Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Tak to zupełny przypadek, ze jak ktos coś odjebie to pierwsze komentarze z prawej strony to jest rzucanie oskarżeń na te konkretnie nacje. Rozumiem, po prostu bardzo rzetelnie podchodzisz do tych spraw i chcesz posunąć śledztwo do przodu i nie ma to nic wspolnego z niechęcią do tychże .
-
Cześć chciałbym pogadać o czym ważnym co zmieni wasze życie i doceni co macie
Verinia odpowiedział(a) na nelypolishboy temat w Kroki do wolności
Nie. Ja nie umiałam ani od dołu, ani od góry. -
Myślę i myślę, że nie chcę już tu być.
-
A co mnie do tego? Ja nie komentowałam tych 10 latków, nie ogladam co wrzucasz i w ogóle sie do tego nie odnosilam wtedy w dyskusji, wiec nie rozumiem czemu mnie z tym łączysz i komentujesz w ten sposób teraz. I trochę dziwna reakcja w dyskusji na zupełnie inny temat. Nie można ci nic powiedziec? i nie narodowość nie ma żadnego znaczenia w tej konkretnie sytuacji, ty możesz łatwo rzucać na kogos oskarżenia ze ukr i ma być spoko, a tobie uwagi nawet nie można zwrócić merytorycznie na to, ze chyba nie do końca to jest na miejscu czy zasadne, bo wyskakujesz z jakims sznurem? Ok zanotowane.
-
Ostrożność wobec konaktu z innymi jest wskazana. Jednak chorobliwy lęk przed ludźmi zamyka nas praktycznie na wszystko. Nie wyjdziesz normalnie na zakupy, nie spojrzysz komuś w oczy bez niepokoju, nie zadzwonisz się umówić do lekarza, nie otworzysz drzwi kurierowi, przestaniesz utrzymywać jakiekolwiek kontakty. Okropna sprawa, które poznałam o 6 klasy podstawówki i ciągnęło się to do 24 lat jakoś. Wtedy zaczęło się coś zmieniać. I sama nie wiem jak to się stało, że nie odczuwam wgl lęku przed ludźmi. Nadal jestem sobą, mam swój świat, nie mam przyjaciół, ale wgl nie potrzebuję bycia ocenianą jako "idealny obywatel". Mogę mieć nawet dziewczynę zamiast faceta, mogę być singielką, nie chcę mieć dzieci, a przyjaciel jak się trafi, który będzie lubił mnie w każdym stanie - no to zapraszam takiego. Podziękuję losowi. Myślę, że jako ludzie możemy się zmienić. Mózg jest plastyczny. Dużo musimy jednak zrobić sami. Dla mnie było najlepsze rzucenie się na głęboką wodę w różnych miejscach. Nie zadziała się magia, to się działo powoli i często wracałam w doliny. Oczywiście hipomania pomagała mi w kontaktach, ale nadal miałam tę potrzebę uznania i potwierdzenia w oczach ludzi. A teraz? Trochę oczywiście zalezy mi na ocenie, ale w zdrowy sposób. Każdy z nas jest osobą stadną, jeden potrzebuje ludzie bardziej, drugi mniej, albo zwyczajne się przejechaliśmy na ludziach w latach dawnych, co wpłynęło na nasze ich postrzeganie. Jesli ktoś nas gnębił, to spodziewamy się krytyki z każdej strony i w każdym miejscu. Zazdroszczę ludziom zdrowej przeszłości, zdrowej psychiki... Chciałabym móc się obudzić bez tego balastu choroby. Mam przekichane, jak i wielu z nas, z tego forum, tych którzy to czytają. Chcę wam powiedzieć, że wysyłam Wam pokłady sił, których czasem mi brak.
-
A czego się boisz: samego pójścia do pracy, czy przed tym, co może się wydarzyć w pracy (ludzie, szef, obowiązki, odpowiedzialność)? Powinnaś się chyba udać na terapię np. CBT lub/i do psychiatry. Sama nie dasz rady z tym.
