Skocz do zawartości
Nerwica.com

KochamBabkęBożą

Użytkownik
  • Postów

    987
  • Dołączył

Treść opublikowana przez KochamBabkęBożą

  1. Haha, dzięki xD. No jak byłem w klasie maturalnej, to miałem miesiąc zwolnienia od psychiatry w ogóle. Nigdy tego nie zapomnę, bo jak się zaczął rok szkolny, i jeszcze dużo wcześniej, to dziwnie się czułem bardzo w mojej głowie. Coś było nie tak. Źle się czułem. Zacząłem wagarować, bo nie dawałem rady. Potem powiedzialem mamie, że mam problemy z głową i muszę iść do lekarza, bo nie daje sobie rady. Oczywiście wszyscy dookoła, że to przez to że jarałem dopalacze albo marihuanę. A ja wiem, że po prostu się urodziłem pierdolnięty, bo mi od małego goowniaka nic nie wychodziło. W przedszkolu też mogłem mieć dziewczynę, to każda uciekała ode mnie. To jak psychiatra powiedział starej, że mój stan jest poważny i 1 miesiąc zwolnienia, jaką ulgę poczułem, bo stara oczywiście, że mam do szkoły chodzić, a inni, że nic mi nie jest No a potem, że już 18 latek to się zaczął luz, bo więcej wagarowałem i sobie siedzialem w domu i grałem w gry typu Diablo, że zabijam potwory, wbijam levele, zbieram przedmioty, ulepszam postać. Potem przestałem do szkoły chodzić, bo wolalem sobie rano spać do 12, a potem grać w gry niż studia praca dziewczyna... I tak sobie życie zrypałem. Potem wyjechalem do Anglii, to z roboty uciekałem w trakcie zmiany albo na następny dzień wsiadałem na rower to jadę do roboty, a ja potem zamiast do roboty, to skręcalem w inny zakręt i sobie jechałem na wycieczkę Potem oczywiście afera, ale co ja poradzę?? W tv oglądałem wczoraj, że podobno AI ma większość prac wyprzeć i będzie dochód podstawowy, bo ludzie już nie będą potrzebni. Mi to pasuje. Do ludzi i do roboty i tak mnie nie ciągnie. Lepiej się czuje na odludziu, wśród dzikich zwierząt. One mnie nie okradną przynajmniej. Przez baby z internetu też się nieźle nacierpiałem, bo najpierw mnie zaczepiały, rozkochały, a potem ghosting i mam innego, więc na baby też mi szkoda zdrowia.
  2. Mój kolega 24 lata jedynie przez chwile pracował, a tak to miał depresje przez prace, w sumie tak jak ja, i tylko w mieszkaniu i granie w gry. Fakt, że on hajs na dragi wydawał, to smutne w sumie, że młodzi anglicy dostają benefity i wydają na alkohol albo dragi. ja teraz co dostaje kieszonkowe w Polsce, to wydaję na energetyki Monster, bo mi fajną fazę dają, a szczególnie te białe bez cukru. Humor mi się zawsze poprawia, jak sobie puszkę wypiję. Nie tylko jego znałem, bo innego młodego anglika po 20 poznałem, co też w ogóle nie pracował tylko handlował ziołem, to też dostał mieszkanie w bogatej dzielnicy i benefity tak samo, ale tam ludzie z chorobami dostają więcej niż normalni. On akurat był normals. Za to mój kumpel polak ze stałym pobytem musi zasuwać na wonotariat chociaż, żeby mu benefitu nie odebrali i mieszkania, ale chaty i tak mu nie chcą dać. Mówił, że jakimś 'debilom' dają, a jemu nie. Ja ze swoim 5 lat pobytem to nie mam co próbować nawet. Szkoda czasu ;). Jakoś sobie muszę poradzić bez pieniędzy. Dobrze, że chociaż w UK legalne jest spanie w namiocie
  3. Ja kiedyś jak byłem w podstawówce/pod koniec gimbazy, to grałem w zespole kilka lat i też byłem sławny, bo w liceach/gimbazie kolegów z kapeli graliśmy koncerty, albo raz jak miałem 12 lat to w pubie wypchanym ludzmi, a ja 12 latek za bębnami Pamiętam jak mnie oczy szczypały po koncercie, bo wszyscy palili fajki. Grałem w orkiestrze dętej, w szkole muzycznej koncerty, jezdziliśmy z orkiestrą po Polsce, a ja mały dzieciak. Baby fajne i zgrabne mnie czasem zaczepiały, że widziały mnie jak gram i były podjarane. Nagrywaliśmy w studio, itp. A nagle się zaczęło wszystko pieprzyć, a ja kilka lat później wylądowałem u psychiatry w klasie maturalnej, potem był psychiatryk. Znajomości wszystkie zerwałem, zrobiłem się odludek, dziwak. I do kogo mieć pretensje, że inni są normalni im się udaje, a mnie Bóg obdarzył chorobami psychicznymi i nic mi w życiu nie wychodzi?
  4. Przecież zgłaszałem się kiedyś o benefity w 2021, to mi zamknęli klejma, bo wcześniej nigdzie nie pracowałem, a baby z jobcenter'a mi delikatnie dały do zrozumienia, żebym wracał do Polski. Anglicy, z którymi mieszkałem potem mówili, że gdybym był ciapakiem albo murzynem, to by mi pomogli. Po mnie do pokoju się jakiś murzyn wprowadził z afrika, co ledwo po angielsku gadał Tutaj też ostatnio na wiosce w Biedronce widziałem murzyna, co ulalelalbugabuga gadał przez telefon z kimś. Ukraincy też tutaj za darmo wszystko mają podobno. Nic, jakiś cud, a ogólnie wystarczy mi to co mam, nie chce nic więcej od życia w sumie. tym bardziej innym truć głowę swoją osobą i tracić ich czas ;/. Pozdro
  5. Mieszkam, ale na razie jestem w Polsce na wakacjach do Września. Nie chodzę do lekarza, bo mnie nie stać. W ogóle lekarze są porypani jacyś. Nie mam urojeń. W anglii poznałem kolegę anglika młodszego ode mnie, ma schizofrenie, to teź tylko w gry ciągle gra i nigdzie nie wychodzi do ludzi. Tylko że rząd mu daje 700funtow miesięcznie i dostał domek councilowski dla siebie, więc ma chate i hajs za free i sobie może grać. Ja z racji, że jestem polak biedak, to muszę tyrać do usranej śmierci. Ogólnie szkoda gadać. Zyczę wszystkim wszystkiego dobrego. Spadam grind'ować w gierce ;). Narka.
  6. Nie stać mnie na książki, ale dzięki. Ja się nie gniewam, a samotny jestem z powodu moich chorób psychicznych od lat wczesnych i traumy z przeszłości. Gry to moja jedyna ucieczka od tego wszystkiego. Gniewać też się nie gniewam, bo koledzy z klanu mi pisali, żebym był wdzięczny, że nie jestem jakimś nurkiem kanalizacyjnym w Bangladeszu. Zdrowie jest i jeść też co mam, póki co. Pogodziłem się już z wieloma rzeczami, też, że nigdy nie będe miał żony, dzieci i umrę prawiczek. Pecha mam w tym życiu, może w kolejnym wcieleniu, w innym wymiarze na innej planecie urodzę się jakimś księciem, albo zostanę gwiazdą rocka i dziewczyny same będą do mnie podbijały. W tym niestety...
  7. W ogóle nie funkcjonuje. Renty mi za nic nikt nie da, a na latanie po lekarzach jestem za stary. Nie mam już 18 lat. W Polsce mi kasy za nic nie da nikt, bo nie jestem ukraińcem. W Anglii mi rząd nie pomoże, bo nie jestem hindus czy murzyn. Ogólnie jako polak mam przerypane. Teraz rodzina żyje i mnie utrzymują, ale jak umrą to pewnie most czeka i śmierć z głodu.
  8. No masakra, ja kiedyś piłem dużo cydrów, to też sobie zniszczyłem wątrobe. Energetyki też czasem pije litrami. Masakra. To chyba najbezpieczniej w łóżku przy gierce, bo tam w realu na zewnątrz ciągle jakieś zło się czai za rogiem. Miłego dnia.
