Ja miałem podobnie w pracy.
Ciągle byłem wkurwiony, bluzgi szły jak mi nie wychodziło coś, na, cały pokój.
Ale jednocześnie byłem klaunem dla całego pokoju, bo ciągle wszystkich rozmieszałem i gadałem totalne głupoty. Albo udawałem naszego szefa, wydawałem jakieś głupie dzwieki etc xd