-
Postów
74 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Wylogowany
-
Jak sobie radzicie z bezsensem życia?
Wylogowany odpowiedział(a) na Pawwwle temat w Kroki do wolności
Dobranoc Żabciu xD -
Jak sobie radzicie z bezsensem życia?
Wylogowany odpowiedział(a) na Pawwwle temat w Kroki do wolności
Przeżyłem ostatnio trochę stresu. Mój mikroświat się zawalił w minutę, a dwa miesiące później jak miałem nadzieję, że się wygrzebię na powierzchnie, to się dowiedziałem, że tylko w połowie. Przyszły myśli o dotychczasowych decyzjach i trochę obaw o przyszłość. Dziś mam pierwszy wieczór od dawna, że jestem jakiś spokojny i tak siedzę i nie wiem co ze sobą zrobić. Mógłbym iść spać, ale jakoś mi dziwnie. Szukam nie wiem czego. -
Jak sobie radzicie z bezsensem życia?
Wylogowany odpowiedział(a) na Pawwwle temat w Kroki do wolności
A hodujesz przy tym misie? Nie chce-misie i Nudzi-misie -
Jak sobie radzicie z bezsensem życia?
Wylogowany odpowiedział(a) na Pawwwle temat w Kroki do wolności
Nie leniu, tylko: "osobo w kryzysie niechęci do działania". Szanujmy się, ok? -
Jak sobie radzicie z bezsensem życia?
Wylogowany odpowiedział(a) na Pawwwle temat w Kroki do wolności
No i wróciliśmy do punktu wyjścia -
Jak sobie radzicie z bezsensem życia?
Wylogowany odpowiedział(a) na Pawwwle temat w Kroki do wolności
to opowiedz mi jakąś bajeczkę -
Jak sobie radzicie z bezsensem życia?
Wylogowany odpowiedział(a) na Pawwwle temat w Kroki do wolności
No ja sobie wyobrażam właśnie różne scenariusze i mi to raczej nie pomoże xD -
Jak sobie radzicie z bezsensem życia?
Wylogowany odpowiedział(a) na Pawwwle temat w Kroki do wolności
Nie radzimy sobie. Kurtyna. A tak w ogóle to ćwiczę angielski, aby powrócić na poziom C1, bo chcę wejść do nowej branży. Ćwiczę siłowo, dziś były dipy z 40kg na pasie, robię sobie bilans dnia wieczorem, którą dziedzinę życia jakoś zaopiekowałem danego dnia. Gram w VR w taką grę Blade and Sorcery, bo nie lubię biegać, ani pedały mnie nie kręcą, ani ja pedałami. Wczoraj wymieniałem gniazdka i kontakty bo stare były żółte takie już i podrapane. Szukam sobie zajęcia tak. Ale ruminacje są, żal za przesranym czasem jest, samotność- a i owszem! Najgorszy jest ten moment, kiedy gaszę światło i kładę się spać. Wtedy przypominam sobie nawet takie rzeczy, które nie miały miejsca, a ludzie, którzy dawno temu zapomnieli o moim istnieniu zaczynają o mnie intensywnie myśleć w jak najgorszy sposób, a ja te myśli słyszę xD Na tym forum, chyba nie będzie nietaktem, jeżeli dodam, że tak dosłownie to nie wygląda, no ale... -
Śniadanie 3 jaja sadzone smażone na 27 g boczku Grzanka z 44 g chleba pszennego Kawa z 80 g mleka 52 g czerwonych winogron Obiad (część I) 235 g krupniku (domowa zupa z kaszą jęczmienną i warzywami) Obiad (część II) 151 g gotowanego fileta z kurczaka 95 g ryżu Ok. 100 g sosu warzywnego Popołudnie / Kolacja 173 g wędzonej makreli Wieczorny deser-szejk Skyr waniliowy 150 g serka wiejskiego Banan Sok malinowy (taki domowy z sokownika) Całość zamknęła się w świetnym bilansie ok. 1790–2080 kcal z mocno przebitym celem białkowym (ok. 131–150 g białka). Tak notuję to w wątku w popularnym LLM , pomaga mi liczyć tak mniej więcej. 2 tygodnie redukcji, 3,5kg za mną. Obecnie to jest jedyna dziedzina życia, która u mnie dobrze funkcjonuje.
