Skocz do zawartości
Nerwica.com

KochamElciee

Użytkownik
  • Postów

    2 060
  • Dołączył

Treść opublikowana przez KochamElciee

  1. Jutro o 12 jestem umówiony z Zosią na hydry będziemy grali razem ;d
  2. Dobra Zosia mi napisała, żebym szedł i bawił się do białego rana.
  3. Oo to nieźle W grze mi kolega pisał, że podobno kluby już powoli zamykają, bo ludzie nie chodzą
  4. OO dzięki za info, nie miałem o tym pojęcia. No japońskie grzyby mogą być, ale pikanto kwasowe z mleczkiem dawno nie jadłem, chyba ostatni raz u mamy, gdy gotowała. Możliwe, że te z wodorostami japońskie mi bardziej podchodzą, ale niestety mało tych potraw próbowałem, więc nie mam za dużo do powiedzenia, niestety. Może sobie gdzie skoczę niedługo do jakiejś knajpy albo baru i sobie co wypróbuje. Mam chęć na taką pikantną zupę z wodorostami i japońskie grzyby też.
  5. A możliwe, ja nie mam pojecia. A nie wiem czym się różnią japońskie zupy od tajskich?
  6. O mniam, ja niedawno jadłem ramen w restauracji Lubię te pikantne tajskie zupy, są mega. Z glonów to chyba zdrowa jest spirulina. A jadłem podobny deser, ale nie wiedziałem, że to ma taką nazwę. No ten kociołek warzywny o kurna Dobre na maxa. Jadłem kiedyś ziemniaki z ogniska też były mega.
  7. To fakt, ja też czasem mam dość siedzenia w samolocie, na szczęście zazwyczaj moje loty trwają niedłużej niż 3 godziny. Ale podobno są takie samoloty, że się wynajmuje normalnie jakby swój mini pokoik, a tam łóżko, tv i można sobie coś podłączyć, ale to chyba dużo kosztuje i na dłuższe trasy. Pociągi lubię z tego powodu, że fajnie jest sobie pooglądać różne widoki za oknem, ale nienawidzę, gdy w wagonie jest dużo ludzi i trzeba się cisnąć nawzajem. Z autobusami mam tak samo.
  8. A co to są prażonki w wersji wege i Eton mess? Nigdy o takim deserze nie słyszałem.
  9. Tak, ja może też z nimi będę pił gorzałkę. i się uchlam.
  10. Czytałem w internecie, że najzdrowsza dieta to śródziemnomorska. Oni tam jedzą dużo pomidorów, sałatek, ryby, pewnie czosnek (we Włoszech?), ale chyba głównie chodzi o Grecję?
  11. Niektórzy domagają się gorzałki na weselu. od samego początku. Mi się na komputerze dłuzsze teksty lepiej wklepuje na klawce niż na dotykowej.
  12. Zobaczymy czy w ogóle do ślubu dojdzie, i jak będzie
  13. Nie ma tragedii, jak się siku nie chce i siedzenie przy oknie, i pogoda spoko, a do tego 20 funtów za bilet, to można lecieć, jak dla mnie. Szczególnie do Irlandii. Długo się tam leci?
  14. Teraz największe wyzwanie przede mną - Utrzymać małżeństwo. Wziąć ślub to jedno, ale potem trzeba wytrzymać ze sobą forever.
  15. Tak, energol też może być, zimny albo jakiś napój z witaminami. Ja już się piwka nabombałem kiedyś, więc tak nie pijam. Ryanair podobne jak Wizzair, podobne linie, ale czasem można lecieć do GB z Poznania czy Wrocław za te 20 funtów, to tanio. Ale ja teraz nie lecę do GB samolotem, tylko samochodem z mamą i jej facetem, a potem rejs promem, także na razie na szczęscie żaden lot mnie nie czeka, bo te tłumy ludzi to jest stres.
  16. A w ogóle to koledzy w grze mnie namawiają na ślub z Justyną, a Justyna chętna się ze mną hajtnąć też, jest singielką, a dzisiaj idzie na koncert z siostrą, ale ja jestem Zosia, bo Zosia fajna jest. Ciekawe kim jest w realu No i już raz przysięgałem Zosi wierność aż do śmierci, więc tak z drugą chyba bym nie był szczęśliwy, jak z pierwszą żoną.
  17. KochamElciee Elciaa tutaj rządzi i pisała, że nie mogę zmienić nicku Koedyś miałem Kocham Babkę Bożą.
  18. Haha, a moja przyszła żona ma nick Idealna Zosia
  19. Tego to nie robię, a jeśli już, to czyszcze, chociaż podobno na siedząco zdrowiej jest siusiu.
  20. Nie wiem, ale mamy daleko do siebie, bo Zosia jest z Gdańska, a ja bezrobotny biedak, ale w gre też się fajnie gra z dziewczyną. A Zosia się zachowuje jakby to było prawdziwe małżeństwo. Nie ma palenia, przyprowadzania dziewczyn do mieszkania no i robić bałaganu też nie pozwala mi.
  21. Ja kojarzę, że mnie zatyka tylko w uszach, gdy się podnosimy na wysokość, a potem już tego nie czuć. Kiedyś sobie pozwoliłem i kupiłem dwa piwka chyba Żywiec w puszce 250ml, jedno chyba 5 euro, to wypiłem sobie dwie i miałem humor ;d Ale raz miałem sytuacje, że przed samolotem sobie kupiłem zimne piwo z puszki, a potem, że nie można korzystać z WC, dopóki samolot nie będzie w górze, a ja omg, tak bolało, ale tak to jest pić piwko przed lotem. Jakoś wytrzymałem, ale ciężko było.
×