Skocz do zawartości
Nerwica.com

MicMic

Użytkownik
  • Postów

    2 082
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez MicMic

  1. MicMic

    Dzisiaj czuje się...

    Jakoś tak z dupy dziś. Mało energii. Sprzątnąłem z blatu i wytarłem drzwi dwóch szafek. Na to mnie było stać. Chciałem wyjść się przejść, ale się rozpadało. Ogólnie czekam, aż to wszystko jebnie. Samochód pali 17l/100km, ale nie mam siły się tym zająć. A, i zacząłem wczoraj terapie grupowa. Jedna z terapeutek jest całkiem hot, choć chyba starsza ode mnie. Tyle wyniosłem z pierwszej sesji.
  2. No rozumiem. Tzn. nie rozumiem, bo nie posiadam takiego instynktu - w sensie do robienia nowego dziecka. Mam jakąś chęć opieki, myślę że dużą, ale nie płodzenia dzieci. Moja eks mnie zostawiła przez to między innymi, że nie chciałem dziecka, więc przypuszczam, że ta potrzeba jest autentyczna. No ale, facetów się hejtuje za instynkty związane z cyckami itp, że nie potrafią się powstrzymać, bo rządzi nimi Pan kutafon, czy to nie analogiczna sytuacja? Instynkty waginowe miały by być lepsze? Xd Klimat już się nie zmieni, chyba, że na gorsze. To jest właśnie ten nasz zajebisty, bezrefleksyjny 'rozwój' i pogoń za głupotami. W większości branż. hajs wydawany jest na to, by garstka ludzi miała dostęp do najnowszej technologii (choćby ułatwienia w motoryzacji - tysiące systemów, które niemalże powiedzą ci, że przerwa na kupę, albo zrobią masaż prostaty).
  3. Ale po co mieć te dzieci? Z egoizmu, żeby coś mieć do roboty, wypełnić emocjonalną pustkę? Zapewne tak myślało wlanie sporo naszych matek i dzięki temu jesteśmy na tym forum Sprowadzać na ten /cenzura/owy świat nowy byt, który będzie cierpiał, który będzie musiał robić /cenzura/owe rzeczy, żeby przetrwać? Nie mówiąc już o tym, ile jest dzieci niechcianych, niepotrzebnych... po co tworzyć nowe?
  4. Dużo kobiet nie wyobraża sobie wyjścia z domu bez makijażu, bo zaraz by były na językach zarówno koleżanek, jak i facetów. Presja kulturowa jest dosyć duża w tym obszarze.
  5. To różnie, zależy od tego jak bardzo mi na takiej osobie zależy, jak jestem z nią blisko, czy uważam ją za autorytet w danej dziedzinie, i od tego czy sam się czuję w danej dziedzinie mocny, czy nie. No i oczywiście są takie miejsca we mnie, jakieś głębokie zranienia, które bolą niezależnie od wszystkiego, gdy ktoś w nie uderzy.
  6. Może Cię po prostu strollowala Brzmi trochę jak słynne "zmień pracę i weź kredyt" jednego z naszych niezbyt szeroko patrzących prezydentów
  7. Strasznie namieszałeś, ale nie mam siły tego prostować - o wielkim wybuchu, prawdopodobieństwie etc.
  8. Ale to masz zdiagnozowane jakieś askesualne coś?
  9. Heh, też tak trochę mam. Nie mam co prawda dzieci, ale porównuję się z innymi często, najczęściej pod względem tego w czym aktualnie jestem kiepski, czyli praca, zarobki. Z tym, że ja tego nie tłumię, więc trochę jestem jak socjopata. Staram się po prostu unikać ludzi, szczególnie mężczyzn, którym idzie w życiu subiektywnie lepiej. Też byłem wychowany w domu gdzie było porównywanie, rywalizacja etc, zapewne stąd się go bierze, plus oczywiście naturalne skłonności wszystkich ludzi. Też uważam, że jest trochę jak pisze @Dalila_-każdy to ma w jakimś stopniu i każdy trochę udaje przed innymi. Mnie wkurwiają mamusie z dziećmi, które jarają się, że ich nowy bobo się zesrał i myślą, że wszyscy chcą znać szczegóły. Na imprezach jak się pojawi jakaś mamusia z bachorem, to zaraz wianuszek piszczących kobiet, zawsze mnie to triggeruje. Tak samo zdjęcia jak chcą pokazywać, wszyscy chętni z niemalże wyrywają sobie telefon. Mi się nie chce zazwyczaj dupy ruszyć z miejsca wtedy Xd. Albo chwalenie się kto był gdzie na wakacjach, też mi się nie chce o tym /cenzura/ić za dużo. Po prostu ja minimalizuję liczbę takich płytkich, sztucznych relacji, wystarczy że muszę znosić jebanych warszawiaków na drodze, w wielkich Suvach - bo taka przecież moda, każdy musi mieć, /cenzura/, Suva z wielkimi felgami - pewnie większość posiadaczy kompensuje sobie kutasy po 14cm. Xd
  10. Jak już lizałeś, to masz za sobą jeden z ciekawszych elementów zabawy xd
  11. Hmm nie pijam już sypanej od bardzo dawna. Mocna to na podwójnym espresso.
  12. Z takich wielkich to pewnie albo sama woda, albo z kilku espresso.
  13. Dziękuję, moja była zostawiła mi w spadku xd
  14. Noo tylko część z tych diagnoz jest zupełnie z dupy
  15. Ja nie mam żadnej diagnozy, a leczą się już blisko 20 lat xd jakoś mi nawet specjalnie nie zależało, bo to diagnozy można se w pompkę wsadzić.
  16. Szczerze - nie. Wiele mogę Dalji zarzucić, bo mieliśmy że sobą wielokrotnie na pieńku, ale nie to. Inne osoby dużo gorzej się o facetach wypowiadały.
  17. MicMic

    Dzisiaj czuje się...

    Hmmm. No bo może to życie wydaje się tak /cenzura/owe, że ludzie nie chcą się leczyć?
  18. MicMic

    Dzisiaj czuje się...

    Tiaaa, bo to jest właśnie tak proste.
  19. Nie śledzę każdego wątku na forum, rzuciła mi się w oczy atakująca forma akurat w Twojej wypowiedzi. Nie chcę mi się licytować ani nic, zrób z tym co napisałem co chcesz.
  20. MicMic

    Dzisiaj czuje się...

    Może nie na każdego działa tak samo skutecznie taka terapia. Nie wiem.
  21. MicMic

    Dzisiaj czuje się...

    No ale nałóg chyba tak działa, że nie da się samemu z niego wydostać. To jest /cenzura/owo że miliardy przeznaczane są na jakieś gówna typu AI, nowe smartfony, a nie wynaleziono jeszcze leku na uzaleznienia
×