Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Obraz
-
Czytałem gazetę. Piszę na forum. Jadę na basen.
-
Śniło mi się, że jadę na obóz harcerski jako dorosły facet, żeby uprawiać seks z harcerkami. Niestety do samego seksu nei doszło, ale wyprawa była ciekawa. Więcej nie pamiętam...
-
Jak można pracować nie będąc szczęśliwym i wstać o 6:00 rano?
kamysto odpowiedział(a) na poszkodowany temat w Depresja i CHAD
Ja mimo że nie mam pracy, to wstaje aktualnie o 6:00. Hmm... Może nie pracuję, ale obowiązków robię dużo. -
Trochę lepiej. Dużo rzeczy dzisiaj zrobiłem i za godzinę jeszcze jadę na basen. Poztyywnie ale ciężko.
-
Przenieśli mnie w psychiatryku do innego pokoju. Albo sam tam poszedlem. W każdym badz razie po paru dniach pojawil sie nowy kolega. Byl caly czas zapiety w pasy. Pielegniarki plotkowały, że jest zdolny do zabicia człowieka. W ogóle go nie uwalniali.
-
Przecież w ogóle nie piszemy tu o takich sytuacjach, ani nie neguję potrzeby zapinania w pasy jako takiej. Piszemy o obrzydliwym nadużywaniu władzy i znęcaniu się nad słabszymi przez personel medyczny zakładów psychiatrycznych.
-
Aha, czyli odchodząc już stricte od szpitali psychiatrycznych - jak będziesz po zabiegu zwykłym operacyjnym i z powodu niedotlenienia okołozabiegowego w 2 dobie po zabiegu przestaniesz być logiczny (dosyć częsta reakcja zwłaszcza u starszych osób) i będziesz chciał wyskoczyć z okna to personel np. chirurgii ma Ci na to pozwolić? Spoko, tylko uprzedź najpierw personel, mniej roboty dla nich. Pasy to nie jest domena tylko szpitali psychiatrycznych. Wiesz ilu pacjentów zapięłam osobiście w pasy pracując na kardiologii? Kilkunastu co najmniej. Łatwo się coś ocenia jak się nie rozumie do czego taka forma przymusu bezpośredniego służy. Ty traktujesz to jako upodlenie, a w rzeczywistości jest to forma ochrony życia ludzkiego. Na kardiologii przeważnie delikwent poleżał kilka h w pasach i jak skutki niedotlenienia ustępowały, nagle odechciewało mu się wyskakiwać z okna. Wystarczyło kilka godzin. Szpitale maja pozwalać teraz wg Ciebie pacjentom na wszystko, nawet tym okresowo nielogicznym? Nie masz bladego pojęcia co jeden pacjent na zwykłym 25-łóżkowym oddziale potrafi zrobić w takim okresie. Szkoda że nie mam już zdjęć jak wyglądał IOK po jednej akcji gdzie trzeba było użyć wobec pacjenta przymusu bezpośredniego. Nie rozmową takiego człowieka nie przekonasz do uspokojenia się, gadać sobie możesz wtedy jak do ściany, ściana szybciej posłucha niż taki człowiek.
-
Lęk. Niepotrzebny, nieadekwatny do sytuacji, podenerwowaniem, niepokojem.
-
Czy istnieją źli ludzie, czy tylko złe zachowania?
MicMic odpowiedział(a) na Verinia temat w Psychologia
A to też możliwe. Goering był na pewno uzależniony. -
Jak można pracować nie będąc szczęśliwym i wstać o 6:00 rano?
MicMic odpowiedział(a) na poszkodowany temat w Depresja i CHAD
Podpisuje się oboma rękoma! -
A ja miałam wstyd
- Dzisiaj
-
Śniło mi się, że miałam romans ze swoim psychiatrą.
-
Czy istnieją źli ludzie, czy tylko złe zachowania?
Verinia odpowiedział(a) na Verinia temat w Psychologia
i naćpana -
Jak można pracować nie będąc szczęśliwym i wstać o 6:00 rano?
Dryagan odpowiedział(a) na poszkodowany temat w Depresja i CHAD
@MicMic W sumie gadamy o tym samym, tylko z dwóch stron. Ja bardziej o tym, co pomaga wstać rano, a Ty o tym, że czasem samemu się nie da – i wtedy potrzebna jest pomoc. Na pewno w tym masz rację: z boku często nie da się ocenić, co ktoś ma w środku. Nie ma żadnego „algorytmu”, który pokaże, czy ktoś udaje, czy naprawdę ledwo się trzyma. Czasem po zachowaniu też trudno odgadnąć czy ktoś ma na przykład depresję i tylko pozoruje, że wszystko jest w porządku, albo zachowuje się dziwnie, agresywnie, inaczej niż wcześniej. Dobrze też, że napisałeś o pomocy z zewnątrz, bo to jest normalne życie – czasem bez czyjejś ręki człowiek by wylądował w naprawdę ciemnym miejscu. Czasem ta pomoc nie przychodzi w porę, właśnie przez to, co napisałem wyżej – nikt się nie poznał, że druga osoba jest w kryzysie a ona sama nie potrafiła poprosić o pomoc. Druga sprawa, to fakt, że jedni w kryzysie uciekają w działanie, bo to ich trzyma w pionie, a inni się blokują i potrzebują wsparcia. To nie jest kwestia bycia lepszym czy gorszym – tylko tego, jak kto działa i ile ma siły w danym momencie. -
Zdezorientowana i zmęczona psychicznie.
-
Na pssd musi być konkret leczenie , to rozregulowane receptory serotoninowe 5ht i obniżona często dopamina, sygnały nie idą już dawnymi sciezkami stąd brak interpretacji przez mózg bodźców jak np seksualne.
-
I nawet sny są tylko snem...
- 114 odpowiedzi
-
- filozofia
- (i 2 więcej)
-
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
Dziś się okaże kto jest władcą poza mną. -
No może jakieś dobre miasto xd
-
Najzwyklejszy, miejski szpital psychiatryczny
-
To daj namiary na ten szpital, na wszelki wypadek żeby było wiadomo gdzie się udać
-
Jak można pracować nie będąc szczęśliwym i wstać o 6:00 rano?
MicMic odpowiedział(a) na poszkodowany temat w Depresja i CHAD
Nie no, nie o to mi chodziło. Problem jest taki, że czasem trudno będąc zewnętrznym obserwatorem stwierdzić co się dzieje w środku danej osoby. Nie ma jakiegoś obiektywnego algorytmu stwierdzania kto udaje, a kto rzeczewiście nie ma siły i potrzebuje pomocy. Ja wielokrotnie byłem w sytuacji, że gdyby nie pomoc z zewnątrz, to byłbym w jakiejś ciemnej dupie. No i są różni ludzie, niektórzy w kryzysie uciekają w działanie, niektórzy nie są w stanie i potrzebują pomocy z zewnątrz.