Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
W sensie tylko w tym wątku, a w innych można już sobie cisnąć jak zawsze? Xd
-
Zależy w jakim okresie życiowym. Dla mnie 20-30 to jest przepaść - wyglad, zainteresowania, gdzie sie jest w zyciu. 30-40 mniej ale jednwk tez, bo dzisiejsze 30 funkcjonują jeszcze trochę jak dzieci. 40-50 wydaje mi sie najmniej, ale taka para musiałaby złapać sie wcześniej, wiec patrz wyżej.;D a 50 poszukujący młodej dupy nie weźmie 40 tylko 25
-
No pewnie tak, nie znam za bardzo pokoleniach 20 latek współczesnych, pewnie mają zjebane mózgi przez sociale itp. Statystyczne pewnie ciężko by było znaleźć 20 latke o owym podobnym tle kulturowym. Choć wydaje mi się, że to może bardziej zależeć od statusu majątkowego niż wieku. Od tego jacy byki rodzice, czy była w domu patola jak u mnie itp. Z pojebana 20 latka na pewno bym się lepiej dogadał niż z 40 letnią paniusią, która wychowała się w normalnym domu a jej życie sprowadzałoby się do podróży i drogich restauracji.
-
wczoraj (zapomniałam napisać): dwa jajka na miękko z kromką chleba, pół pizzy
-
Jak dla mnie każdy może wchodzić w związek z kim chce, oby była to osoba pelnoletnia i było to dobrowolne.
-
No tak...jak pisaliśmy atramentem w szkole i dostawaliśmy linijka po łapach
-
śnił mi się film akcji i jakieś pościgi, a potem wycieczka autokarowa
-
Pewnie tak, ale nie kazdy chce rozmawiać na 1 wytyczony temat w kolko. Ja nie oczekuje, ze facet będzie rozmawiał ze mną na temat moich studiów/branzy. Starsza osoba mowi więcej z doświadczenia. Ja nie twierdze ze ktos jest młody, to nie ma refleksji, ale lubie rozmawiać z osobami z dużym dosw życiowym, którzy wypowiadają sie nt swoich przekonań które czyms podpierają. poza tym dla mnie ważne jest wspólne tło ‚kulturowe’, ze pamiętamy podobne głupoty z dzieciństwa itd. Teraz zetki statystycznie nie wiedza co to zespół dżem. Autentyczny przykład. Można sie pośmiać i podroczyć ale jakbym miała być z osoba która nic nie kojarzy z takich rzeczy to bym była sfrustrowana. Oczywiscie rozumiem ze nie dla każdego jest to najbardziej istotne a zwłaszcza dla chłopa dla ktorego ważne jest zeby dupa była młoda
-
Nie czytam Was aż tak dokładnie bo za dużo tworzycie Bieżący wpis nasunął mi takie myśli. Jako 19 latka bym zainteresowała się jego synem prędzej niż jakimś dziadkiem. Jednak 10 lat różnicy to nie takie straszne jest.
-
Bo Ty jesteś lewaczką ruchaczką. taka masz łatkę tu podobno xd Tylko młode dupy ci w głowie xd
-
Jak sie rozwiode to czemu nie* *nie planuje rozwodu
-
Ale ja z większością ludzi nie mam o czym gadać. Myślę, że spokojnie znalazłaby się 20 latka z które miałbym więcej wspólnego niż z 50 latka. Tu chodzi o refleksyjność, podejście do życia, wrażliwość etc. Wystarczy, że skończyłaby filozofię i już miałbym z nią więcej wspólnego niż z dowolna randomową 40 latka zainteresowana dziećmi, zakupami, remontem mieszkania, jedzeniem, podróżami i siłownią.
-
2-3 lata to jest różnica wieku kiedy jest się w przedszkolu, potem to żadna różnica wieku.
