Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Wszelkiego badania dopiero przedemną ale tak na logike biorę,że to sie zawsze dzieje w towarzystwie lęku i strachu i ogólnie nerwicy, jakieś nerwowe spotkanie czy wyjście do miejsca ktorego nie lubię i potem zaraz po tym mam te objawy...Wydaje mi się,że jakby to było coś z sercem to działoby się bez związku z wydarzeniami tego typu..Choć może sie myle?
-
Przez wiele lat miałam profilowaną ze zwykłej pianki więc już się zdusiła. Pianka memory to twarde cholerstwo, ale wzięłam to do spania gdy mi nie przechodził ból szyi. Wytrzymałam na niej może pół godziny? Kolejna noc tak samo. Ale za którymś razem się udało przespać całą noc więc chyba zostanie ze mną ta poduszka na dłużej. A ty masz taką zwyczajną prostokątną? Bo teraz krąży po necie wersja rogata, nawet w którymś temacie wstawiałam link, ale mi dali po łapkach za reklamę
-
@Adam1989r ja bym się jednak nie sugerował tym, co tu ludzie napiszą, bo mamy trochę za mało informacji. Zwłaszcza na temat jak przebiegała dotychczasowa diagnostyka i leczenie, bo najpierw dobrze byłoby po prostu wykluczyć, że to coś „od serca” albo inna sprawa z organizmu (np. tarczyca). Czy w ogóle konsultowałeś to z kardiologiem? Bo tachykardię się leczy betablokerami. Ale jeśli wyjdzie, że wszystko jest ok od strony kardiologicznej, to wtedy raczej psychiatra niż internista, bo to już temat typowo lękowy. I jeszcze jedno: jak ktoś Ci będzie podpowiadał benzodiazepiny, to ostrożnie. To naprawdę powinno być tylko doraźnie i pod kontrolą lekarza, bo łatwo się w to wkręcić i potem jest duży problem z odstawieniem. Na sam moment, gdy „utknie” pobudzenie, przestać sprawdzać tętno i zająć się czymś prostym: spacer, prysznic, porządki, cokolwiek, co odciąga uwagę. I trochę przewrotnie: nie walczyć na siłę, tylko pozwolić temu opaść, bo im bardziej próbujesz „wyłączyć natychmiast”, tym częściej się to nakręca.
-
Tytuł.
-
Nie szukam zaczepki, piętnuję tylko niefajne zachowania Tak z ciekawości zupełnie, czy te kiedykolwiek się przyznałaś do błędu?
-
Polece yt: Good Times Bad Times Historia realna Podcast OSW Układ otwarty Andromeda 1420 daniil orain
-
Ja polecę rzecz dla osób które mają problemy z bólami karku: poduszkę do spania profilowaną z pianki pamięciowej. Game changer dla mojego odcinka szyjnego kręgosłupa. Mam od pół roku mniej więcej i ani razu nie bolał mnie kark od tego czasu. Na początku wydaje się dziwna i twarda, ale jak się człowiek przyzwyczai to nie chce spać na innej
-
O widzę nadal szukasz zaczepki tak w ogóle to orientuj się bo już dawno jesteś odblokowany, ale rzucania się z dupy bez powodu po X czasu milczenia tolerować nie będę, bo nie muszę
-
Doktorat
-
Przerabiałem całe mase różnych technik, od medytacji po "aktywne ignorowanie objawów, dać im płynąć" ale po prostu dla mnie jest to kompletnie na obecny moment nie do opanowania...Szybko bije serce, poloże się, słyszę je w poduszce i już strach +100, uderzenia gorąca na twarzy strach +100 itd itd. Jedna część mojego mózgu ta racjonalna wie,że to głupie,że to minie, ,że nerwica ale druga ciągle to podsyca jakimis wizjami ,ze serce mi siądzie, zawału dostane, tachykardii giganta i zejde.
- Dzisiaj
-
Ja szósty zjadam O @Catriona nie zablokujesz mnie tutaj też?
