Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Moze Cię przecież przytulać.
-
Zwracam uwagę tylko na jakieś wyróżniające się lub "rockowe" dodatki. Chciałam zrobić kolczyki w nosie, ale mam wieczny katar. Kiedyś miałam w brwi
-
Lęk przed sztuczną inteligencją (AI) i postępem technologicznym
Niewkopomonowana odpowiedział(a) na shadow_no temat w Nerwica lękowa
Lubię AI. Naprawdę cieszę się, że świat idzie do przodu. -
No to już rozumiem skąd taka aktywność i temat o prokrastynacji. Czyżby koniec miesiąca też dotyczył, że zwiększona ilość zadań? Radom? Też ponoć memiczny Mi dzień mija bardzo szybko (w pracy) i dużo się już wydarzyło (w pracy). Idę popracować.
-
Biała bluzka w delikatny wzór kwiatowy z symilkami, różowe spodnie elastyczny jeans długości 15/16
-
Do włosów, twarzy, ciała i jeszcze 6
-
Lęk przed sztuczną inteligencją (AI) i postępem technologicznym
shadow_no odpowiedział(a) na shadow_no temat w Nerwica lękowa
No ja to ciągle rozmyślam o tym do czego to wszystko zmierza oraz skąd się to wszystko wzięło. I tu mam nadzieję, że AI mocno przyspieszy pewne nowe odkrycia które fundamentalnie zmienią postrzeganie świata. Oby dożyć tego momentu. Każdy dzień mnie przez to ciekawi co nowego jest odkrywane Why not both? Bo też nie ma "uniwersalnego" AI które byłoby dobre we wszystkim. Ja teraz bawie się w multi-agentów którzy korzystając z różnych zasobów i modeli dochodzą do pewnych rzeczy sami... współpracując ze sobą. Jeden agent zleca drugiemu zadanie w obszarze w którym się specjalizuje itd. Armia botów współpracujących ze sobą nad danym tematem (dla ciekawskich - buduję to w oparciu o Openclaw). - tak na to reaguje jak czasem widzę efekty Ludzie potrafią wziąć ślub z cegłą albo wieżą Eiffla No w sumie fakt. Było tak jeszcze przed boomem na AI jak chyba w Japonii (?) bral śluby z postaciami fikcyjnymi z anime albo innych mang -
Koszulka z Rammstein i legginsy czarne.
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Żaba Monika odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
-
Nie pamiętam żebym coś zawaliła, siedzę po nocach na ostatnią chwilę, plując sobie w brodę.
-
Na wesoło to tak dla beki dopisane, żebyś nie łączyl tematów ja co zawaliłam: glownie fakt ze siedzę dluzej w pracy jest przez prokrastynację. Prokrastynuje i przepierdalam czas czasem strasznie ale mam tez poczucie obowiązku, wiec i tak robie te rzeczy w niedogodnym dla siebie czasie zdarzyło mi sie 2x przełożyć pociąg na jakis krótki wypad, bo nie potrafiłam sie ogarnąć w dość długim czasie jaki miałam wyznaczony. Jak nie wiedziałam w co ręce włożyć to chwytałam za telefon i nawalalm głupoty. Przez to straciłam kilka h w fajnym miejscu.
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
shadow_no odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Ale to te czyste bakterie. Lepiej ich nie mieszać z brudnymi -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Żaba Monika odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Spoko, łozko i tak jest brudne i z bakteriami, o ile nie zmieniłeś akurat pościeli na świeżą. -
Na wesoło? A ja bym chętnie zamulił zamiast na wesoło. Na początek taki pro-tip jak sobie pomagam z nią walczyć. 1. Metoda GTD (Get Things Done Davida Allena) (!) 2. Blokowanie appek i stron na 20-30 minut gdy rozpoczynam "blok pracy" 3. Używanie fizycznego timera do odmierzania czasu który zawsze mam pod ręką na biurku 4. Zawsze jak mam coś do zrobienia to zapisuje na pojedynczej małej karteczce i każda karteczka z ważnym zadaniem leży na klawiaturze i straszy I jeszcze pare innych pierdół ale te powyżej najważniejsze na mój rozkojarzony łeb Próbuje przypomnieć sobie coś na wesoło co zawaliłem ale raczej ja to mam wyrzuty sumienia i się tym oram zamiast cieszyć xd
-
Nie Lubie tematu snów. Nudzi mnie. Nie Lubie komuś opowiadać swoich chyba ze jakis bardzo bekowy jest i nawiazuje do osoby, której to opowiadam, nie lubie słuchać o czyichś, uwazam to za nude. Sen w mojej prywatnej opinii to jakis wysryw zmęczonego mozgu, o którym nie warto rozmawiać. Nie doszukuje sie tez żadnej symboliki w tym, bardziej przypadkowosci o złudnym wrażeniu sensu. Kiedys usłyszałam powiedzenie ze opowiadanie komuś snu to faux pas i wzięłam sobie to chyba do serca
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
lily was here odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Wczesnie w moim przypadku to 22.30 zamiast 1.30 -
To prawda, ale chyba nie legginsy.
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
shadow_no odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Przecież czasem jak się czyta te kocopoły wszystkie to od nowa idzie się spocić Ja jak wcześniej wezmę prysznic niż bezpośrednio przed pójściem do łóżka to później znowu mam wrażenie, że jakiś brudny jestem. Jakby każde spojrzenie w monitor kalało -
Nie wiem czy temat istnieje już zapewne tak wiec może lekko zmodyfikuje - prócz typowej gadki jak sobie radzić itd.- co realnego zawaliliście przez prokrastynację? z cyklu: prokrastynacja na wesoło
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
lily was here odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Nie wiem skad ty mnie tak dobrze znasz ale to był plan na sierpień i został zrealizowany pomyślnie bardzo wczesnie (jak na siebie) sie myłam żeby moc swobodnie przewalić pol nocy na telefonie w srodku tygodnia -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
shadow_no odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
W sensie, że po nocach będziesz siedzieć już wykąpana? -
Lęk przed sztuczną inteligencją (AI) i postępem technologicznym
lily was here odpowiedział(a) na shadow_no temat w Nerwica lękowa
Ja mam lek i wkuw przeciwko ai. Może dlatego ze jestem boomerem, nie wiem. Nawet nie chodzi o jego niedokładność chociaz tez (wywiódł mnie w pole wczoraj z bardzo prosta kwestia), ale to jak ludzie ślepo temu zawierzają i sa w tym wszystkim bardzo bezrefleksyjni. -
W tshirt różowy i rybaczki czy tam capri. Ale rybaczki to ty szanuj właśnie wróciły do łask
-
Lubie subtelna bizu nieprzytłaczająca i raczej minimalistyczna. W kolejności- kolczyki (mogą byc duże, ale musza być lekkie), potem bransoletki i pierścionki, najmniej nosze naszyjniki. Teraz zaszalałam bo mam bransoletkę z koralików kolorowych
-
Mój dzisiejszy dzień jest całkiem miły, bo jestem w innych okolicznościach przyrody i co innego mam za oknem nie jest to niestety Sosnowiec ale tez jest zajebiscie. Łyżka dziegciu na chlebciu jest niestety praca i przydługa lista zadań.
-
Najnowsze tematy
-
Ostatnio zaktualizowane