-
Nie znam się wizualnie na sprzecie i maszynach i to nie był mig, po obrazku wizualnie to Antonov czyli samolot transportowy mógł być. Ewentualnie bombowiec z wwII hahah ale to raczej już nie lata
-
A swoją drogą jest możliwa opcja, że ruscy infiltrują polskie social media i wyszukują podatnych na takie akcje.
-
to po co brać, jak się nie oczekuje od leków działania. NIe kumam, ale nie muszę. Ja będę brać do końca swego żywota
-
To rozbuduj pytanie bo robisz za duży skrót myślowy. To się nie dziwię że się doszukuja odbiorcy
-
No bo wiadomo było by od kogo on i po co to zrobił. Niektórzy w tym pytaniu doszukują się jakiejś niechęci narodowościowej.
-
Kuzynki przyszły do nas na chatę. Urodziny jutro, a ja myślałam, że dzisiaj. Zagraliśmy w grę towarzyską (brat też), potem w "5 minut", a potem dałam im krótki występ i ubrałam sobie czapkę i komin taty, żeby wyglądać jak gangsta I zatańczyłam do fajnej nuty pewngo rapera. A potem znowu graliśmy, ale jak zaproponowali w grę podobną do mafii, jakiegoś impostora, to musiałąm wyjść, bo tego typu są dla mnie nudne i wróciłam do pokoju i słucham muzyki. One chyba już pojechały. No, jak przychodzi tego typu gra to muszę zwiewać. A poza tym one co chwilę się drą, kłócą - na dłuższą metę jest to mega irytujące.
-
No skoro pracuje dla Władimira to co różnica jaka narodowość jak za pieniądze
-
Ale wtedy nie wiedzieliśmy jaka narodowość i jakie motywy. Mógł być to jakiś Wania albo Ihor pracujący dla Vladimira. W końcu cały czas nas straszą jakimiś akcjami więc pytanie sens miało.
-
Czy prostytutki współcześnie awansowały w pozycji społecznej?
Verinia odpowiedział(a) na Dalila_ temat w Socjologia
Gdzie tu mowa o niekochanych mężach i partnerach coś się chyba nie zrozumieliśmy (znowu) raczej chodzi o kobiety, które są wyzwolone,rozwiązłe, ida na drinka i do łóżka, bo też potrzebują namiastki bliskości lub doswartościowania, bądź jakiegoś spełnienie, rozładowania libido. -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Żaba Monika odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
To moze na grzybice stopy XD -
Kiedy rozwód jest zdrowy?
Dalila_ odpowiedział(a) na Dalila_ temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Wprowadzili ustawę o jakieś opiece naprzemiennej czy coś takiego -
Czy prostytutki współcześnie awansowały w pozycji społecznej?
Verinia odpowiedział(a) na Dalila_ temat w Socjologia
Moja rodzina to stan umysłu też chcę jeszcze wierzyć -
Czy tylko ja widzę na powierzchni księżyca z kraterow jakby konia który skacze? Tak mi to przypomina
-
Czy prostytutki współcześnie awansowały w pozycji społecznej?
Verinia odpowiedział(a) na Dalila_ temat w Socjologia
Był piłkarzem, nawet jak był w wojsku. No ale była kontuzja i opracja kolana i nie mógł. Teraz po prostu biznes. Tak, wiem z czym to się to kojarzy. Ale on tak lubi i każdy w domu zwykle do niego mówi Bob, a ja zwykle Bob i Bobik - NAWET W PRACY. Ludzie nie komentują, też przywykli xD A jeden zabawny gość jak usłyszał o tym,że on nazywa mnie Gucia, to zaczął mówić do Boba --> GUTEK. -
Nie masz rodziny?
-
Całkiem ok...ale robię do świąt detoks od cukru!
-
Ale super niecałe 3 minuty zajęło tym policjantom obezwladnic po pościgu. Chyba dobry wynik, wiedzieli co robic Takie pytania nie mają dużo sensu jak nie ważna jaka narodowość to i tak albo zwerbowany albo jebnięty to co za różnica jaka narodowość?!
-
Najnowsze tematy
-
Ostatnio zaktualizowane