-
Doczytaj tam dalej ze po tych pierwszych tygodniach już często widać poprawę. żeby było lepiej czasem musi być gorzej ale na tym polega walka ziomuś Jak jest "fabrycznie" zaburzona biochemia w mózgu to czasem bez tabletek się nie da (wielu z nas jest tego przykładem)
-
Kompletnie inne mamy odczuwanie zapachów w takim razie
-
BrawoPsychiatrzy mają większy asortyment /wybór leków i wiedzy o takich zaburzeniach. Nie boj się.
-
Temat do wypisywania wszystkiego co polecacie. Wszelkiego rodzaju produkty, protipy, przepisy i wszystko inne co wam przyjdzie do głowy, tematyka dowolna
-
Aaa tak to okej. Są takie dni
-
Nie, spędziłam kilkanaście godzin w swoim życiu w prosektorium i za pączki i faworki podziękuję zapach porównywalny - zajeżdża trupem z formaliny
-
Tak, macie racje, te leki dostałem od lekarza pierwszego kontaktu, zapiszę się do psychiatry i omówię z nim to dokładnie. Bo po tym co piszecie to już widzę,że nie ma dla niego ucieczki do tych próchów. No plus niesamowicie mnie denerwuje to ,że czasem pójdę 10 raz w jakieś miejsce które wywluje u mnie zawsze strach i nerwice, i 10x będzie całkiem ok a za 11 dostane ataku takiego ,że potem 3 dni dochodzę do siebie zanim wrócę do normalności.
-
Wszyscy chyba to przechodzilismy,ja na pewno na mojej Nerwicy. Ciagle scanowanie objawow z ciala,i nakrecanie się.
-
No @Doktor Indor to ja mu polecilam te nieszczęsne Benzo,ze wzgledu że sie tak zle czuje i się zapytał jak sobie pomóc.Benzo jest dobre doraznie,sama dostalam jak pierwszy raz się zawloklam do mojej rodzinnej lekarki.Ale pozniej juz zostały inne leki wdrożone.Ale czasami czlowiek potrzebuje,gdy nie wie jak i gdzie znalezc szybką pomoc a jest w stanie totalnego rozbicia.
-
Dziwne masz podejście do tak smacznych rarytasów
-
Zobacz w necie techniki takie jak grounding, tapping czy body scan (skanowanie ciała). Mi to akurat zupełnie nic nie daje, ale podobno są ludzie, którym realnie pomaga zatrzymać atak.
-
Byłem na terapii 4 lata temu i może na chwile jakas poprawa była, u mnie głownie problem polega na brak umiejętnosci wyłączenia myślenia o objawach, jak mi wali serce to ciągle o nim myślę, nie umiem przełączyć mózgu na coś innego i tak trwa to wszystko godzinami, czasem dniami.
-
A to juz masz zestaw.Wszyscy się boimy tych lekow,ale one w większości bardzo pomagają w takich problemach.Tylko trzeba się przełamać i zaczac brać.Bedzie dobrze ,zobaczysz.
-
Nie myl dwóch rzeczy – wcześniej pisałeś o benzo, teraz o SSRI. A to zupełnie różne rodzaje leków. SSRI, jeśli masz przepisane, krzywdy ci nie zrobi – bierz, zobaczysz czy pomoże (choć czasem konkretne SSRI nie pomagają i trzeba eksperymentować z innymi, no ale od czegoś trzeba zacząć). Jeśli masz to SSRI przepisane przez innego lekarza niż psychiatrę, to byłoby jednak dobrze brać te leki pod kontrolą psychiatry. Przynajmniej rozwieje twoje wątpliwości jeśli będziesz się gorzej czuł na adaptacji (gdy zaczniesz brać te leki, i dopóki nie zaczną dobrze działać, mogą dziać się różne rzeczy – nic strasznego ani groźnego, ale jak masz do tego tendencję to możesz sobie wkręcać różne niefajne rzeczy i się nakręcać). Tzn. każdy lekarz może wypisać takie leki, ale nie każdy zna się konkretnie na ich działaniu. Jeśli bierze się je już ileś lat to yolo, wiesz czego się spodziewać i jest stabilnie, ale jeśli dopiero zaczynasz, to wg mnie jest potrzebny psychiatra a nie np. internista. Od benzodiazepin trzymaj się z daleka jeśli absolutnie nie musisz ich brać.
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane