-
Postów
987 -
Dołączył
Treść opublikowana przez KochamBabkęBożą
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
KochamBabkęBożą odpowiedział(a) na Krejzi1 temat w Off-topic
Lubię chodzić i chodzenie jest dobre dla zdrowia, więc sobie chodzę. Nie uważam, żeby to było coś nienormalnego, że sobie lubię chodzić Deszcz nie padał, bo było bezchmurne niebo i gwiazdy. -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
KochamBabkęBożą odpowiedział(a) na Krejzi1 temat w Off-topic
Słuchawki to był fajny cel wycieczki i super przygodę przeżyłem. Warto było iść, bo nieźle grają xD. Potem wróciłem pociągiem. -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
KochamBabkęBożą odpowiedział(a) na Krejzi1 temat w Off-topic
Ja lubie chodzić na piesze wycieczki, w tym roku gadałem z babcią, że poszedłbym na pielgrzymkę do Częstochowy, haha ale też pewnie nie pójdę, bo będe wolał siedzieć w domu i grać w gry, szkoda. Ale najlepsze chwile mam na spontanie, jak gdzieś jestem, a nagle sobie wymyślam w głowie, że idę na spacer i za chwile sobie wyobrażam trasę, którą obskoczę i w tym momencie się bardzo cieszę i idę sobie na wycieczkę, i fajnie jest wtedy. -
Na co? Ja tęsknie za tym, jak w podstawówce nie bylem tak uzależniony od pisania w necie i mogłem sobie włączyć grę single player i pół dnia grać. Potem się zaczęły jakieś fora i pisanie z ludzmi w necie i już ciężko mi się tak wciągnąć w gierkę. Nie wiem jak z tego wyjść. Chciałbym chociaż z 6 godzin grać w gre bez pisania z kimkolwiek.
-
Strugam łuki w gierce i pomstuję, że nie mogę się skupić na graniu, bo co chwile sprawdzam, czy ktoś do mnie coś napisał ;/
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
KochamBabkęBożą odpowiedział(a) na Krejzi1 temat w Off-topic
Tak chyba tak, tylko że u mnie to się pojawiło bardzo wcześnie, jeszcze w podstawówce, jak grałem w zespole. Moi koledzy z zespołu i brat wokalisty z którym chodziłem do klasy, to nie rozumieli czemu wolę grać w jakąś tibie niż grać w zespole na bębnach, no juž od dawna ze mną jest coś nie tak. W podstawówce też dużo grałem w Runescape. To moja nagroda od życia, że sobie mogę pograć. Ja nie mam kasy, pracy, edukacji, matury, nic w sumie. Moje ostatnie znajomości w Polsce to ćpuny i złodzieje. W Anglii też samych ćpunów albo pijaków poznaje. Albo chorych psychicznie. Z nikim innym normalnym się nie dogaduję. wanglii np. na imprezach gdzie są fajne laski, to inni się bawią, a ja jestem samotny i z nikim się nie potrafię bawić już. Mam problem z nawiązywaniem i utrzymywaniem relacji. bawić chyba też się nie potrafię. Żeby podbić do dziewczyny, która mi się podoba i zagadać albo na taniec to też nie ma szans. -
Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)
KochamBabkęBożą odpowiedział(a) na roccola temat w Kroki do wolności
Kolega jeden jak mu się wyżalałem, to mi mowił, że przynajmniej nie jestem kryminalistą. -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
KochamBabkęBożą odpowiedział(a) na Krejzi1 temat w Off-topic
A ja to tyle lat zgniłem w samotności przed komputerem grając w gry, że w ogóle nie odczuwam za bardzo już potrzeby kontaktów międzyludzkich w realu, w necie może jestem wygadany, bo fajnie się pisze, ale w realu może przed mamą i babcią się potrafie otworzyć, bo mnie dobrze znają i może przed kilkoma kolegami, których znam od lat i dużo o mnie wiedzą, bo tak to lipa. Siedzę zamknięty w sobie i kiepski nastrój. -
Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)
KochamBabkęBożą odpowiedział(a) na roccola temat w Kroki do wolności
