Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Śnił mi się @Chongyun coś tam że powiedziałam Ci, że jesteś super i że się bardzo zmieniłeś. Więcej niestety nie pamiętam. Drugi sen... Spotkanie ze szkołą z liceum. Jacyś hakerzy z jakiegoś tak ego forum zrobili sobie ,"pośmiewisko" ze mnie. A klasa wszystko widziala. I widzieli ten profil mój tu i tam. Na tym forum i byli ze mnie dumnie czy coś. Wszędzie były kamery. Spotkanie odbywało się jakby w szkole jakiejś innej. Nie wiem. Ciągle coś guubilam Zachowywałam się jak pijana bądź naćpana i znowu byłam bez spodni. Na koniec ktoś mi ogarnął jakieś xd lol. Drugi sen że jestem bez spodni. Aż sobie chyba poszukam znaczenie snu z tym motywem xD
-
Tak sobie niszczyć metabolizm. Szok. Ty sobie daj już spokój z lekami. "Wysoki poziom insuliny (hiperinsulinemia), często towarzyszący otyłości i cukrzycy typu 2, może stymulować rozwój nowotworów. Działa ona jako czynnik wzrostu, przyspieszając podziały komórkowe i blokując apoptozę (śmierć komórek). Zwiększone ryzyko dotyczy m.in. raka piersi, trzustki, jelita grubego oraz wątroby". Ciekawe czy kiedykolwiek obniżysz poziom insuliny. Toz to trzustka wysiądzie. " Z przyjmowaniem klozapiny wiąże się prawdopodobieństwo wystąpienia działań niepożądanych w postaci zaburzeń obrazu krwi oraz zaburzeń sercowo-naczyniowych i metabolicznych, takich jak insulinooporność i zaburzenia profilu lipidowego, a także przyrost masy ciała. Leczenie wiąże się z ryzykiem wystąpienia neutropenii. Przyjmowaniu klozapiny towarzyszy blisko dwuprocentowe ryzyko agranulocytozy zagrażającej życiu; inne leki przeciwpsychotyczne nie powodują takiego ryzyka. Lek powoduje sedację i ślinotok oraz zwiększa ryzyko napadów drgawkowych, zapalenia wsierdzia, powikłań sercowo-naczyniowych i metabolicznych, takich jak wzrost stężenia trójglicerydów, insulinooporność i cukrzyca typu 2. Szczególnie ważnym problemem okazuje się przyrost masy ciała w przebiegu leczenia klozapiną. Ryzyko wystąpienia takiego skutku ubocznego jest w przypadku omawianego leku większe niż podczas kuracji jakimkolwiek innym atypowym neuroleptykiem. W skali od 0 do 4 służącej do oceny wspomnianego ryzyka klozapinie i olanzapinie przypisuje się najwyższą punktację – 4, podczas gdy kwetiapinie – od 2 do 3 punktów, a risperidonowi – 1 Henderson i wsp. (2000) przeanalizowali dynamikę przyrostu masy ciała u 82 pacjentów leczonych klozapiną w ciągu 5 lat i stwierdzili, że dynamika ta jest maksymalna w pierwszych 12 miesiącach, a przyrost masy ciała trwa do około 46. miesiąca terapii. W pierwszym roku może wynosić nawet 11 kg, czyli średnio około 10% wartości wyjściowej. Przyrost masy ciała powyżej 7%, określa się jako ekstremalny – według Food and Drug Administration wiąże się z nim zwiększone ryzyko powikłań metabolicznych (Sachs i Guille, 1999). W konsekwencji pacjent, choć uzyskuje lepsze wyniki leczenia przeciwpsychotycznego, jest obciążony wzmożonym ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych i metabolicznych – choroby niedokrwiennej serca i cukrzycy typu 2 – będących przyczyną śmierci ponad 30% osób cierpiących na schizofrenię (Brown, 1997)".
- Dzisiaj
-
Za dużo ćpania i eksperymentowania ze wszystkim. Prawdopodobnie tak ci już może zostać.
-
Brzmi ciekawie, nigdy nie słyszałam o tym filmie. Dziś obejrzeliśmy nową "Nagą broń". Nawet się uśmiałam.
- Wczoraj
-
Dzięki! No to cieszę się, że to nie były żabie udka A gdzie zdjęcia? Brzmi smacznie!
-
Jak udało ci się z tego wygrzebać?
