny i nawet przy idealnych rządach po 1989 roku wciąż zarabialibyśmy dużo mniej niż zachodnia Europa.
-
refren, Ja kiedyś widziałem wywiad z księdzem który właśnie mówił o piekle i dla niego ten ogień, siarka itd to czysta metafora była, podobnie z stworzeniem świata i innymi rzeczami, ale to był chyba z liberalnego nurtu ksiądz.
-
za rządów Tuska zadłużyliśmy sie daleko bardziej niż za Gierka, który chociaż wybudował miliony mieszkań, zakłady pracy, szkoły itp a Tusk tylko stadiony i kawałek najdroższej autostrady w dziejach ludzkości. No i w jaki sposób byliśmy żebrakami na łasce innych, zresztą dziś też nimi jesteśmy bo bierzemy więcej z UE niż dajemy. Polska to dziś rynek zbytu i źródło taniej siły roboczej zarówno wewnątrz kraju jak i przez emigrację.
-
Do polskiego piekła przez jedno l można się udać autobusem nr 666 http://www.dziennikbaltycki.pl/artykul/962818,wakacje-nad-morzem-2013-autobus-nr-666-najbardziej-szatanska-linia-przez-pieklo-do-helu,1,1,id,t,sm,sg.html?cookie=1
-
Ja gdybym nie interesował sie przeszłością to bym się chyba totalnie zanudził, przeszłość świata to jedna z nielicznych rzecz która mnie wciąż interesuje, jest dużo ciekawsza niż moje doczesne życie.
-
Mi szczerze mówiąc sytuacja społeczno- polityczna Polski jest obojętna i tak żyje że tak powiem poza systemem. W sumie jakby wybuch jakiś megakryzys 50% bezrobocie i wielka bieda to bym się poczuł pewnie lepiej, nie taki samotny w swym odizolowaniu, no ale to trochę egoistyczne myślenie.
-
Mi zarówno zagranica jaki Polska nic nie daje. męczę się i tam i tu, jak jestem tam myślę w Polsce było lepiej, a jak tu to że tam by było lepiej. Czyli ogólnie nie pozostaje nic innego jak skończyć z sobą.
-
lubudubu, 144 tysiące dokładnie i pewnie chodziło im o Żydów bo to ze starego testamentu dane. No ale za prace w niedzielę( czy bardziej sobotę -szabas) była przewidziana kara śmierci.
-
Według pisma świętego do nieba dostanie się kilkaset tysięcy ludzi, czyli szansa że spośród miliardów przeszłych, przyszłych i teraźniejszych Chrześcijan dostaniemy sie do nieba jest taka jak wylosowanie 6-tki w totka i jest raczej dla bogobojnych duchownych i poświęcających życie dla innych zarezerwowana.
-
Szkoda że nie jestem wierzący bo bym miał duże szansę na niebo, bo nie palę i nie uprawiam seksu, ba nawet nie przeklinam
-
Przecież KK odrzucił już tezę o tym że w piekle jest diabeł z widłami, ogień i siarka to wszystko wymysły ludzi z przerostem wyobraźni które jednak mają mocne kulturowo uwarunkowania.
-
świat nie jest sprawiedliwy, a tych skurwieli to ludzie powinni ukarać na ziemi.
-
Piekło to straszak dla tępego ludu, już nawet niektórzy duchowni chrześcijańscy od tego odchodzą. Piekło to se ludzie gotują wzajemnie na ziemi, często właśnie przez religię.
-
Duda i Guz chcą tego samego co "solidarność" w latach 80-tych. Wtedy chcieli zniesienia podwyżek dziś chcą wzrostu pensji minimalnej, wtedy chcieli wolnych sobót dziś są przeciwni ulastycznieniu czasu pracy, dziś jak i wtedy wzywają do obalenia rządu(wtedy tego oficjalnie nie mówiono raczej tylko marzono) czyli w gruncie rzeczy te protesty niczym się nie różnią od tych sprzed 30 paru lat. Ale wtedy walczono o wolność i w słusznej sprawie a dziś do bandyci, zadymiarze itd dla mnie nie ma między tymi protestami jakościowej różnicy.
