Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
Brat Nelyssy zostaje przywrócony do władzy. Krzysiek11 zostaje wyrzucony z listy świat relica. Nigdy nie wygra żadna Willow, Complicated, victoria ani ścierwa spoza. W ogóle żadna kobieta poza mną i Nelyssą nie mają żadnej władzy. -
Ten czas poświęcony na gderanie "co by było gdyby" możnaby poświęcić na zrobienie paru pompek. Żeby w razie W mniej brzucha ciągnąć w jedną albo drugą stronę. Bo z dużym brzuchem ani szybciej nie zaatakujecie ani szybciej się nie wycofacie. Warto przemyśleć!
-
No to pewnie było na zasadzie wodza wioski, radzie starszych itp. Zobacz jak żyją dzicy w Afryce czy w Amazonii. Im nie są potrzebne odgórne zasady, władza. Każdy we wiosce wie co ma robić i jest do tego od dziecka uczony.
-
Okej ale Ty mówisz o formalnym jakimś tworzę np królestwa czy państwa czy czegoś. Ale ja mówię że nawet bez tych formalnie ustanowionych tworów te same musiały istnieć zachowania i tendencje jak teraz są już u ludzi pierwotnych To właśnie nas z nimi łączy! Na pewno pożyczyli łod Nimca bo tamci do przodu
-
28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności
Hurricaner27 odpowiedział(a) na Hurricaner27 temat w Seksuologia
mi jest ciężko też finansowo może nie zdycham głodem ale też na wiele rzeczy mnie nie stać ale ciul jak mnie nikt nie chce biedniejszego to c..j w cycki wszystkim to że nie zarabiam kokosów też mnie dyskwalifikuje niestety -
Najczęścjej występowała po prostu jakaś "rada starszych". Słowianie długo żylii jako ludzie bezpaństwowi u granic imperium rzymskiego, dopiero na jakimś etapie, być może na podstawie zapożyczeń zaczęli tworzyć bardziej skupioną władzę.
-
Ale mówisz o dokonujących aborcji kobietch w Polsce czy o tych co sobie wyjadą? Serio myślisz że mam problem ze zrozumieniem takiego pojęcia. To że kiedyś podwazalam sobie naukowe dowody na temat uzależnień od leków nie znaczy że nie potrafię zrozumieć definicji OKY? Aha to coś pojebalam
-
Brzmi calkiem kuszaco.
-
To zdjęcie należy przypominać zawsze, gdy jest mowa o obowiązkowych szczepieniach na covid, żeby ludzie nie zapomnieli.
-
Na pewno nawet już u jaskiniowcow tak było że był szefo tej jaskini xd natura
-
No nie może, i to jest problem, że nie może. Może wyjechać za granicę – tego na szczęście jeszcze nie zabronili. Przestępstwo popełnia lekarz i osoby, które jej pomagają, ale nie ona, więc nikt jej póki co za to nie ściga. Póki co… A mało to ciążołapek jest? https://natemat.pl/112595,ciemna-strona-polskiego-internetu-kobiety-bez-pruderii-radza-jak-zlapac-faceta-na-dziecko I weź teraz na taką traf. A dobrze się maskują, są przebrane za kobiety. O właśnie – takie teksty. To, że istnieją luki w systemie nie oznacza, że system jest dobry. Nie jest. Jeśli mógł a nie musiał to pełna zgoda. Na plus jeśli mogą. Na minus jeśli ktoś ich do tego zmusza. Ale można było odejść z pracy. Były próby przymuszania, ale zawsze był wybór. Nie było tak, że cię dwóch trzymało a trzeci igłę wbijał. Mnie też w pracy cisnęli. Do dziś mam w systemie ponaglenia o odpowiedź na pytanie, czy jestem zaszczepiony. Pytanie ignoruję, bo nie ma tam odpowiedzi „nie wasz zasrany interes”. Nie mówię, że jesteś głupiutka, ale czasem bardzo usilnie starasz się różnych rzeczy nie rozumieć. Jak np. teraz pojęcia autonomii jednostki. Nie, ja nie chcę z innego powodu. BTW, to zdaje się nie obniża testosteronu.
-
I jakie ma szczęście, że ja nie jestem ze swej natury złośliwa. Niestety takich rzeczy nikt nie docenia
-
A myślisz że w małych gromadach czy plemionach nie wykreował się siłą jakiś wodz samiec alfa co terroryzowal słabszych? Myślę że nie ważne jak mała to grupa, to to jest coś co siedzi w ludziach. A nie w jakimś etapie rozwoju spolecznosci
-
Sama już nie wiem, co ze mną nie tak. Pewnie powinnam wrócić po latach na terapię i pracować nad sobą, a nie się użalać, ale pozwolę sobie na wyrzucenie tego, co mnie gryzie. Albowiem od zawsze byłam dosyć nieśmiałą osobą z zaburzeniami lękowymi, przez co już od dzieciaka te relacje międzyludzkie różnie mi wychodziły, ale zawsze jakichś ludzi miałam wokół. Można by nawet powiedzieć, że ciągnęło ich do mojego towarzystwa i jacyś tam znajomi się zawsze przewijali, ale w pewnym etapie mojego życia odcięłam się od wszystkich, gdyż problemy zdrowotne, psychiczne, rodzinne mnie najzwyczajniej w świecie już przytłoczyły. Od tamtej pory można powiedzieć, że jestem całkiem sama, bo zakończyłam wszystkie relacje i szczerze nie chcę mieć już nic wspólnego z tamtymi ludźmi (nasze wartości się po prostu różnią). Myślałam, że będąc samej będzie mi lepiej, bo z czasem nawet głupie odpisywanie innym stało się zbyt uciążliwe, a teraz?.. Czuję się bardzo dobita i jest mi źle. Jestem sama jak palec, nie wiem, jak nawiązywać nowe znajomości, gdyż jestem trochę wycofana i też przez godziny pracy w tygodniu brak czasu na jakieś kursy, cokolwiek, a nie mam osób, przez które np. mogłabym poznać kolejne. Czuję się, jakbym zamknęła się w jakiejś klatce. Bardzo chciałabym po prostu dzielić z kimś jakieś hobby, wyjść gdzieś, połazić czy nawet obejrzeć głupi film, ale nie ma po prostu z kim. Mam wrażenie, że nigdzie nie pasuję i że coś ze mną nie tak, bo czy to normalne, aby mając 22 lata nie mieć nikogo? Bliscy się tylko dziwią, że jesteś młoda, nie czerpiesz z życia, czemu jesteś sama, czemu bla bla, eh… Naprawdę chciałabym się przełamać, ale jak widzę np. innych, którzy mają mnóstwo znajomych, jakichś przyjaciół, drugie połówki, robią wiele rzeczy, mają różne pasje, a ja… ja tylko staram się jakoś przetrwać z dnia na dzień, to jest mi po prostu smutno, bo nie mam nic do zaoferowania, więc że tak powiem z czym do ludzi? Kto chciałby w ogóle gadać z takim odludkiem? Ja też potrzebuję na początku trochę wolnego tempa i spokoju, a mając tyle ludzi do wyboru do choćby pisania przez internet, kto chciałby się męczyć z kimś takim jak ja? Nie udałoby się zbudować dobrej znajomości, bo od razu zostałabym uznana za dziwaka, no bo przecież skoro jestem sama, to pewnie znak, że coś ze mną mocno nie tak… Najłatwiej byłoby się dogadać z kimś równie osamotnionym czy, nie wiem, nieśmiałym, lękliwym, ale czy możliwe w ogóle byłoby wpaść na osobę, która ma podobnie jak ja, tzn. tak jak ja jest całkowicie sama? (Zabrzmiało trochę żałośnie, jakbym miała siebie za jakiś 'cudowny' wyjątek na skalę światową… ale nie, ja po prostu tracę w to wiarę). Wiem, że to pewnie po prostu wszystko kwestia psychiki i wychodzenia ze strefy komfortu, do ludzi, a ja nie robię ani kroku w kierunku jakichś zmian, bo ciągle się boję...Sama już nawet nie wiem czego... chyba po prostu życie samo w sobie mnie przeraża
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Pieprz w moździerzu odpowiedział(a) na Krejzi1 temat w Off-topic
Ja dzisiaj schowałam swoją złośliwość choć była już na końcu paluszka -
Ponieważ uznałam, że jestem cyklicznie odwodniona i pije zdecydowanie za mało, kupiłam sobie butelkę motywacyjną i pije 2 litry wody dziennie plus herbata kawa. Sikam co pięć minut, wszędzie pierwsza rzecz to znalezienie toalety, jak ciężarna. A tak w ogóle to zamiast godzić się z losem można iść do urologa
-
Taki trik dla tych co nie śnią lub chcą podnieść adrenalinę w snach
-
U Słowian np władza wykreowała sę od jakiegoś sprytnego herszta xxxsława, który zebrał paczkę zbirów i rządził nimi społecznością, siłą egzekwował przymus podatków itp, do tej pory państwo jest organizacją przymusową. Ludziom w epoce przedpaństwowej, bez centralnej władzy wcale gorzej się nie żyło bo pracowali tylko na siebie a nie na rzecz pana/państwa, który wymagał określonych dostaw czy prac.
-
Gdy na noc opijesz sobie się sokiem jabłkowym to w nocy będziesz mieć sny emocjonujace
-
Czy pozwalacie partnerowi mieć koleżanki/kolegów?
Dalila_ odpowiedział(a) na Dalila_ temat w Socjologia
A nie przeszło ci dlatego że Ty jesteś teraz jak wydmuszka bez uczuć czy zombie? Nie hejt tylko na coś takiego narzekales. A gdyby uczucia wróciły może problem też by wrócił... -
No tak to jest. Zawsze się opiję na noc a potem sikam co chwilę. Na szczęście jeszcze nie Ale pewnie kiedyś będę panem kropelką.
-
Gdybym była złośliwa to bym powiedziała, że może to ten wiek, kiedy zaczynają się problemy z "prostotą"
-
WYKUPYWALI * wstyd. Robię więcej błędów jebac prege Bronienia*
-
28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności
Hurricaner27 odpowiedział(a) na Hurricaner27 temat w Seksuologia
kilka lat temu zakładałem tindera, pisałem z kilkoma dziewczynami ale już wtedy byłem dla nich trochę za stary i za biedny, jedna moja sąsiadka 10 lat temu pisała do mnie że jestem przystojny ale ja się przestraszyłem i zerwałem znajomość. Bałem się że jestem niewystarczający, gorszy, że odrzuci mnie po kilku spotkaniach a zwłaszcza jakby doszło co do czego
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane