Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. No ja się jednak lepiej lub gorzej ale próbowałem wpasować. W szkole jednak człowiek ma silną potrzebę przynależności. Albo przynajmniej ja miałem. Potem mi przeszło, chyba musiała mi się zbudować własna tożsamość. Ja chyba też, ale w wieku mniej więcej 6 lat, choć to raczej nie był wyimaginowany przyjaciel, a po prostu sobie go wyobrażałem. Wiedziałem, że nie jest prawdziwy. Tak – u nas był trochę podział na skejtów i metali. Choć u nas większość była jednak skejtów. Drillowcy? Pierwsze słyszę, brzmi jakby nosili wszędzie wiertarki i przewiercali furasom kolana.
  3. bei

    Studniówka

    To chyba chodzi o tradycję. Tak naprawde dla wielu osób to jest jedyna okazja do zatańczenia tego tańca i poczucia się jak na balu.
  4. Sorry, osoby z fobią społeczna też mają przegwizdane
  5. sailorka

    Studniówka

    Cała ta impreza jest drętwa. Nie umiałabym się dobrze bawić ku uciesze nauczycieli.
  6. Chongyun

    Studniówka

    Nie kumam zwyczaju tańczenia poloneza na takich balach, to taki drętwy taniec.
  7. 3-4 razy to jak dla mnie całkiem mało. Nie wiem jaka jest norma, ale obecnie bez pregabaliny u mnie to kilkanaście lub więcej razy (wina Paroksetyny). Wczoraj wziąłem 150-75-75 i noc była znacznie lepsza niż zwykle, ale wciąż z budzeniem. Z tym, że po dłuższych okresach czasu. Mimo wszystko też pewnie wyszło z 8 minimum. Czyli chyba nie ma co liczyć żeby po Pregabalinie przespać całą noc. Chyba, że na jakiejś dużo większej, odcinającej dawce. I wtedy faktycznie z rana jest się bardziej śpiącym przez chwilę. Pewnie musisz się przyzwyczaić trochę do tego leku. Skoro 50mg działa w miarę okej, to warto siedzieć na takiej dawce. A w jaki sposób to obliczasz? Odsypujesz tak na oko 50mg i resztę zostawiasz?
  8. Ja to widzę tak, w latach 80. i 90. byli skini i punki, później metale i skejci. Teraz są furasy kontra drillowcy. Młodzież ma potrzebę przynależności i rywalizacji. To całkiem naturalne.
  9. Good point. I te wspolprace reklamowe. Dla mnie to jest takie jednak śliskie
  10. @Doktor Indor Ja za to do żadnej subkultury nie należałem, ani metali, ani skejtów zawsze byłem obok tego wszystkiego, stoję z boku społeczeństwa. Za to miałem wyimaginowanych przyjaciół
  11. Tez tak miałam ale wszystko jest do czasu;p przyjdzie ten kluczowy roczek i sie zaczyna lawina. kiedys odejmowali mi 10, teraz obraziłam sie na goscia z zajęć bo zabrał mi tylko 4:p wiedząc ze w takich sytuacjach zawsze sie jeszcze dodaje margines bezpieczeństwa to prawdopobnie trafił z 2 str on mi ciagle docina i sie droczy, wiec może chciał mi pojechać ze taka stara a to było i tak mniej niz mam
  12. Ja dzisiaj oglądałam przez chwilę łyżwiarstwo figurowe par, ale najbardziej kręci mnie snowboard, zwłaszcza zjazdowy, nie wiem, jak to się poprawnie nazywa. Narciarstwo zjazdowe też jest ciekawe, no i jeszcze hokej i łyżwiarstwo szybkie. W hokeju kibicuję Czechom.
  13. A widzisz. Bo tak nie było No moja tak ma – 30 skończone, a nadal o dowód ją pytają, ostatnio w sklepie zoologicznym sprzedawczyni zaczęła do niej jak do dziecka („a która rybka ci się podoba?”) Jak oddawałem mieszkanie, to wynajmująca (wyjątkowo wścibska baba) jak poszliśmy do drugiego pokoju i byliśmy sami: „co, małolata?”.
  14. brum.brum

