Dziwnie się czuję, jakieś zawroty głowy, słabo.
Robię sernik.
W planach mam jeszcze sprzątanie, obiad,spacer z psami i może zajrzę do folii z pomidorami jak wystarczy czasu.
Liście by trzeba poobcinać, owoców prawie spod nich nie widać.
Ja teraz wracam do większej dawki leków,w poniedziałek byłam u lekarza.
Ostatnio jestem agresywna słownie i bardzo szybko się denerwuję,do tego zmienność nastrojów.
Tak więc trzeba działać.