Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Ta i przy okazji jeszcze wszystkie posty libeda.
  3. To ten z pryszczata klata co zadawał głupie pytania na ero?
  4. Już nie mogę:p musisz sie uśmiechnąć do shadowa:p zglos mój post z dopiskiem złamane rodo:p
  5. Nie przewidział, że jak zglosi to patrol i do nas przyjedzie nie tylko do niej I nas policjanci zbudzili dlatego się dowiedzieliśmy.
  6. czyli ten jak zawsze sie wygadalas a ja strzelalem bo ile mozna znalezc w 30 sekund ja to mam nosa wsrod tysiecy spamu klikanlem na jednego typa i to ten wiedzialem jaki temat moze cie zainteresowac
  7. Mowie skończ bo juz od dawna z nim nie gadam.
  8. ja knur niewlochaty tak ogllnie to daleko mi do malpy. raczej blizej do homo sapiens z wygladu te placy na plazy nie byly moje nie sadzilem ze sie komus spodobaja bylem pewien ze oblesne a tu sie baby rzucily serio mowie te zmiany nie wygladaja dobrze powieksz sobie to zdjecie. skoro publicznie wkleja to chyba mozna dac link do zrodla czy to nie wyglada na wirusowe
  9. 5 postow przez 5 lat reszta usunieta elka uwazaj jak to zdjecie w awatarze jego to ma jakis dziwne zmiany na klatce piersiowej to moze byc jakas choroba wirusowa przneoszona droga plciowa ja bym sie nie zblizał zanim badan nie zrobi w hiv tez chyba wystepuja takie jakies wypryski na klatce. jak bedzie mowil ze to od sterydow z silowni to nie wierz mu historia jak z telenoweli sadzilem ze ojcu powiedzial a ojciec policje wezwal jak sam to chodziac tyle ze nie chcial mowic
  10. Bo rosna gdy sie dojrzewa. Knur to chyba wlochaty? Chyba ze Ci wylenialy od siedzenia na wozku inwalidzkim.
  11. mam rok zalozenia konta sie zgadza w sumie jak widze jakie tematy zaklada to moglem zgadnac od razu ze elka sie rzuci nie widzialem nigdy tego nicku no po tym temacie sie penwie zakochala
  12. Ja nie jestem kochliwa i nie mam brania, widać po tatusiu. On rodzicom nie powiedział tylko policję wezwał. A ona się odkochała bo kuratora dostali Nie uwierzyli, że ogarniają temat
  13. no widzisz jak sie znam na ludziach wiedzialem ze to cos dla ciebie nie czytalalem ero tam same wyposzczone baby zapomnaine przez meza fantazjowaly to bylo oblesne te ich tematy i miecz zabawiacz wszystkich balbin. straszna nuda nie to jakies dziecko jest i zglaszalo moje posty no chyba ze ten tutaj to tez jakis pisior dziwaczny z pogladow a co ma pelnoletniosc do tego ? po prostu ciekaw jestem dlaczego takei zalozenie ludzie zwykel zakladaja z autopsji juz za pozno jestem na jego tropie bede go promowal ze lubi milfy wszystkie baby zapomniane przez mezow sie na niego rzuca
  14. A co, jestes lysy na dupie czy niepelnoletni?
  15. po nimfie ekshibicjonizm a po klaudiuszu to wszystko inne masz taki sam awatar i styl bycia. klaudia to taka maskotka kafeteryjna podrywa wszystkiuch chlopow ale tylko wirtualnie bo jak chodzi o konkrety to elka jednak ja bije na glowe.
  16. Nie, nie ten:p to nikt kto nawalal na uczuciowym Ten na f to chyba shadow
  17. Chciałbym tak umieć - tyle że przy mojej niskiej samoocenie połączonej z samotnością i desperacją nie umiem podchodzić do tego na chłodno ani w wyrachowany sposób. Decydują tu tylko i wyłącznie burzliwe emocje. A powodów, z których jestem olewany, może być masa. Zajęcie pracą, wyjazdami, dziećmi (część znanych mi kobiet to samotne matki po rozwodach) itd. Tobie to łatwo mówić, bo masz partnerkę i raczej nie masz problemów z niską samooceną i brakiem poczucia własnej wartości. Gdybyś był olewany przez każdą kobietę, to pewnie inaczej byś do tego podchodził. Sam też dużo czytam, wprawdzie dużo częściej teksty prasowe (w tym internetowe) oraz hasła na wikipedii niż książki (beletrystyka mnie nie interesuje, tylko nudzi i męczy), dość często też oglądam popularnonaukowe programy, słucham podcastów itd. - jednak nic z tego nie zastąpi mi kontaktu z kobietą na żywo. Nic nie zastąpi mi dotyku, przytulasa, buziaka, masażu ani stosunku. Jednocześnie co chwila mega mocno wkurzam się na ludzkość jako gatunek. Na ludzką zachłanność, głupotę, arogancję, brak szacunku do przyrody, wywyższanie się, zarozumialstwo, rządy socjopatów, narcyzów i psychopatów, marginalizowanie idealistów itd. Regularnie dochodzę do wniosków" Na świecie nie istnieje dobro, tylko zło" oraz "Najlepiej, gdyby cała ludzkość została wymordowana przez jakiegoś Thanosa czy kogoś podobnego". Mój pesymizm ciągle nasuwa mi takie myśli - pcha mnie w stronę nihilizmu egzystencjalnego. Nie wiem, możliwe. Co najmniej kilkoro użytkowników mocno mnie tu zmieszało z błotem bez żadnego powodu. A powinny. Najlepiej, gdyby wszystko było bezpośrednie, łopatologiczne i jednoznaczne, żeby nie dało się tego nie zauważyć ani pomylić z czymkolwiek innym. Bo komplementy są