Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Dzisiaj
-
@Chrom92 akurat pod tym względem to zyjemy w najlepszych możliwych czasach. Bez względu na nasze problemy czy to z ciałem czy z głową czy z jednym i drugim. Mamy teraz akurat nieograniczone możliwości poznawania innych ludzi. Co masz na myśli mówiąc o bliskim otoczeniu? Bliskie otoczenie jest tam gdzie akurat jesteś. Źródełko się wyczerpało gdzie? W bloku, w mieście, w kraju, w internecie?
-
Gdyby ta 'kobieta' potrafiła zwrócić uwagę normalnie, lub na priv, że ma z tym problem w porządku. A potem nie zaczęła manipulować. Następnie wykorzystała swoją przewagę, które nie była merytoryczna. Manipulacji i kłamstwa akceptuje. I jest to dla mnie powód do nie podawania komuś ręki, a nie użycie słowa 'ruchanie'. Dla mnie poziom jest w środku, a nie na zewnątrz. Jak już pisałem obiema waszymi koleżankami się brzydzę. Szczególnie linka, która, chujowe, seksualne teksty wali co jakieś 5 sekund. To jest totalnie niepojęta przeze mnie hipokryzja. Cóż, homo sapiens, zjebany gatunek. Bez odbioru jak już pisałem.
-
Może tu chodzi też o ograniczoną liczbę, możliwych ludzi do poznania. Tak ja wiem są samoloty i tak dalej ale te związki które widziałem zawiązały się jednak w bliskim otoczeniu. I jak się wyczerpie ta liczba ludzi jaką można poznać , to owszem można wiedzieć ,że gdzieś tam są dobrzy ludzie, dobre kobiety itd,lecz nigdy nie mieć okazji ich poznać, i mieć obraz negatywnych doświadczeń wcześniejszych. Bo co z tego ,że się wie jeśli istnieją jakieś obiektywne przeszkody i nie można doświadczyć dobrych relacji z ludźmi?
-
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
Doktor Indor odpowiedział(a) na Dryagan temat w Off-topic
W sumie to nie przekleństw a prymitywnych określeń na czynności seksualne. Żebyś ty Miczek wtedy powiedział „ok, spoko, sorry”, to już dawno każdy by o tym zapomniał, nie byłoby tematu i dalej byłoby miło. No kurna, przy kobietach po prostu nie wypada używać pewnych słów, różni są ludzie, nie każdy to rozumie, czasem się zapomni i to jest w porządku, że mu się zwróci na to uwagę. To że są takie kobiety, którym to nie przeszkadza, no to spoko – ale są takie, którym przeszkadza, i byłoby po prostu kulturalnie to uszanować. Trzymajmy jakiś poziom, plis, zamiast stroić fochy, bo ktoś uwagę zwrócił. Ja sam bywam burakiem ale staram się jednak tego wewnętrznego buraka w towarzystwie chować. -
To chociaż sobie jeszcze raz przeczytaj tą pierwszą część mojej wypowiedzi skoro ta końcówka Cię tak ukuła, że wziąłeś tak bardzo do siebie A inne osoby nie trawią niektórych przekleństw albo ignorowania ich słów i robienia po złości tego o co proszą by tego nie robić. Każdy ma jakiś wewnętrzny filtr przez który przepuszcza treści jakie do niego dochodzą. Bez próby dostosowania się do innych w minimalnym stopniu zawsze będą jakieś dymy koło Ciebie. Ja tam do Ciebie nic nie mam. Próbuję Ci tylko pokazać coś czego nie zauważasz I burger nadal aktualny jak coś
-
Słaby bait, nie chce mieć z toba do czynienia, zwyczajnie brzydzę się takimi osobnikami. Bez odbioru.
-
Ehhhh. Czyli jednak nawet po czasie nie załapujesz kiedy ktoś mówi poważnie a kiedy nie. No może innym razem
-
Pajacu bez szkoły, takim tonem mów sobie u siebie w przedszkolu. Nie zmierzam z tb nawet dyskutować, jesteś hipokrytą i tchórzem bez wartości. A pizdę masz ty, zamiast mózgu, głąbie. Po koleżeńsku wypierdalaj. Możesz teraz skorzystać ze swojej władzy, mały człowieczku i mnie zablokować, jebie mnie to.
-
A inne osoby nie trawią niektórych przekleństw albo ignorowania ich słów i robienia po złości tego o co proszą by tego nie robić. Każdy ma jakiś wewnętrzny filtr przez który przepuszcza treści jakie do niego dochodzą. Bez próby dostosowania się do innych w minimalnym stopniu zawsze będą jakieś dymy koło Ciebie. A Ty na dodatek jeszcze masz pecha, że fikasz do osób o krótkim loncie na dodatek z uprawnieniami xd Więc ogarnij pizdę i się nie fochaj jak baba tylko przyjmij pewne rzeczy do wiadomości* *ja się teraz specjalnie dostosowuje tonem żeby lepiej dotarło bo lubisz taki dosadny język. Ale to tak po koleżeńsku jakby co. Bo mnie akurat to też nie przeszkadza natomiast nie możesz nie szanować tego, że inni mają trochę inaczej
-
Oczywiście, że się wzięło. Pewnie z doświadczeń. Tylko zamiast się zastanowić, czemu było tak, jak było, wolisz zgeneralizować swoje złe doświadczenia na wszystkie kobiety, bo tak jest łatwiej.