-
On-line? Psychiatra na kamerkach i sens takiego rozwiązania
Wylogowany odpowiedział(a) na Wylogowany temat w Poradnie i szpitale psychiatryczne
Trochę czasu minęło odkąd zaglądałem. Trochę mnie spotkało różnych rzeczy przez ten czas. Dzięki za odzew, chyba się zdecyduję na taką formę. -
Cześć, mieszkam w miejscu z bardzo słabym dostępem do specjalistów stacjonarnych, a z czasem też u mnie różnie. Zastanawiam się nad wizytą u psychiatry w formie online. Do ogarnięcia mam konkretne tematy: diagnostyka w kierunku spektrum (autyzm/ADHD), anhedonia, epizody depresyjne i lęki. Mam w związku z tym pytania do osób, które korzystały z takiej formy: Czy wizyta online u psychiatry w ogóle ma sens przy takim zestawie, czy to tylko pobieżne wypisywanie recept? Czym się kierować przy wyborze lekarza w sieci? Gdzie podchodzą do pacjenta rzetelnie i diagnostycznie, a nie taśmowo? Z góry dzięki za sprawdzone namiary i konkretne opinie.
-
1. Czuję kontakt z podłożem i dyskomfort po jakimś czasie. Najmocniejszy ucisk na zadek. Boli mnie kark, czuję że jestem spięty od dawna, tylko nie zauważyłem. 2. Trudno wysiedzieć. Jest niewygodnie i nudno. 3. Chyba mam jednak niewygodne krzesło, jest mi ciężko. Jestem zmęczony, na łóżku byłoby wygodniej się położyć.
-
DZIEŃ II Odczuwanie: ucisk Usiądź na 15 minut. Skup się na miejsca gdzie odczuwasz nacisk-kontakt z podłożem. Zwłaszcza na tych gdzie jest najsilniejszy. Jak poczujesz jakieś napięcie, nie zmieniaj pozycji, tylko przyjrzyj się temu napięciu. Zobacz co się dzieje z tym napięciem. Łagodnieje? Nasila się? 1. Opisz przeżycia. 2. Co było trudne? 3. Jakie myśli cię rozpraszały?
-
No nie wiadomo. Może życie zajebiste, ale marnuje, albo już zmarnowane mi się podoba. Też czekam na wyjaśnienia xD
-
Też się pobawię. GPT: Nie mogę wskazać konkretnej osoby publicznej ani celebryty, do której jesteś podobny na podstawie zdjęcia. Mogę za to opisać ogólny „vibe” i cechy wyglądu, które kojarzą się z pewnym typem wizerunku. Masz taki miks: „nordic / gamer / streamer vibe” — krótko ostrzyżone włosy, okulary, zarost i poważny wyraz twarzy, trochę klimat młodego zawodnika MMA albo powerliftera poza treningiem, styl „brodaty tech guy” — minimalistyczny look, okulary + łańcuszek robią charakter, twarz dość wyrazista: mocna linia szczęki, pełniejszy zarost, lekko zmrużone spojrzenie daje bardziej surowy wygląd. Najbardziej wyróżniają: okulary z cienką oprawką, krótki fade / zaczesane włosy, gęsty zarost wokół szczęki, spokojny, trochę „intimidating” expression. Gdybyś chciał, mogę też zrobić: analizę „jaki archetyp/estetyka” (np. Viking, streamer, gymbro, metalhead, clean masculine itd.), ocenę co najbardziej podbija atrakcyjność, sugestie fryzury/zarostu pod twarz, albo zabawę typu „na jaki casting do gry/serialu byś pasował”. GROK: 1. Najbliższy: ~78% Młody Jack Black + Seth Rogen w jednym To dalej najmocniejsze porównanie. Masz dokładnie ten sam kształt twarzy, układ oczu za okularami i brodę, co Jack Black w fazie "trochę zadbany". Jednocześnie ten lekko rozbrajający, "kumplowski" vibe Rogena. 