budujące. Czy kobiety są wredne i chcą poniżać mężczyzn i wpędzać ich w kompleksy, czy aż tak tępe, że nie rozumieją, że mężczyźni lubią słyszeć komplementy, że lubią słyszeć, że są chciani, pożądani i doceniani? Gdy coś jest nie wprost, to bardzo łatwo to przeoczyć. Zawsze tak jest. A już zwłaszcza gdy ma się do czynienia z autystą. Niech każda kobieta zwraca się do każdego mężczyzny jak do autysty. Tak powinno być. I niech kobiety aktywnie i bezpośrednio uwodzą mężczyzn, którzy im się podobają. A nie tylko biernie czekają lub "dają sygnały" łatwe do przeoczenia, zwłaszcza przez autystów. Jak ktoś unika kontaktu wzrokowego, to musi usłyszeć prosty i jasny komunikat. Kto wymyślił coś takiego? To absurd. Nie tylko. Nie zliczę, ile razy zwyzywały mnie jakieś menele, którym ośmielałem się przechodzić przed oczami po chodniku - w dodatku gdy kiedyś w niedzielne popołudnie w spacerową pogodę zabłądziłem na spacerze koło jakiejś posesji położonej wśród lasu i trzy razy natrafiłem na ślepy zaułek, który początkowo uznałem za wyjście do lasu, to właściciel posesji zaczął mi grozić wypuszczeniem na mnie psa i zastrzeleniem, oprócz wyzywania mnie. Potem przez całą noc nie mogłem zasnąć, w takim szoku byłem. Wiem, że nie powinienem się przejmować czymś takim, ale moja wrażliwość nie pozwala mi inaczej reagować. Organizm mnie nie słucha. Mój organizm najwidoczniej został fatalnie zaprojektowany i skonstruowany. I nic się nie da z tym zrobić. Skończone studia historyczne, poza tym kursy językowe, grafiki komputerowej, webdewelopera i CISCO, staż w fundacji, praca w trzech call centrach przez krótkie okresy w trakcie studiów i bezpośrednio po ich ukończeniu, praca na okresy próbne w biurze tłumaczeń, w muzeum i przez dłuższy czas na "śmieciówce" w biurze pośrednictwa finansowego (w tym kredytowego), kilka prac dorywczych "na gębę" na bardzo krótkie okresy, obecnie wolontariat w muzeum (innym). Aplikowałem praktycznie na wszelkie stanowiska, które nie wymagały specyficznych wymagań typu prawo jazdy, znajomość rysunku technicznego, uprawnień na wózki widłowe, statusu studenta, orzeczenia o niepełnosprawności, książeczki sanepidowskiej, umiejętności spawania, specyficznego kierunku studiów typu administracja czy zarządzanie itd. Nie mam pojęcia. Nie wiem, czy byłem odrzucany z powodu mocnej konkurencji, czy z powodu, że sam wypadałem słabo i robiłem jakieś konkretne błędy w rozmowach. W każdym razie podczas każdej rozmowy byłem mniej lub bardziej zestresowany, unikałem kontaktu wzrokowego i ani razu się nie uśmiechałem. Nie wiem, czy to mogło jakoś wpłynąć na ich wyniki. Jakaś psychiatra zanotowała też, że jestem "osobliwy w pantomimice", cokolwiek to oznaczało. Nie mam. Nawet nie bardzo wiem, jak miałbym zabrać się za załatwianie czegoś takiego, ani na jakiej podstawie miałbym to uzyskać, ani jakie konkretnie korzyści bym z tego miał. Przede wszystkim szukałem prac biurowych, choć również czasem jakichś fizycznych typu magazynowe. Praktycznie tylko kobiet, bo jakoś nie widzę powodu, by kontaktować się z mężczyznami. Przyjaźń męsko-męska nie była przeze mnie nigdy uznawana za wartościową. Zarówno chroniczna samotność, jak i długotrwałe bezrobocie podnoszą poziom stresu i kortyzolu. Samotność wywołuje poczucie braku bezpieczeństwa, co utrzymuje organizm w stanie ciągłej "czujności". Ze skórnych testów alergicznych wynika, że tak. Zarówno na psy, jak i na koty i inne zwierzęta, choć na koty bodaj najbardziej, na króliki też bardzo. Na gryzonie również. Zresztą nie chciałbym mieć żadnego zwierzęcia, które musiałbym codziennie wyprowadzać na zewnątrz. Nie ma opcji. PTSD mam od doświadczenia ekstremalnej deprywacji snu (cztery doby bez snu pod rząd spowodowane trującymi lekami przepisanymi przez psychiatrę), nie od gróźb. Wczoraj napisałem maila do kolejowego biura rzeczy znalezionych - i jak dotąd nie doczekałem się odpowiedzi. Czyli najwidoczniej nie mają mojego bagażu i nic nie mogę zrobić. A miałem tam m.in. swój mega intymny notatnik terapeutyczny, w którym zapisywałem strumień świadomości. Ostatni fragment pochrzanił się z cytowaniem i potem już nie mogę "wyjść" z ramki cytatu, gdybym chciał odpowiedzieć, ani wstawić dalej kolejnych cytatów, dlatego odpowiedziałem tutaj, a cytat jest na końcu.
  18. ktory to ? pewnie zbok z kowbojek stawiam na tego z nickiem na f ale pewnie jakis zbok udaje 20 latka moze ten ktory mial w awatarze zdjecie tajemniczy on czy jakos tak raz dostal ataku i sie chyba ukrywa na niewidoku
  19. Z telefonu sie da, ja na telefonie zrobiłam, zaraz sprawdzę czy mi sie preferencje odmieniły po latach Bo ja jestem uległa inaczej wymykam sie ramom tego testu dla przyziemnych zbokow;p
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×