Wiele fajnych rzeczy mnie spotkało w życiu, które sam potem zniszczyłem, na własne życzenie, myślałem, że mi będzie lepiej, a potem było mi smutno długi czas i inni byli smutni przeze mnie, zaczęli się ode mnie odcinać, a ja do tego totalna alienacja i depresja i człowiek wolałby nie żyć, i czemu tak postąpił, a teraz już jest za późno i takie tam. Niestety. coś jest nie tak ze mną, po co żyje. Niszcze innym ludziom życie, tracę ich czas i pełno takich pierdół w bani. Dlatego jak teraz gram w grę to mi się nie nudzi, bo z nudów często za dużo myślę i analizuję pierdoły, a potem mi odbija bez powodu, a inni co ja robie i dlaczego i wszystko zniszczyłem, szkoda gadać. -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
KochamBabkęBożą odpowiedział(a) na Krejzi1 temat w Off-topic
Haha, powodzenia -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
KochamBabkęBożą odpowiedział(a) na Krejzi1 temat w Off-topic
Mnie spotkalo, że mnie ludzie osądzali i jakieś przykre teksty, albo raz się uchlałem, to mnie typy jakieś chciały napier... Że mnie koledzy musieli zabierać, bo bym dostał wpier xd Ja się dawno nie bawiłem, a moje przebywanie na zabawach zazwyczaj wygląda tak, że ja stoje sam, a inni się bawią, a ja stoję i oglądam jak inni się bawią, a ja się do nikogo nie odzywam i jazdy w głowie i chce uciec. -
Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)
KochamBabkęBożą odpowiedział(a) na roccola temat w Kroki do wolności
No mi babcia powtarza np. że teraz się zmieniłem na lepsze, bo kiedyś podobno byłem tragiczny, i kłótnie były, ja też się odszczekiwałem, a teraz mi mówi, że podobno jestem lepszym człowiekiem, więc może jakiś progres jest. Szkoda, że z kolegami wszystkimi pozrywałem kontakt i koleżanek też od dawna nie mam w realu. Boję się totalnie kolejnych relacji międzyludzkich, niektóre się zakończyły tragicznie, a potem się obwiniałem przez x lat, że to przeze mnie i dlaczego itp. dramat. Człowiek zostaje sam ze swoimi złymi myślami i to ciężkie jest. Obwinia się za wszystko, co złe i takie tam. -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
KochamBabkęBożą odpowiedział(a) na Krejzi1 temat w Off-topic
Za dużo czasu na srafeteria spędzilem, tam mi wmówiono uganianie się za babami i w ogóle, bo tam same prawiczki co szukają baby, a ja normalnie to byłem kiedyś na forum dla gejmerów, gdzie wszyscy grali w gierki, ale dostałem bana, bo mi odbijało i mnie denerwowali Xd. W ogóle trochę żałuję, że wciągnąłem się w te fora internetowe. Dużo czasu na to tracę, bezsensownie. Ludzie mi chcą pomagać, a to strata czasu, bo jestem pop***dolony. -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
KochamBabkęBożą odpowiedział(a) na Krejzi1 temat w Off-topic
To fajnie, ale we Wrześniu i tak uciekam na wyspy, a dziewczyny też tam są, były i będą, ale ode mnie baby uciekają, i nie chce żadnej marnować żadnej życia i zdrowia. Doceniam dobre chęci i dziękuje, ale to bez sensu. -
Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)
KochamBabkęBożą odpowiedział(a) na roccola temat w Kroki do wolności
Najgorsze, to jak choroby się pojawiają w okresie dorastania albo diagnoza jest za późno, to potem stare nawyki albo te choroby zostają już na całe życie z człowiekiem, u mnie tak jest. Psychotropy może wyregulowały chemię w mózgu, że inaczej działa, ale zachowania z przeszłości nadal pozostają i ciężko wyjść z tego. Najgorsze są jakieś chore wspomnienia z przeszłości, które zostają w głowie całe życie i paraliżują przed normalnym funkcjonowaniem ;/. -
Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)
KochamBabkęBożą odpowiedział(a) na roccola temat w Kroki do wolności
Ja to miałem tak, że po miesiącu brania 5 rispolept dziennie, jak miałem 17 lat już czułem różnicę. A psychiatra mi jeszcze rok kazał brać -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
KochamBabkęBożą odpowiedział(a) na Krejzi1 temat w Off-topic
Ja to mam chęć sobie przygrać w gierkę do samego rana, ale bym poziomów i doświadczenia nabił. Dzisiaj byłem w pięknym miejscu na spacerze, za miastem. Fajnie było. Wiem już gdzie chodzić na spacery ładować baterie. -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
KochamBabkęBożą odpowiedział(a) na Krejzi1 temat w Off-topic
Zioła też nie kopcę, w ogóle od dawna nawet fajek nie palę. A ja chyba z 12 lat nie byłem na imprezie, że były dziewczyny, a jak było alko to się to źle kończyło. Więc nie mam pojęcia co będzie, niestety. Pewnie mnie ominie imprezka, jak wiele innych rzeczy mnie ominęło. Life is brutal. -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
KochamBabkęBożą odpowiedział(a) na Krejzi1 temat w Off-topic
Coś Ty, ja nie mam prawa jazdy. No moje czasy picia alko już dawno za mną. -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
KochamBabkęBożą odpowiedział(a) na Krejzi1 temat w Off-topic
No nie wiem czy mogę czy nie mogę, w namiocie sypiam w Anglii, w Polsce to nie przejdzie xD tam mam trochę wiecej wolności Na imprezie pewnie będzie alkohol, a ja boję się pić. -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
KochamBabkęBożą odpowiedział(a) na Krejzi1 temat w Off-topic
W anglii grywam czasem w jazz klubie na perkusji, ale liberdowsky myśli, że to urojenia, bo on nie może zaakceptować tego, że potrafię grać na instrumencie Kiedyś klaudia mu pisała na kafe, że jestem mądrzejszy od niego, bo ja swoje forum na serwer kiedyś wgrałem i ludzie pisali, a liberdowsky nie potrafi -
Wróciłem ze spaceru i zaraz będe jadł kolację i grał w grę
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
KochamBabkęBożą odpowiedział(a) na Krejzi1 temat w Off-topic
Ja nie czytam liberdowsky, bo nie chce się denerwować. Ja się go nie czepiam, to on ma wiecznie problem jakiś do mnie Xd. Nie rozumiem typa i nie chce zrozumieć. A ja jestem dorosły i sobie mogę sypiać w namiocie. To w ramach outdoor camping. -
No kiedyś dawno temu pojechałem z kolegą gjtarzystą i jego ukochaną na wyjazd do lasu, graliśmy muzyke w lesie, ja spałem pod namiotem fajnie było. Na następny dzień wypad nad wodę. Ja nie mogłem się z nikim porozumieć, bo jestem wyalienowany, ale muzę się fajnie grało. Moją perkusję wiezliśmy w kolegi bagażniku xD. Mi gadali, że jestem bucem. No nic nie poradze. Ale granie muzyki w środku lasu miło wspominam. Tylko, że kumpel do mnie na próby wpadał i babcia go znała, więc nie bylo problemu. Fajna wycieczka była.
-
Nadal trenuje perkusję, pod koniec zeszłego roku w jazz klubie jak grałem z jakimiś muzykami na jam session przed tłumem ludzi, to tak się jarali inni muzycy moją grą, że jak wróciłem tydzień później, to pubowy perkusista, który tam gra już mi robotę zaproponował, żeby grać w kapeli. Jednak ja nie mam ani perkusji, ani samochodu, bo całe życie przegrałem w gry, a perkusje miałem w Polsce, a nie w Anglii Xd. Jednak mam tam jakieś znajomości w UK, anglicy, którzy grają muzykę, więc szansa, że wrócę do grania w kapeli zawsze istnieje. Teraz jak tam gram, to nikt nie narzeka na mnie, 8 lat chodziłem do szkoły muzycznej i uczył mnie jazzman po Akademii Muzycznej. Ale wtedy coś szło nie tak, jakieś jazdy i w ogóle, nie działo się dobrze, gdy nagrywaliśmy w studio. Fajnie by było wrócić, żeby było jak kiedyś. Co weekend próby, koncerty. Ludzie mieli do mnie szacun jakiś czas. Co do tematu, to właśnie wróciłem ze spaceru, byłem za miastem i pomoczyłem się trochę w wodzie ;P. Po lesie pospacerowałem i jest spoko. Dotleniłem się. Całkiem możliwe, że jutro też się wybiorę na spacer. Moja koleżanka Aga z gierki Runescape mi radziła, żebym więcej spacerował niz grał w grę, bo potem ciężko z tego wyjść.