-
Polska jeśli ktoś nie ma znajomości czy finansowego oparcia w rodzinie jak np ja to beznadziejny kraj do życia zwłaszcza dla tych schorowanych, mniej zaradnych, słabszych fizycznie i psychicznie. Nie ma u nas żadnego socjalu prawie a zarobki na niewiele starczają zwłaszcza jak ktoś ma rodzinę na utrzymaniu. Za to dobry kraj dla kombinatorów, ludzi bardzo zaradnych życiowo no ale nie wszyscy tacy są. Wciąż się dziwie że tak mało ludzi z Polski wyjechało( choć to i tak parę milionów na pewno więcej niż te 2 oficjalne) myślę że głównie z powodów bariery językowej i powiązań rodzinnych.
-
No i rozpoczęły się protesty "solidarności" i innych związków zawodowych przeciw polityce rządu i ogólnie kapitalistycznemu wyzyskowi. Marzy im się socjalizm a przecież "solidarność" ma udział w obaleniu socjalistycznego raju jakim był PRL. Kiedyś chcieli obalić komunę a dziś chcą jej powrotu dla mnie się totalnie skompromitowali. Jak związek zawodowy z natury socjalistyczny mógł chcieć obalenia socjalizmu, wiadomo było jak się to skończy dziś dawni protestujący górnicy i stoczniowcy marzą o powrocie do tak przez nich kiedyś znienawidzonej komuny, a od Wałęsy wolą Gierka i Jaruzela. Polska wymiera w pierwszym półroczu tego roku urodziło się 180 tyś dzieci a zmarło 200 tysięcy osób to najgorszy wynik od czasów wojny, komuno wróć wtedy nie było przynajmniej problemów demograficznych.
-
Ja to się z jednej strony nadaje do życia na emigracji bo np jestem wręcz anty patriotą, no i nie jestem specjalnie rodzinny. Ale z drugiej strony jestem człowiekiem bardzo mało zaradnym i niezbyt samodzielnym co utrudnia egzystowanie na obczyźnie, zresztą w Polsce tez zwłaszcza na swoim. W Polsce mam ten komfort że rodzina pomoże finansowo i bytowo a tam nie, czyli takie to jest wygodnictwo z mojej strony. Pewnie gdybym za granicą miał w miarę normalną pracę( umowę, traktowanie z szacunkiem i bez przesadnego zapierdolu) to bym tam został, a że trafiałem czy bardziej wybierałem jakieś beznadziejne to w końcu zawsze rezygnowałem. No i moje lenistwo w nauce języka też swoje robiło a bez tego ciężko o integrację i lepszą pracę. Zawsze się dziwiłem ludziom będącym na emigracji, którzy znają dobrze język, mają jakąś niezłą pracę i perspektywy że tęskniły za krajem i wracały mimo że w Polsce będą mieli dużo gorzej finansowo- bytowo, dla mnie to zupełnie nie zrozumiałe.
-
Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?
carlosbueno odpowiedział(a) na d65000 temat w Seksuologia
np moich dwóch wujków 80 lat, drugi już nie żyje ale też do starości taki był. Oni nawet pod wpływem otoczenia w młodości założyli rodziny, ale uciekli od nich i zamieszkali samotnie żeby oddawać się swym pasjom. No ale oni mieli np bardzo wysoką samoocenę, uważali się za najmądrzejszych na świecie i kwestionowali wszystko co inni powiedzieli. Byli tak odizolowani że telefonu nie mieli a ich kontakty z ludźmi to miały związek z ich hobby głównie. Mój ojciec tez częściowo taki jest żyje dla swoich pasji, ale nie opuścił rodziny. -- 11 wrz 2013, 09:06 -- To ja chyba nie jestem intro, bo zdarzało mi się przepuszczać sporadycznie kasę w klubach, i do oszczędnych nie należę jak mam pieniądze oczywiście.