martwie się jutrzejszym dniem w pracy trochę (muszę wyrobić normę sprzedażowa, bo jak nie to kiepsko siebie widzę)
ale po pracy umówiam się z koleżnka na buszowanie po sklepach, kawę spacer
był spacer w lesie, herbatka z koleżankami, obiadek z M , sprzatanie, pranie, czytanie książki i seks, więc proporcje zachowane póki co na dzisiejszy dzień lubie takie niedziele
Cassidy, ja ostatnio jak byłam u onkolożki też mi coś w piersi wyczuła, a usg wyszło dobrze, więc nie zadręczaj się...staraj się być dobrej mysli, pozdrawiam