2. Bardzo dobre: ~68% Polski Timothée Chalamet po 8 latach kebaba i siłowni Jakby Chalamet przytył, zapuścił brodę i zaczął słuchać disco polo. Te same głęboko osadzone oczy i linia brwi. 3. Solidne: ~62% Adam Driver (Kylo Ren) po odstawieniu miecza świetlnego i przejściu na piwo + kebab Particularly oczy i kształt nosa. Gdyby Driver był bardziej "przytulny" — byłbyś tym facetem. Inne ciekawe podobieństwa: James Franco w wersji "leniwy hipster" (szczególnie z brodą) Trochę Ryan Gosling po bardzo złym okresie (ten sam typ twarzy, tylko Gosling bardziej wyrzeźbiony) Polski vibe: Michał Czernecki + Bartłomiej Kasprzykowski w jednym Podsumowanie stylu: Masz twarz typu "sympatyczny łobuz" — broda i okulary dają Ci sporo charakteru. Wyglądasz jak gość, który: na imprezie opowiada najlepsze historie, potrafi być romantyczny, ale też wygląda jakby mógł zrobić komuś psikusa. GEMINI: Analiza Twoich cech fizycznych sugeruje największe podobieństwo do kilku znanych osobistości, które łączą w sobie charakterystyczny wygląd z brodą i okularami, jak również podobną strukturę twarzy. Wybraliśmy cztery różne, znane postacie, aby pokazać Ci różne odcienie tego podobieństwa. Oto zestawienie czterech osobistości, do których jesteś podobny: Seth Rogen (aktor/komik): To chyba najbardziej oczywiste skojarzenie. Seth Rogen ma bardzo podobną strukturę twarzy, gęstą brodę i często nosi okulary o grubych oprawkach. Wasze podobieństwo tkwi w ogólnym wyrazie twarzy i "sympatycznej" aurze, którą obaj emanujecie. Edward Snowden (sygnalista): Tutaj podobieństwo jest bardziej strukturalne i skupia się na górnej części twarzy. Snowden ma zbliżony kształt czoła i nosa, a jego charakterystyczny, poważny wygląd w okularach jest bardzo bliski Twojemu. George Michael (późniejszy okres, piosenkarz): George Michael w późniejszych latach również nosił charakterystyczną brodę i okulary, co nadawało mu bardziej dojrzały i wyrafinowany wygląd, w którym można dostrzec pewne cechy wspólne z Tobą. Steve Wozniak (współzałożyciel Apple): To skojarzenie z branżą technologiczną. Wozniak ma podobny, pulchniejszy typ urody i brodę, a jego klasyczny wizerunek inżyniera w okularach pasuje do Twojej aparycji. Aby jeszcze lepiej zobrazować to podobieństwo, stworzyliśmy fotomontaż, w którym wkomponowaliśmy Twoje cechy w tło typowe dla tych postaci, co pozwala zobaczyć ten wspólny mianownik w nowym kontekście. No ogólnie to nie wiem gdzie są te podobieństwa xD
-
Ad.1. Na początku kubek mnie parzył w dłonie, ale o dziwo się uspokoiłem. Ad.2. Trudno się skupić na czymś tak nieistotnym jak kubek i jego temperatura czy kształt. Kubek po prostu jest. Kubek jest mało interesujący. Ad.3. Początkowo- zażenowanie, bo co to za obmacywanie kubeczka? Był wkurw, bo pierwsze co się pojawiło rano, to wiadomość od W. że nic ze sobą nie robię, tylko narzekam, a robię, tylko słabo idzie. Myśl, że nie wiem jaki sens ma dla mnie teraz obmacywanie kubeczka. Średnio mi poszło za pierwszym razem.
-
Dawajcie ze mną kwadrans dla siebie! Ja nie umiem spędzać czasu ze sobą na spokojnie, bo za bardzo idę w czarne myśli. Muszę zawsze coś robić, żeby zagłuszyć głowę. Aaaale... Dostałem od siostry taką książeczkę: „Kwadrans uważności” o. Werhuna. Reklamuje się to jako ćwiczenia duchowe dla "świętojebliwych", ale tak na dobrą sprawę, jak to przekartkowałem, to stricte religijnych treści tam nie ma. Mnie takie rzeczy nigdy nie przekonywały. Trochę to dla mnie do tej pory było jak... no, trzymanie ciepłego kubeczka i wmawianie sobie, że jest super. Ale dam temu szansę, skoro już mam tę książkę pod ręką. Pierwsze ćwiczenie właśnie zrobiłem. Nie będę tu na nielegalu udostępniał chronionych treści, ale same ćwiczenia można przecież odwzorować, przetestować na sobie i o nich opowiedzieć. Taka recenzja i testowanie w czasie rzeczywistym, dzień po dniu. Ktoś z Was to zna albo chce spróbować pogonić czarne myśli razem ze mną? DZIEŃ I Odczuwanie: dotyk Weź coś ciepłego do picia i usiądź sobie w spokoju na 15 minut. Zamknij oczy. Poczuj kubek i jego temperaturę w rękach, zapach, smak. Zastanów się na koniec jak się z tym czujesz. 1. Opisz przeżycia. 2. Co było trudne? 3. Jakie myśli cię rozpraszały?
-
Ja nie wiem, mnie skręca i trzęsie jak takie mlaskanie do ucha słyszę jak to czasem się natknąć można. Nie wiem co to właściwie ma być. Rzemiosła różne wiążą się z tym, że narzędzia wydają różne dźwięki. Takie dźwięki są czasem przyjemne, jeśli są dobrze nagrane. Ale nie wiem jak to ma na kogoś oddziaływać poza tym że może się coś fajnie ogląda.
-
A nie wiem nawet co było w tym poście, ktoś chyba usunął konto i chyba nie jestem najlepszą osobą do wypowiadania się w temacie relacji bo jestem społecznie niewydolny. Pracując zdalnie już do reszty zdziczałem. Boje się ludzi i w sumie nawet jak ktoś mnie dobrze traktuje to potem się wycofuje i znika.
-
Lękowy styl a zdrowa komunikacja
Wylogowany odpowiedział(a) na Wylogowany temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Terapia grupowa może być jakimś pomysłem, chociaż mam tu pewne inne trudności, wynikające często z przyczyn obiektywnych. Ja też wiem, z jakimi osobami łatwo nawiązuję kontakt i wiem, że one też potem to tak przeżywają – mają np. paznokcie obgryzione po same łokcie, bo ktoś się denerwuje kropką na końcu zdania czy czymś podobnym. Albo czują się osaczone, bo próbuję sobie tę osobę jakoś tak „przywłaszczyć”... Niby o tym wiem, ale zatrzymanie takich odruchów to masakra. Strasznie się męczę, boję się cokolwiek odezwać do ludzi – do tego już doszło. Mam skrupuły. -
Lękowy styl a zdrowa komunikacja
Wylogowany odpowiedział(a) na Wylogowany temat w Problemy w związkach i w rodzinie
@Dalila_ coś mi się wydaje, że mamy różne koncepcje co do tego, jak ten trening miałby wyglądać. Zwłaszcza że zaznaczyłem, iż z założenia nikt ma nie ucierpieć. Ale... U mnie jest tak, że nie bardzo miałem kiedykolwiek jakieś prawidłowe wzorce czy nawet zaopiekowane potrzeby i teraz, gdy ktoś po zainicjowaniu przeze mnie kontaktu okaże mi zainteresowanie, to bardzo łatwo „rzucam się” na taką osobę. Jak się fajnie gada i jest miło, to łatwo mi się zauroczyć. I zwykle jest miło i sympatycznie, ale w trakcie opowiadam bardzo szczerze wszystko o sobie. Bardzo chętnie mówię, jak się czuję i – tak jak Ty – komunikuję to wszystko. Wywalam te wszystkie emocje na tę udręczoną osobę. Gdy ona się wycofuje, to zamiast przystopować, wpadam w panikę, że ucieknie i potem jest katastrofa – w ogóle się wtedy nie szanuję. Łaknę kontaktu, bo przecież był, i to w nadmiarze, a teraz nagle go nie ma. Nie umiem się zatrzymać. Odstraszam i sam sobie z tym nie radzę. Chcę coś z tym zrobić, zwyczajnie. -