    Chaos

    Skąd te wnioski ?:)
  15. Słodka Tak, niektórzy chyba dorastaja później. Znam jedną dziewczynę, po 30-ce, poważna pani prawnik. Nadal emo.
  16. Nikaido, Kobayashi, Nakamura, Naito, Prevc, Lanisek, Foubert, Hauswirth, Deschwanden Embacher, Kytosaho
  17. Wręcz przeciwnie - śnieg się trzyma, ślisko na ulicach nadal, chociaż służby drogowe w tym roku nie zostały zaskoczone
  18. No bo to są subkultury młodzieżowe, większości z wiekiem to przechodzi ale nie wszystkim. Na przykład ta dziewczyna jest juz żoną i matką a nadal jest Emo za co szacun.
  19. Przez gimnazja;) i powiedziałeś, ze nie 43. czyli były tylko dwie możliwości Ew.3 z tym wcześniejszym pójściem do szkoły, wybacz, ze tego nie zalozylam;p stefan (to już gdzieś nawet tu pisałam) wyglada jak dzisiejszy 70-latek ale jaja, zazwyczaj to kobiety przekonują ze wygladaja młodo jak na swój wiek i wciąż w wieku 30 paru lat są proszone o dowod a tu proszę
  20. @Raccoon a komu ze skoczków kibicujesz? Ja np poza Domenem, kibicuję Stefanowi Embacherowi i Renowi Nikaido.
  21. Dzisiaj
  22. Próbowałam słuchać Justyny mazur ale miałam problem dobrnąć do konca jak dla mnie za dużo dygresji splycajacych temat bez poparcia w źródłach i słaby research. Nie czuje żeby to były rzetelne materiały. Do tego dochodzi jeszcze kwestia, że pocasterzy kryminalni często korzystają, a nawet kopiują prace dziennikarzy śledczych którzy miesiące spędzają na dotarciu do dokumentów, świadków etc. bez podania źródeł ani zgody autorów. Nie zamierzam wspierać "twórców" korzystającyh z czyjejś pracy bez zgody autorów.
  23. Coś w tym jest – oni nie wyglądają jak typowe dziewczyny, tylko jak takie przesłodzone, wyidealizowane wersje. Hmm, miałem okres potrzeby przynależności do subkultur – najpierw skejci (choć na desce jeździłem może raz w życiu, ale kumple byli skejtami to ja też), potem byłem depeszem, bo zakochałem się w Depeche Mode (i to było trochę samotne bo nie znałem żadnego innego depesza), potem miałem okres sympatyzowania ze skinheadami, bo imponowało mi poczucie siły. Ale przeszło mi jak w jakimśtam stopniu dojrzałem i przestałem czuć potrzebę przynależności do jakiejś grupy. Teraz ubieram się po prostu tak jak mi wygodnie i jak mi się podoba – zwykle w jaskrawe, kolorowe ciuchy, oczojebne koszule, jakieś wzory z kotami, albo w camo (kupiłem nową kurtkę, camo, podoba mi się :D) – nie dlatego żeby identyfikować się z wojskiem, bo absolutnie się z tym nie identyfikuję, ale po prostu takie kolorowe, oczojebne ciapki mi się podobają. Mój bardzo dobry kumpel / przyjaciel, choć starszy ode mnie, nadal ma potrzebę identyfikacji z grupą, jest w MC. Znam tych ludzi (jestem nazwijmy to przyjacielem klubu – zrobiłem dla nich parę przysług, jestem zapraszany na ich zamknięte imprezy i wiem, że w razie czego mogę na nich liczyć) i mogę o nich powiedzieć wyłącznie dobre rzeczy, ale sam nie mam potrzeby przynależności.
  24. I tak i nie. U nas jest taki problem ze mamy zawodnika dobrego przez 1 sezon (np. Wolny, Stękała, Wąsek, Zniszczoł, Tomasiak) a w następnym sezonie nawet nie przechodzi kwalifikacji. Nie wiem co się dzieje tam w PZN ale ewidentnie coś jest nie tak skoro forma zawodników znika po sezonie.
  25. Zupełnie nie. Wbrew stereotypom dotyczącym facetów sport zupełnie mnie nie interesuje. Znaczy uprawianie to jeszcze, zależy od sportu, ale oglądanie? To jak oglądanie, jak ktoś gra w grę, zamiast samemu grać Zresztą dopiero z tego wątku się dowiedziałem że są jakieś igrzyska.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×