  9. Nie przestanę, bo zmarnowałem swoje życie, wszystko mi się znudziło, jestem nieudacznikiem. Gierka to moja jedyna radość w życiu. Dobra, postaram się wytrzymać dzień bez forum. Trzeba levele wbijać. Miłego dnia! Uciekam.
  10. W klanie mam kilku wymaxowanych ironmenów, to oni z kolei mi piszą, że tęsknią za początkami gry, bo wtedy się co chwile coś nowego odblokowuje, skille łatwo się wbija, questy do zrobienia itp. xD Na reddit widziałem w rok czasu niektórzy już byli max, więc z tym kilka lat to przesada, ale każdy gra jak chce. Ja mam fun z gierki i to najważniejsze. W realu zazwyczaj za co się nie zabieram, to za chwilę mnie to nudzi i tak gnije w martwym punkcie od dawna przez to. Jedyne co udaje mi się regularnie od lat robić to trenowanie perkusji na moich padach treningowych, bo to mi sprawia radość i robie to od małego dziecka, do tego ta gierka + sauna/basen i jacuzzi z rana/południe, gdy jestem w Anglii i dni mi tak mijają. Staram się zadbać o swoje zdrowe psychiczne, żebym nie miał dołujących myśli i nie chciał skończyć ze sobą itp. dlatego trochę to wycofanie społeczne, bo nienawidziłem całe życie rano wstawać do szkoły, więc jak muszę rano coś robić i gdzieś wstać to momentalnie pomstuje i już mam myśli by ze sobą skończyć, więc niestety, normalni ludzie takich akcji nie mają. Sam muszę o siebie dbać i nie słuchać innych, co mi doradzają. Jak mi krewni trują dupe o pójściu do pracy, to też mam ich dość i nie chce mieć z nimi nic do czynienia.
  11. Umiem pływać, w jeziorze czy rzece nie raz pływałem. To fajnie, tylko że jestem ubezłasnowolniony przez babcie, i nie puści mnie nigdzie z nieznajomymi z internetu, ale dzięki za chęci. Poza tym nie chce truć ludziom doopy swoją osobą... Mimo wszystko miłego wypadu wszystkim życzę Bierzecie leki? Ja staram się trzymać z daleka, bo poznałem kilku schizofreników albo ludzi z problemami psychicznymi to od leków albo przytyli mocno albo przestali w ogóle kontaktować ;/
  12. Grałem kiedyś, ale zacząłem od nowa konto 2 miesiące temu, bo gram w trybie ironman teraz, czyli bez możliwości handlu z innymi graczami. Na innym koncie miałem 4500 godzin przegrane, i kilka skilli na max :D. Ale to w old school wersji, teraz gram w runescape 3, nowsza wersja z lepszą grafiką i mi się podoba. Old schoolowa wersja mi się znudziła, bo jak już miałem dobrą postać, to tylko zarabianie golda na nowe itemy, itp. i mi się gierka zaczęła kojarzyć z pracą i real life, więc mi się znudziło, a teraz gram w trybie ironman od nowa, czyli nie ma już handlu z graczami, więc nie ma takiej spiny o zarabianie złota i zabijanie najlepszych potworów itp. Jestem w klanie ironmanów, kilka dziewczyn gra i fajni goście i mi doradzają jak grać xD. Robie sobie postać, wbijam levele, i takie tam. Robie questy, zwiedzam świat. XD
  13. Haha spoko, na razie pogody nie ma na wyjścia, a ja utknąłem w łóżku przed gierką. Dzisiaj mnie nawet babcia chciała wyciągnąć na miasto, ale ja leże w domu i gram, a w mieście samochody, hałas i spaliny, ughh... Szaro, bo pochmurno. Drogi, asfalt. Chcieć to mi się zawsze chce gdzieś wyjść, pytanie tylko jaki powód, bo gierkę mi ciężko wyłączyć, jak sobie myślę, że cały dzień mam nie grać, to mnie paraliżuje. Ale dzięki. Może latem czy kiedyś, jak będzie pogoda. Na razie jest szaro i depresyjnie. Czuję się dobrze ogólnie, już po mocnej kawie zbożowej
  14. W tą grę, co gram, to wczoraj w lesie elfów spotkałem jakiegoś polaka, który ma max level i kilka tysięcy skrzynek od clue scrolls, haha masakra. Ja mam tylko 20 w banku. Niektórzy mają po kilka miliardów punktów doświadczenia, a ja mam tylko około 5 milionów xD. Żeby w tej grze do czegoś dojść, to trzeba grać godzinami codziennie przez kilka lat xD. Mam nadzieję, że będe grał regularnie i nie przestanę, tym bardziej, że poznałem miłych ludzi. Kolega mnie zaprosił do polskiego klanu, haha :D. Ja jestem w klanie ironmen'ów, że nie można handlować z innymi graczami, to wczoraj pisałem, że siedziałem kiedyś w psychiatryku, a tam kolega z Holandii, który pisał że jest wokalistą metalowym i szuka zespołu, to napisał do mnie, że teraz jestem w psychiatryk runescape i klan men of iron XDD a ja tak, racja.
  15. Ja siedzę na kilku, bo na innych mam kolegów, którzy są spoko. To na srafe tylko hejterzy w sumie. Co już wam gieniutka z salową nie pasują, że tu jesteście? XD ta pierwsza ciągle na mnie od namiotowy parch, itp.
  16. Dzisiaj spałem z 8 godzin.
  17. Mnie zastanawia dlaczego każdy samiec alfa ze srafe się tak rzuca na mnie i obrażają od sratuszczak itp. xD Może oprócz Malowany, bo on jest w porządku. Reszta czyli te sruny, libedy, tirowce, praviki vel wampiry z Łyszkowic i domaluj doktory wsiury jakieś to ciągle ugabuga i zaczepianie, prowokowanie ;). Jakieś leżaki. Piszą z tobą normalnie, udają kolegów, a za chwile znowu czytam jak jadą po mnie i obgadują.
  18. Haha :D. No i dobrze. Lubię spokój i ciszę, a nie jak się coś dzieje non stop. Na mnie już chyba pora na dziś, zmykam lulu, haha ;P. Gierkę też wyłączam. Wszystkiego dobrego! Dobranoc! Wrócę pewnie jutro jak zapragnę sobie znowu popisać, haha ! Hejka. Wrócę później.
  19. Teraz już się dużo lepiej czuję, bo tirowiec dostał bana, a ja od rana nie wlazłem na srafeteria, więc nie udziela mi się hejterski jazgot. Jest spokój i relaks. Babcia mi mówiła, że moja kuzynka została architektką, lata po świecie, a ja tylko łeb w ekran xd. Standard. Bardzo Wam współczuję tych bólów. Mam nadzieję, że się to poprawi u Was. Może modlitwa by pomogła? Sam nie wiem Dobra, ja już wyłączam internet na dzisiaj, uciekam na relaks. Dobrej nocy!
  20. W sumie to ja się czuje lekko zdołowany, że najlepsze lata życia chyba za mną, a swoją młodość zmarnowałem na siedzenie przed komputerem i granie w gry...
  21. Obszar twarzy sparaliżowany?
  22. Fak ;/. Trochę współczuję tych bólów A mocno boli? Co to za ból? No nie wiedziałem, że od psychiki może coś boleć. Mnie najbardziej chyba myśli bolą, życie przez to też, przez to jakie mam wspomnienia. Skrzywiona psychika xd
  23. Od chorej psychiki? A może to od leków? W tym wieku? Ja koło 30 jestem, bolało mnie czasem kolano, ale ostatnio jest spoko już. Teź wstyd w tym wieku kolano boli xD
  24. Ahh sorki xD. Już się poprawiam! Biodro, dlaczego? Kwetapina?
  25. Biodro, dlaczego? Kwetiapina? U mnie trochę lepiej. Nie jest źle. Wziąłem lodowaty prysznic i mnie postawiło na nogi i poprawiło humor
×