Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Lubię słodkie i słone. Uwielbiam smak słonego karmelu
  3. Haha wlasnie mi mignął filmik o mental health walk, ale to luty po roztopach z kałużami, szarym śniegiem i psimi kupskami
  4. Ja mam to ‚szczęście’ ze mnie kompletnie wszystko znudziło:/ mam na coś ochotę, kupuje to i coś mi w tym nie lezy, czuje jakies chemiczne ‚podsmaki’ itd. Łatwo byłoby mi teraz zerwać kompletnie ze słodyczami, bo zostało mało rzeczy na które sie rzucam i na starość wole właśnie coś typu ciasto niz słodycze typowe ze sklepu. niestety nie mam tego efektu na słone czyli moje ulubione
  5. Mam nieprawidłowa relacje z jedzeniem jak to dobrze określiłaś Z mężem też na tym polu. Mówię do niego nie kupuj żadnych przekąsek nawet jakbym chciała. Pamiętaj A później- nic nie kupiłeś- jesteś okropny Chłop już nie wie co ma robić czasami
  6. Nie traktuje tego jak pocisku jedynie zauważam analogię Mam spory dystans do słów obecnie i siebie więc spokojnie To ciągnięcie siebie w dół nawet działa na poziomie zaburzony-zdrowy. Zdrowy musi też zachować spory umiar i dystans bo dwóch zaburzonych to już problem z kategorii hard. To odnoście realu i życia z osobą zaburzoną. Co nas też dotyczy jakby nie było.
  7. Ja miałam kiedyś klaustrofobię w samolocie, ale sobie przetłumaczyłam.
  8. Możesz zrobić ciasto i dodać polowe mniej cukru niz w przepisie zamiast kupować przetworzona niewiadomą z cukierni itd Ale jesli chodzi o grubszy problem typu nieprawidłowa relacja z jedzeniem to sie nie będę wypowiadać, bo nie jestem fachowcem
  9. Nieeee ja nie miałem na myśli nic osobistego do Ciebie hahaba faktycznie trochę mogło to zabrzmieć jak pocisk. Ale nie taka była moja intencja. Bardziej miałem na myśli to, że czasem widać, że ludzie chcą sobie nawzajem pomoc, i myślą że się ratują. A tak naprawdę ciągną się wzajemnie na dno
  10. Zależy co to za produkty/jak często itd. Jak sie urozmaici dietę i zje trochę bardziej różnorodnie / jakościowo, to typowy syf typu mcdonalds zaczyna odrzucać. Od cukru tez sie człowiek szybko uzależnia i szybko może go odstawić. I jak sie zrobi samemu tez zawsze lepiej niz gotowiec czy z knajpy, wiec na kilku polach można probowac polepszyc jakość jedzenia
  11. Dotknęłaś problemu pt. zmień nawyki żywieniowe. Co zrobić gdy kochasz wszystko co nie służy i prędzej czy później do tego wrócisz. Wszystko co rzucisz a sprawia ci przyjemność bo działa na ośrodek w mózgu odpowiadający za przyjemność spowoduje lukę, którą nawet nieświadomie trzeba będzie zapełnić. W przypadku depresji gdy nasilone objawy powodują brak apetytu a średni wzrost apetytu (u mnie) to nawarstwianie sie problemów. Do tego robi się błędne koło...
  12. Nie powinno sie isc na dietę tylko zmienić nawyki żywieniowe i wtedy to nie jest udręka. Wcale to co zdrowe nie jest mniej smaczne
  13. Nie wiem czemu ale dotknęło mnie to osobiście To prawda też i bywa, że warto aby ktoś o tym przypomniał bo czasami sami o tym zapominamy
  14. Najlepsze to chyba jest klasyczne mż Super, ciekawe czy zauważy
  15. Nie wiem na ile problem mogą podbijać wrażenia słuchowe. Zmiany ciśnienia potrafią spowodować że to szumienie potrafi być natrętne. Ja bym ze swojej strony polecił słuchawki z dobrym ANC, może z jakimś ciekawym audiobookiem żeby głowę zabrać z tego nie wygodnego miejsca.
  16. Mi mocno pomaga na rozluźnienie Akumata. 20 minut poleżeć na plecach + medytacja/body scan podczas.
  17. Przeżyłam dwie dietetyczki i nawet 3 tygodniową dietę oczyszczającą (-8 kg). To było najgorsze co przeżyłam. Koktajle warzywne 5 razy dziennie do picia o ujowym smaku. Nigdy więcej. Przeżyłam diety na nfz i dostawę do domu. Wszystko wiąże się z sporymi kosztami. Gdy masz dietetyczkę jeszcze dochodzą zakupy i robienie żarcia. Na to potrzebny też czas. Można wykupić gotowe diety i mieć spokój z przygotowaniem i zakupami. Jeszcze większe pieniądzą a gdy mieszkasz w ujowym miejscy to potęguje koszty. Rzeczywiście wymyślne składniki są problemem bo większość wyrzuciłam po czasie. Jakaś wiedza z tego wszystkiego została ale brak motywacji jest problemem największym. Ujemny bilans enegetyczny przy zwalniającym metaboliźmie też. Zbieram się do kolejnych wysiłków tym razem pt. więcej ruchu, dieta ŻPM, wywal cukier i pieczywo, makrony a więcej warzyw. Nic co byłoby sporym wysiłkiem bo jak wiem to się skończy źle. Coś co jest udręką a nie staje sposobem na życie spowoduje porażkę.
  18. Bo to nie dość że wygodniej to i pewnie jeszcze taniej wychodzi niz jak samemu robic te posilki.A juz wogole sałatki . I jak napisala @ironella reszta zakupionych skladnikow ląduje później w koszu,bo sie nie zużyje. A ja uwielbiam sałaty,zwlaszcza na kolacje.
  19. Ma aktywny strumień na profilu, mogę napisać.
  20. Dzisiaj
  21. Też tej sygnatury nie widziałam. Odpisałam tam w jego temacie że jesteśmy tutaj ale oczywiście ktoś temat zablokował.
  22. Haha patrzylam, czy sama mogę i na cudzym profilu tez mam blokade moderatorska i mam ciekawe, czy moderator puści linka do nerwicy haha
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×