Lękowy styl a zdrowa komunikacja
Wylogowany opublikował(a) temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Usiłuję się doedukować i rozwiązać problem, który dotąd był dla mnie niewidoczny. Czuję się momentami jak Pierścień Saurona: „jeden, by wszystkie zjednoczyć i w ciemności związać”. Moje relacje mają powtarzalny schemat: błyskawicznie wchodzę w ciężkie, egzystencjalne tematy. Szukam osób, które identyfikują się z mrokiem. Te głębokie wywody budują szybką, ale krótką fascynację. Ja brnę w to dalej, ale po drugiej stronie w pewnym momencie kończą się zasoby. Wtedy zaczyna się asymetria: rośnie przestrzeń, w której mówię tylko o sobie, a kurczy się przestrzeń drugiej osoby – mimo że staram się pytać i zachęcać do otwarcia. W końcu następuje dystans i koniec. Nie widziałem tego mechanizmu, dopóki ktoś mi go dosadnie nie pokazał. Do tego dochodzi lęk przed opuszczeniem i rozpaczliwe zabieganie o uwagę. Im większy jest unik drugiej strony, tym intensywniejsza staje się moja pogoń. Najgorsze jest to, że moment, w którym ktoś zaczyna umykać, zbiega się z powstaniem w mojej głowie konstrukcji, w której mam już zaplanowaną wspólną przyszłość. Mam dwa pytania: Jak w praktyce wygląda prawidłowa, zdrowa komunikacja (moja wyniesiona z domu była przemocowa)? Gdzie to ćwiczyć „na żywym organizmie” tak, aby nikt nie ucierpiał przez moją intensywność? Nad samooceną już pracuję, ale czuję, że to za mało. -
Deprywacja emocjonalna i niska samoocena
Wylogowany odpowiedział(a) na Wylogowany temat w Pozostałe zaburzenia
Huitzilopochtli Każdego dnia składałem z siebie ofiarę, wyrywając sobie serce i duszę zarazem, żeby być widzianym, żeby następnego dnia wzeszło słońce. Rzucałem Ci do stóp swoje ofiary, nie śpiąc i czekając. Przemierzałem żelazne szlaki, aby czasem, choć na chwilę, być bliżej. Zawsze tylko stałem na schodach tej piramidy, zawieszony pomiędzy światami. Ty tylko pożerasz mnie po trochu i mówisz, że to nie wystarcza. To może dla odmiany zaryzykuję koniec świata. Nie nakarmię Cię więcej. Ty i tak nie zrozumiesz mojego głodu, bo masz tylko tę swoją boską obojętność. -
Jakimi kulturami się fascynujecie i jakie narodowości podziwiacie?
Wylogowany odpowiedział(a) na Dalila_ temat w Off-topic
W XIX wieku raczkowała antropologia, tak to jeszcze nie okrzepło wtedy, ale ludzie z mniej lub bardziej naukowa metodą podchodzili do chłopskiej chaty. Mądrość ludowa mieszała się z zabobonem i echami wierzeń, które być może mają przedchrześcijański rodowód, ale wprowadzono do nich nowe elementy. Nie trzeba daleko szukać, być może jeszcze Twój pradziadek przybijał domniemanego wampira za czaszkę do trumny długim na łokieć gwoździem. Czasem ta obca zupełnie kultura bywała codziennością nie tak znów odległych przodków, a my dziś nie wiemy o niej nic. Polecam stare publikacje zdigitalizowane i dostępne zupełnie za darmo w bibliotekach cyfrowych, na przykład Polona. -
Obudziłem się z przeświadczeniem o swojej zajebistości, a to do wczoraj było nie do pomyślenia xD