-
Ryż z mięsem, wafelki, jabłko, bigos
-
Jak w innym wymiarze, ale nie jest mi ani dobrze ani bardzo źle. Wczoraj w Nocy było..
-
A pomyślałeś że skądś się to wzięło czy po prostu kogoś umoralniać i pouczać potrafisz, ale drugiej strony już nie starasz się zrozumieć.
- Wczoraj
-
To zupełnie nie o to chodzi. Nie trawię po prostu hipokryzji i manipulacji.
-
A morfologie pod jakim kątem głownie co do sercowych spraw?
-
Zapisalem się według waszych rad na echo serca i ekg serca na koncówke lutego, posłucham rad mądrzejszych w tej materii Dzięki ! Upolowałem terminy na znanym lekarzu
-
Tak, to zdecydowanie. Tylko benzo trzeba jednak stosować bardzo ostrożnie. Pomóc pewnie pomoże, ale jak to będzie jedyny sposób, to zrobi się równia pochyła. Ja mam benzo na absolutnie wyjątkowe sytuacje, biorę tak mało że ciągle mi się przeterminowuje. Choć u mnie to i tak nie działa na sam atak, bo zanim zacznie działać to już atak minie. Pomaga jak wiem że będę miał coś co ten atak wyzwoli, wtedy biorę poprzedniego dnia i jakoś tak lepiej jest rano, spokojniej, ten próg wyzwolenia ataku jest wyżej. Wiesz, leki są po to, żeby ci pomóc. Jasne, coś też zabierają, zależy od leku i organizmu – u mnie ograniczają emocje, spłycają je a oprócz tego w sumie nie czuję żadnych objawów, a biorę te leki od lat. Pytanie co jest ważniejsze – dla mnie jednak możliwość normalnego funkcjonowania była ważniejsza… No tak jest, poza tym u mnie akurat SNRI nie spowodowały żadnego nasilenia na początku brania. Były inne objawy, ale niezwiązane z paniką (np. bezsenność, potliwość, w sumie już nie pamiętam bo to było dawno). Jasne, no to masz nazwijmy to standardowo. Ja mam trochę inaczej, ale ja raczej jestem w mniejszości. Teoretycznie może pomóc terapia, np. behawioralno-poznawcza czy EMDR. I znów, mi nie pomogła żadna, ale znam ludzi, którym realnie pomogła. I tak jak mówisz – rozum rozumem, wiesz że nic się nie dzieje, a emocje szaleją i rozum jest bezradny. To co pisze Dryagan też ma sens – zanim zaczniemy grzebać w psychice trzeba wykluczyć przyczyny organiczne – nawet nie dlatego że może coś się dzieje z serduchem, tylko żebyś w takich chwilach pamiętał, że się badałeś i lekarze nic nie znaleźli. Jeśli chodzi o oddychanie, to pamiętaj, żeby wydychać. Ludzie w lęku często łykają to powietrze, ale zapominają porządnie i spokojnie wydychać. I to też trochę spowalnia rytm serca (zdaje się że wpływa na jakiś nerw, nie wiem czy nie chodzi o nerw błędny, czytałem o tym ale już nie pamiętam).
-
to brzmi jak mocna fala lęku, który się nakręcił myślami o tętnie. 110 po stresie często trzyma się właśnie dlatego, że cały czas to kontrolujesz i boisz się, że „już nie zwolni”. Na teraz: schowaj ciśnieniomierz i przestań sprawdzać puls ręką. Usiądź i przez 5 minut oddychaj tak, żeby wydech był wolniejszy i dłuższy niż wdech (spokojnie, bez siłowania). Potem zimna woda na twarz i nadgarstki, uchyl okno, krótki spacer po mieszkaniu – cokolwiek, co przerwie nakręcanie się w głowie. Jak możesz, zadzwoń do kogoś znajomego i po prostu pogadaj, żeby nie siedzieć samemu z tym strachem. Jeśli masz ból w klatce, duszność albo czujesz, że to „inne niż zwykle”, to nie forum – tylko jedź po pomoc na SOR albo dzwoń na pogotowie. Jeśli masz propranolol, bierz wyłącznie tak, jak masz zalecone, bez dokładania “na własną rękę”.
-
Chyba, że wcześniej spałaś na bardzo miękkich poduszkach i stąd problemy przy niej na początku. Ja zawsze lubiłam spać raczej na płasko i w ogóle tylko na jaśku to może przez to było mi łatwiej się przestawić na nią.
-
Miczek luuz. Niektórzy ludzie są po prostu wrażliwsi na przekleństwa Ślimak ślimak pokaż rogii
-
Dobra, znalazłam. Już wiem że rogata nie dla mnie na pewno by była. Jeśli mówimy o tej samej to ona pod wpływem ciepła powinna się dopasować do Twojego ciała i zrobić delikatnie wklęsła w miejscu gdzie trzymasz głowę. Po nocy ona wraca do swojego kształtu pierwotnego po chwili.
-
Nie wkurwiaj mnie nawet.
-
A masz jakaś radę jak sobie radzić w takiej sytuacji jak teraz? Od 6 godzin mam tetno 110 i ciągle jestem zdenerowany, mysle o tym tetnie i nie umiem sie uspokoić , wyciszyć i zająć czymkolwiek...Boje się,że coś sie stanie ,że to serce już nie zwolni ,że umre, dostane zawału...Po prostu taki potężny strach mam od 6 godzin
-
Prostokątną. Kupowałam na medisleep, tej rogatej nie widziałam xD idę szukać xD
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane