Skocz do zawartości
Nerwica.com

KochamElciee

Użytkownik
  • Postów

    2 060
  • Dołączył

Treść opublikowana przez KochamElciee

  1. Daleko mamy do siebie, a w grze się bierze ślub jak w realu. Obrączki już załatwiłem i stroje ślubne. Jutro o 20 ceremonia. W kościele normalnie się hajtamy.
  2. Niektóre pięknie pachną Tych akurat nigdy nie widziałem raczej. Pewnie piękne. Ja przepadam za cytrusowymi perfumami dla facetów.
  3. Zosia chciała rozwód i byłem to załatwić, ale drugi raz niech Zosia załatwia, bo mi się nie chce już Ogólnie pierwszy ślub był smutny, był tylko jeden gość, a jutro może więcej ludzi wpadnie, jeden kolega już się zadeklarował, że wpadnie z prezentem. No i Zosia też kupiła mieszkanie dla nas, na 3 piętrze bez windy hahah małe ale własne Dzięki Zosi przestanę być bezdomny może. No i żona pisze mi to samo, co pisała mi moja przyjaciółka z Holandii w innej grze, że muszę być silny. Ciesze się, że poznałem Zosię w ogóle. Inni na czacie zazdroszczą nam naszej miłości. Ktoś już przewiduje, że w niedziele będzie rozwód, ale Zosia mi pisze, że będzie super.
  4. Wakacje się skończą, to wyjeżdżam nad morze z bliskimi, a potem trip do UK to już sobie nie pogram, a potem wyjadę do GB i będę tęsknić za wakacjami w Polsce, a za wiosną już tęsknie.
  5. Ano, w sumie to wakacje są, to co tam sobie człowiek będzie żałować... Ja jutro w grze ślub biorę z Zosią i będziemy małżeństwem. Nigdy wcześniej nie miałem żony. To coś wspaniałego, a Zosia też mnie kocha. Mam nadzieję, że nasze małżeństwo przetrwa. Słucham głosu serca.
  6. Dzięki! Może jak gdzieś będę w perfumowym to obczaję Ogólnie stwierdzam, że najbardziej lubię chyba jeździć na deskorolce. Kiedyś miałem nawet longboard'a. Fajnie się pruje szybko z górki. Oczywiście nauczyłem się hamować lewą nogą jak coś, dlatego nadal ciągle żyje.
  7. Nie no wiesz, w sumie to i tak fajniej jest się opalać nad wodą niż na tarasie, co by nie było Ostatnio też miało podobno być zaćmienie słońca czy coś, a ja oczywiście zamiast sobie zwiedzać albo oglądać gwiazdy, to od rana łeb w monitor, standard A jakie bierzesz leki?? I dlaczego?
  8. Zosia pewnie też nie pije, jak ona mi zabroniła sprowadzać dziewczyny do domu albo palić, dobrze, że ja niepalący
  9. Wzajemnie miłego wieczoru Nie no, ja wolę opalać się na trzeźwo, a teraz jestem na głodówce i oczyszczaniu, to już w ogóle alkohol odpada. Muszę schudnąć z 10-15 kg, a od alkoholu się raczej tyje, a nie chudnie Może kiedyś się napije, ale na razie się boje. A może niedługo sobie wyjdę na taras i popatrzę na gwiazdy Dzisiaj fajne niebo.
  10. Ja zazwyczaj kosmetyki kupuję w UK w eko sklepie, gdzie sprzedają vegan/vege produkty i dużo z serii organic, ale też znam kogoś, kto pracuje w 5 gwiazdkowym hotelu i tam kosmetyki firmy Bramley są dla klientów, nieziemsko pachną No i tam w UK jak jestem to mam nieograniczoną dostawę właśnie z tej firmy, kremy do rąk pachną cytrynami, odżywka do włosów tak samo. Jedna buteleczka chyba 20 funtów kosztuje, ale nieziemsko pachnie. Perfum mam na razie 3 butelki, więc też nie potrzebuje. Wydaje mi się, że na promie jest taniej niż w samolocie, ale okażę się mam nadzieję, jak popłynę Ja tamten dezodorant kupiłem dawno temu.
  11. Do śmierci jeszcze mi daleko na szczęście, choć półtora miesiąca temu nadepnąłem na jakiś kolec i mi stopa mocno spuchła i już myślałem, że odchodzę na tamten świat, bo bolało mocno. Na szczęście udało mi się wygrać z tym, chyba soda oczyszczona mi odkaziła wszystko. Czasem jeden głupi wypadek i już można umrzeć. Od alkoholu też można wykitować, bo to trucizna mimo wszystko.
  12. Ja nie wiem czego bym chciał, tzn. gdzie chciałbym leżeć na cmentarzu, ale wiem, że nie chciałbym umierać w szpitalu. Wolałbym w lesie słuchając ćwierkania ptaków albo we własnym łóżku najlepiej. Najlepsza śmierć to pójść spać i się nie obudzić już, jak dla mnie Jak widać Koleżanka Cynthia poruszyła temat cmentarza.