-
Rozumiem jak się czujesz. Też miałem kiepski okres w życiu, 10 lat temu gdy odszedłem z roboty. Pamiętam, że miałem podobne myśli. Że za nic bym nie chciał wrócić do rodziców, że czułbym się przegrany. Bałem się, że mój bogaty brat będzie się ze mnie śmiał. Nie miałem dochodów, nie wyobrażałem sobie powrotu do pracy. Wynajmowałem mieszkanie. Miałem dużo oszczędności i z nich opłacałem rachunki. Ale i one się w końcu skończyły, zacząłem intensywnie myśleć o samobójstwie. Nic mądrego nie napiszę, poza tym, że nie tylko Ciebie to spotkało. Wiem, że łatwo się mówi, ale nie powinieneś sobie cisnąć za to, że mamy państwo które ma w dupie słabszych i potrzebujących pomocy.
-
Komornik może zlicytować mieszkanie jeśli dług wynosi minimum 10 albo 20% wartości mieszkania. Nie pamiętam dokładnie jak to jest, ale tak, jeśli nie ma innych możliwości egzekucji to w końcu zainteresuje się najpierw samochodem, a finalnie mieszkaniem.
-
Ja tu widzę inny problem. Ciężko mówić o skupieniu się na leczeniu jakimkolwiek jak człowiek zastanawia się czy za tydzień będzie miał za co jedzenie kupić lub rachunki zapłacić. Owszem, można się na siłę unosić honorem i głodować tylko czy to pomoże w jakikolwiek sposób? Nie sądzę.
-
Możesz im dac jakąś cześć pieniedzy z wymajmu. Jeszcze wyjda na tym na plusie, bo pewnie łóżko dla ciebie się znajdzie a jedzenie i tak gotują wiec dodatkowa porcja nie powinna stanowić problemu. Tylko żeby znaleźć bezproblemowego lokatora... . Jak nie dasz rady to moze faktycznie lepiej nie. Widze, że masz bliską relacje z rodzicami niczym ja ... .
-
Dla mnie osoba dorosła mieszkająca z rodzicami to red flag, to dla mnie uwłaczające. Chyba bym nie mógł tego przełknąć gdybym tak działał przeciw sobie i bym uciekł stamtąd po kilku dniach. No po prostu nie potrafię sobie tego wyobrazić. Oni nawet nie wiedzą że w ciągu ostatnich 3 lat byłem 3 razy w psychiatryku, w sumie niewiele o mnie wiedzą.
-
Jak na Żabę to całkiem spoko masz dietę, Ci powiem. Czy to cierpienie się kiedyś skończy Ja dzisiaj już trochę lepiej niż wczoraj. Był pełnowartościowy, gotowy obiad z Żabki (tym razem chodzi o sklep a nie @Żaba Monika), było kimchi, był kozi twaróg z macą, salami i cykorią i brushetta grzybowa. Jakoś tak mniej więcej
-
Ja do rodziców wracałem 2x po tym jak były cięższe czasy w tym bankructwo. Jak masz tylko taką możliwość to warto z niej skorzystać. Poczytaj sobie o tym jak wygląda sytuacja mieszkania z rodzicami w krajach takich jak Włochy czy Hiszpania. My mamy inne podejście ale to raczej nie jest powód do wstydu, żeby poprosić o pomoc. A odwdzięczyć zawsze będziesz się mógł później
-
Oni sami zamożni nie są i żyją od 1 do 1, swojego czasu sam im wysyłałem pieniądze jak pracowałem regularnie (czyli przed 2023), mają jeszcze mieć na głowie bezrobotnego dorosłego pasożyta? Masakra. Wyprowadziłem się od razu po maturze z domu bo chciałem się usamodzielnić a w wieku 31 lat jestem bardziej nieporadny niż kiedykolwiek.
-
Dlatego trzeba mieć zapas xd @Chongyun wydzieliłem nasze yerbowe pierdololo do istniejącego tematu o Yerbie i zapraszam innych do dyskusji
-
No ja też sie super czułam na dziennym. Tak naprawdę to chetnie bym wróciła na takie spotkania... tylko zeby byly po pracy. Ty jak nie pracyjesz to sie nie przejmuj i jak przepisy pozwalają to próbuj sie dostac znowu. A może sprobowalbyc znalesc jakas prace będąc na oddziale jak wtedy lepiej sie czujesz. Nie wiem... nigdy nie bylam włascicielka mieszkania. Na pewno nie mozesz popaść w długi, bo wtedy komornik może się zainteresować. Ja nie uważam żeby będąc dorosłym nie można było korzystać z pomocy rodziców, w końcu są rodzicami niezależnie od tego ile ma się lat. Ja nie mam dzieci, ale jakbym miała to chciałabym im pomóc w każdym wieku.