-
Ale będąc 19-latka czy nawet studentka polecialabys na szpakowatego dostojnego? Ja w tamtym czasie nawet nie spojrzałabym na takiego goscia na ulicy, interesowali mnie rówieśnicy +- 3 lata. poza tym jak ja pisze o daddy issues to przecież to nie jest zarzut tylko jakis opis sytuacji. Ja rozumiem, ze jesli ktos nie miał ojca to szuka takiej stabilizacji i spokoju która może starszy facet (teoretycznie daje). To tez nie jest wina danej osoby, ze wychowała sie w takich a nie innych warunkach. Tylko chodzi mi o to ze to nie jest sytuacja ‚bazowa’ jak nie ma żadnych issues. nie sugeruje tez ze ty je masz, ale wolałam to dopisać
-
Ja jestem lekko szpakowaty, nie mam grubego portfela i nie mam klasy zapraszam xd
-
Tak i wyżej piszesz ze większość facetow jest starsza w parach, u mnie większość znajomych są z rówieśnikami, moi rodzice są rówieśnikami itd. Znam pary z różnica wieku tez, ale to jest +-3 lata i tez w układzie z młodszym facetem. moja banka to może nie jest statystyka, ale ja sie nie ocieram o takie przykłady, ze facet dużo (5-10lat) starszy, glownie na forach czytam o tym. moze faktycznie jestem w bance bo zawsze mieszkałam w duzych miastach co do przepaści - tak, oczywiscie ze jest przepaść jednak faceci fani takich związków argumentują, ze 20latka tez przecież może być mądra to nie chodzi o iq tylko doświadczenie życiowe itd. O czym można z taka osoba porozmawiać i jakaś ‚oglada’, ale na taki argument panowie głupieją mówiąc ze im to niepotrzebne w związku wiec to tez od razu pokazuje podejscie. Czego sie tam od tego oczekuje. Nie wszyscy oczekują tak mało.
-
No nie, przedstawiła korelację tak, jakby była przyczynowością. Idąc tym tropem trzebaby nie proponować żadnych śmiałych hipotez i interpretacji. Choć myślę, że inne czynniki mogą stanowić większą przepaść niż wiek. Np. ktoś tak mądry i wspaniały jak ja, vs zwykła przedstawicielka gatunku homo sapiens. Wyobrażasz sobie taki związek, jako związek partnerski? Ja nie bardzo.
-
Wszystko zależy @Krejzi1 od ludzi i jeżeli 20 latka wezmie 80 letniego starca milionera to wiadomo, że czeka na rychłą jego śmierć i spadek. Osobiście wolę starszych od siebie co nie znaczy, że starych. Nigdy młodszych i tu mam jakiś spaczona psychikę pod tym względem. Jak umawiać bym się miała z dzieciakami? Natomiast lekko szpakowaty Pan dostojny, z klasą (niekonieczne portfelem). Cóż sama już jestem w tam wieku, że szpakowatosc to norma raczej- rozmarzyłsam się. Ale wróc- jesteś mężatką i tylko bierzesz udział w dyskusji.
-
ty dorabiasz ideologie, ona napisała o statystykach bez własnego komentarza, ale nawet jesli skomentowałaby to biorąc pod uwagę zamożnośc, to byłaby bliższa faktom niz ty piszący o jakiejś wojnie płci znanej tylko forumowiczom;)
-
Czasem mam wrażenie, że większość aktualnych związków to swoiste układy, dlatego tak mało z nich wytrzymuje próbę czasu. Nie chce mi się kłócić w sumie, bo to trochę jałowe, mógłbym same, anegdotyczne dowody przedstawić. Pewnie masz sporo racji w tym, co piszesz. 20 lat różnicy to już przepaść.
-
A facet o mentalu ze w kolko ma ochotę na młoda dupe z ciała niezależnie od jego własnego wieku, to nawet jesli jako 40latek weźmie sobie 20, to potem mając 55 ma już 35latke, czyli sypiąca sie pod ściana wg filozofii incelskoforumowej, wiec musi wymienić na jeszcze młodszy model. Dysproporcja robi sie coraz większa, odbior takiej pary przekomiczny (oczywiscie wiem- gołąbków nie interesuje co ludzie powiedza) i pytanie czy ci mężczyźni są takimi debilami, ze naprawdę sadza ze ta młódka ze starcem naprawdę go kocha/pozada. Jesli są takimi debilami - gratuluje, jesli nie są i doskonale wiedza na czym to polega - to to nie jest związek w rozumieniu normalnego tylko jakis układ. dziekuje dobranoc można zacząć sie oburzać
-
Oczywiście
-
Najczęściej czytane