  13. Ja też na cmentarzu u cioci mam już miejsce, niedawno z babcią byłem odwiedzić ciocię, i mówiła, że jak umrę, to też tam będe, i kto pierwszy ten lepszy.
  14. Kiedyś w gimnazjum mieliśmy wycieczkę szkolną, najpierw autokarem do Pragi, a potem w nocy rejs promem do Szwecji, to była ekstra wycieczka. Pamiętam to szwedzkie miasto i blond szwedki, fajnie było. Ja też uwielbiam morze, ale krajobrazy i przyrodę również. Zieleń też mnie bardzo uspokaja. Mnie się kilka razy zdarzyło już promem płynąć, raz pamiętam płynąłem z UK do Francji, i było deszczowo, a ja na zewnątrz sobie wyszedłem i ten deszcz tak na mnie padał, i ten tlen, a potem jak się zbliżaliśmy już do Francji, to było z daleka widać te światła w mieście i taki półwysep, bo to wieczór już był, ekstra było! Tym razem z Francji do GB będzie rejs, to też fajnie. Kiedyś na bezcłowym sklepie w promie sobie kupiłem dezodorant Dior Homme sport w sztyfcie za 16 funtów, tanio było. Trochę zazdroszczę ludziom, którzy mieszkają sobie w miasteczkach przy samej plaży. W Walii też byłem kilka razy nad morzem i w Kornwalii raz, i pływałem tam w tej niebieskiej wodzie trochę, super było. Klify też były ekstra. W Irlandii niestety nigdy nie byłem, ale chętnie bym się wybrał.
  15. Jak jadę z mamy facetem, to on jedzie za jednym razem 16 godzin bez spania, ale kiedyś z kumplem jak jechaliśmy z GB do Polski, to zatrzymaliśmy się w Belgii w hotelu na noc, i śniadanie na następny dzień był full wypas. Przez Niemcy się dłuży trasa mocno, ale najbardziej jestem podekscytowany rejsem promem, bo lubię sobię pooglądać morze. Rejsy promem z Londynu do Dublin też podobno są. To pewnie extra wycieczka jest. Chyba najbardziej lubię promy i wodę
  16. Wesele to w grze będzie, ale jeśli się spotkamy z Zosią w realu to i w realu się pobierzemy i wesele też będzie, to się okaże
  17. Na rolkach to chyba też można fajnie pogonić kilometry. To fajnie, miłej podróży do Irlandii! Ja w październiku wyjeżdżam do GB znowu, samochodem przez Niemcy i Francję, jako pasażer. To będzie fajna wycieczka!
  18. haha nie no w sumie to na wielkanoc babcia z wujkiem piła wódkę, ja akurat poszedłem nad wodę, ale w sumie to też mógłbym sobie wypić kielona albo dwa. Zosia to z Gdańska jest, to trochę daleko ma niestety
  19. Ja to chyba bez alko, a babcia to nie wiem, czy alkoholików nie wyprosi z chaty Ale kielona czy dwie wódki mógłbym strzelić. Dobra, czekamy
  20. Leżaki jakie się znajdą, zapalić pewnie też można, bo na zewnątrz, a Dalia nie wiem, czy będzie.
  21. Nie no to oczyszczanie na syropie to idealny okres 10 dni, a ja tylko 1 opakowanie, a dwa trzeba do 10 dni. Czytałem recenzje, i ludzie sobie zachwalają Niektórzy po 9 kg schudli. 5-7 dni pewnie zrobię. Ja i tak jestem tak przejedzony wszystkim, że 3 dni a ja 0 głodu, a to jest męczące psychicznie, jak człowiek chce sobie pograć w gierki, a tu nad głową ciągle babki i pasą tylko żarciem, i kiedy mam to spalać :// Teraz chociaż odpoczywam sobie psychicznie przez ten syrop. Ja się źle czuje taki ciężki, jak ważyłem 80 kg to na rowerze tak się fajnie zasuwało, a teraz 100 kg to rower zepsuje od tej wagi i aż strach wsiadać
  22. Spoko zapraszam, a jutro zapraszam wszystkich na mój ślub i Zosi, o 20 w Thais i wesele też będzie. Taras dość spory, więc z 5 osób nawet wejdzie Dzisiaj może sobie w nocy pójdę pospać pod gołym niebem na kocu
  23. Jutro jak będzie słońce to chyba offline dzień będzie i sobie na tarasie poleżę, może znowu będzie blond sąsiadka. A wieczorem ślub z Zosią Może się opalę trochę. Ciekawe jaka jutro pogoda. Jak coś to zapraszam wszystkich na opalanie się.
  24. Dzisiaj się poopalałem chwilę na tarasie i niebo oglądałem, fajne było niebieskie i obok sąsiadka fajna xD Fajnie tak, tydzień z domu nie wychodzę, a nagle idę na zewnątrz na taras, a tutaj zgrabna blond sąsiadka.
×