-
Pomyliło mi się z rentą
-
Hmmm. a skąd wniosek że nie dają? Ja dostałam bez problemu i mam od ponad 3 lat i jeszcze kolejne 3 na pewno będę miała No właśnie wiem, że dają, patrz wyżej. Przy ostatniej komisji dostałam tylko na zab. depresyjne nawracające I nic nigdzie nie utyka, bo komisje mają określony czas na wydanie decyzji i po zmianie przepisów się wyrabiają.
-
Najchętniej to bym robił jakieś proste prace typu transkrypcje tekstu czy jakieś klikanie w reklamy. Nie wyobrażam sobie pracować na etacie od-do i robić czegoś na czas, bo to się zawsze źle kończy. No i nawet mi tak w zaleceniach wpisali w szpitalu.
-
Głęboka woda Polski wschodniej a może Polski w ogóle
Przemek_Leniak odpowiedział(a) na Przemek_Leniak temat w Kroki do wolności
Z pracy raczej nie. Znam przebieg sytauacji która doprowadziła do zawinięcia. Jest on taki - Zarząd Województwa niezadowolony z mojej krytyki i działań wysłał oficjalne pismo do dyrektor mojej szkoły żądając by mnie ukarała. To oczywiście raczej przestępcze wykorzystanie zależności służbowej... Nie mniej cóż dyrektor jest zastraszona więc rob to co jej politycy dyktują Tak się złożyło że 29 stycznia odebrałem te nagany (wychodząć w tym celu zresztą na chwilę z pracy) I tegoż dnia była akcja w sejmiku i dość przykre dla uczniów szkoły zachowanie polityków. Do mnie docierają opinie uczniów - zdecydowanie mocno negatywnie emocjonalne. tak więc wieczorem komentując sprawę zamachu na szkołę napisałem o pomyśle protestu w stylu Thích Quảng Đứca - który to hmm chyba wiecie że w 1963 roku zaprotestował przeciwko temu że katolicy dyskryminowali buddystów jak nie wiecie to hmm poczytajcie https://pl.wikipedia.org/wiki/Thích_Quảng_Ðức#:~:text=1897 w Hội Khánh%2C zm. 11 czerwca,przez rząd katolickiego prezydenta Ngô Đình Diệma. jak wiekszość moich wpisów w internecie i ten miał sens co najmniej podwójny... ale nie przeczę że nie chodziło mi bynajmniej o czczą pogrózkę w tamym momencie uważałem że tak w sumie wypadałoby zrobić i to sobie omówię z moim psychiatrą W każdym razie dyrektor przeczytała ten wpis i stwierdziła że musi zadzwonić na policję co prawda było to po kilkunastu godzinach - kiedy reakcja ta była już bardziej dupochronem niż czym innym ale cóż - lepiej na zimne dmuchać z drugiej strony hmm kto wie czy eskalacja tej sytuacji a szczególnie dalszy przewidywalny stalking ze strony urzędników może jednak doprowadzić do jakiejś tragedii... także i mnie wypada powiadomić prokuraturę o sytuacji wnosząc o zbadanie sprawy tego co wyczynia marszałek województwa i jego ludziki -
W każdym razie chciałbym jeszcze coś poczuć, moja biochemia musi być ostro zaburzona, na tyle że nie odczuwam już zupełnie nic, brałem przez moment olanzepinę która przywrocila mi częściowo ten.. afekt? niestety wyjebalo mi insulinę w kosmos, niezaleznie od diety.... Chciałem przejść na klozapine bo dziala tak samo lecz mocniej. Stąd pytanie do osób którym te standardowe leki nie pomagają, czy widzicie podobieństwa?
-
Dysocjacja to niby przejściowy stan który jest przez chwilę by poradzić sobie z bólem lub lękiem, dlaczego po niecałym roku ona się u mnie rozwinela na kazdej plaszczyznie?
-
Ale nie zniósłbym mieszkania z rodzicami. Tego się chyba bardziej boję niż bankructwa. Z mieszkania mnie przecież nie mogą wyrzucić, nie?
-
Możliwe że pomyliłam z informacją o rencie. Dzieki Bo tam ciepło i jedzenie przywoza i nie ma problemów;)
-
Najlepiej się czułem jak chodziłem na oddział dzienny w zeszłym roku, nawet problemy z pęcherzem prawie znikły. Bardzo mi chodzenia tam brakuje, ale przecież nie mogę całego życia spędzić na oddziale, tym bardziej że czekają na miejsce osoby co pewnie są w gorszej sytuacji niż ja.
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane