Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Xd Dziewczyna mu zabroniła, no nie wierzę. Jak już, to pożegnać się na pewno nie zabroniła. No cóż, to musi być ciężkie dla innych, ale też bym się czuł rozczarowany na Twoim miejscu
  3. Ja kiedyś namiętnie kolorowałam czy to mandale, czy większe obrazy. Też świetna sprawa. Ale nie podeszło mi malowanie po numerach.
  4. cynthia

    Chaos

    Jak się dzisiaj czujesz?
  5. moja mama robi pyszne. uwielbiam. Takie kruchutkie. ja dzisiaj mam całkiem całkiem samopoczucie. Posprzątałam trochę, więc dzień jest w miarę produktywny. Ale spać mi się chce bardzo, może musi wjechać energol
  6. Dobra ignor. w ogóle jaki palant za tosziro sie podaje buahahah dobre to było jak nie zgadł miasta. zenada idz se kafeterie poblokuj
  7. Xd to ja już powinienem dawno w grobie leżeć, dajże spokój.
  8. cynthia

    Dzisiaj czuje się...

    Ok. Chujowo ale stabilnie. Czyli norma.
  9. To idz stad. i przestań stalkowac mój profil
  10. może dziewczyna mu zabroniła, nie wiem. No ale to było niefajne bardzo. Akurat trafiłam do szpitala. Ludzie mnie zaczynają olewać i urywać kontakt zawsze jak trafiam do psychiatryka. Nawet mój były xD jestem jakaś femme fatale czy co xD
  11. Dobra widze. To bycznik zgłaszajcie go. mozna go rozpoznać po spamowaniu normalnych tematow i chujowej ortografii
  12. to pokaz chociaz miseczke
  13. Dla mnie „przyjaźń” to bardzo mocne słowo. Prawie jak miłość. Nie lubię go nadużywać, bo wtedy traci znaczenie. Tak naprawdę jedyną osobą, którą w życiu nazwałem przyjaciółką, jest moja obecna Żona. I nadal nią jest. Przyjaźniliśmy się długo zanim weszliśmy w relację intymną – i chyba właśnie to było fundamentem: że ona mnie rozumie, widzi moje słabe strony i mimo to akceptuje mnie takim, jakim jestem. Jak dotąd nie zawiodłem się na niej Poza tym nie przypominam sobie relacji przyjacielskich, może jakieś koleżeńskie, a i to nie bardzo. W realu nie jestem szczególnie „towarzyski” i nie buduję łatwo bliskich więzi. A znajomości internetowe… lubię ludzi z Forum (niektórych), ale nigdy nie traktowałem tego jako przyjaźni w tym głębokim sensie. Bardziej jako ważne znajomości, czasem bardzo wspierające, ale jednak inne niż relacja, w której człowiek naprawdę zna Cię „od środka”. I odpowiadając wprost na pytanie „czy przyjaciel mnie zawiódł”: skoro nikogo nie nazywam przyjacielem i nie nakładam na ludzi takich oczekiwań, to trudno mi się „zawodzić” w tym znaczeniu. Rozczarować kimś – jasne, zdarzyło się. Ale „zawód przyjaciela” zakłada, że ta relacja ma u mnie rangę wyjątkową i że oczekuję od niej czegoś więcej. U mnie to się zdarza bardzo rzadko.
  14. Chyba właśnie się wsypał. Odnalazł jakiś post pieprz o łydkach i już się nakręca że moze pokaże.
  15. Na przyjacielu nie ale na "kolegach" tak.
  16. No dobra, prowadzę bujne życie wewnętrzne co mi trochę zastępuje te zewnętrzne. To znaczy ja już dawno przestałam czuć potrzebę integracji z innymi ludźmi.
  17. To nie jest forum do dręczenia ludzi.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×