Skocz do zawartości
Nerwica.com

KochamBabkęBożą

Użytkownik
  • Postów

    987
  • Dołączył

Treść opublikowana przez KochamBabkęBożą

  1. Ja troche placze, ze 31 lata i prawiczek i nigdy nie mialem dziewczyny, i dostaje na leb, ale mam laptopa i gram sobie w gry, ale pewnie gdyby nie gry to bym codziennie chodzil na spacery i zwiedzal, i zdrowszy tryb zycia i zawsze wyjscie do ludzi, no ale trudno, co ja poradze... Taki zryty leb Czytalbym tez ksiazki na pewno, gdyby nie internet, ale chroniczna samotnosc to straszna sprawa, i codziennie gnije w internecie, a jak wylaczam, to zaczynam cierpiec psychicznie, jakby mnie ktos od respiratora odlaczyl ;/
  2. haha no tam jakies wlosie konia na stronie hastens sa te wyra XDD a tam opowiada wlasciciel o tych lozkach jakie sa wspaniale i tez ma zeza na jedno oko ;d no ja w vision express bylem, i wzialem jakies z ochrona gold, co maja ochrone na niebieskie swiatlo z komputera ;/ i znizka. i cos tam latwiej sie czysci. a oprawki najtansze xD ale i tak ja nie nosze, bo zazwyczaj jak chodze ciagle w okularach to je sciagam, a potem gdzies klade na polce albo na fotelu i siadam na nich i baj baj okulary, wiec bez sensu.
  3. serio? no nie wiem ja sie ciesze, ze moge sobie grac w gry w spokoju i nikt mi nie truje doopy
  4. aha, czaje. ostatnio widzialem szefa jakiejs firmy, co produkuja lozka po pol miliona dolarow, jakas ze Szwecji, nazywa sie Hastens, to tam CEO tej firmy tez mu jedno oko ucieka xD. Ale wlascicielem jest nie ma co sie zalamywac ^^ Ja jedno oko tez mam do dupy. gdybym stracil to drugie, to dramat jest.
  5. ja tez tak mam czasem, bo dzwonia koledzy np. i chca sie spotkac i cos porobic, a ja nie i tyle, a potem placze, ze samotny i nikogo nie mam
  6. fak to masakra. ja chyba 13 lat temu placilem 350zl ja slepy nie jestem, ale duzo gram w gry przy komputerze albo konsoli, wiec zeby chronic oczy. chociaz prawe oko mam takie sobie niedlugo wizyta u okulisty tez xd
  7. no ale wzialem najtansze oprawki za 99zl. jakies za 330zl byly fajne, ale ja tylko do komputera i grania, a nie jak chodze na miescie, wiec tez dluzej pozyja raczej xd. szkla takie drogie ;/
  8. no chodze na spacery lub za miasto, w miejsca w ktorych nie ma ludzi na miasto i kontakty trzeba miec hajs, ktorego nie mam za bardzo A do mnie tez sie nikt nie odzywa sam, a ja tez sie nie odezwe, wiec trace czas.
  9. Kupilem sobie dzisiaj premium do Tibijki, bylem u okulisty sobie kupic okulary do ochrony oczu za 860zl kosztowaly, faak wpadlem potem z babcia na pizze do wloskiej knajpy i kupilem sobie zapachowa swieczke w sklepie xD a teraz do poznej nocy bede sobie bil smoki milego dnia xD
  10. Kupilem sobie premium dzisiaj rano do gry Tibia i sobie zabijam smoki i gram teraz w dwie gry naraz
  11. Ja mam podobnie, też już po 30, nudze się, płacze, że jestem samotny i nie mam dziewczyny, to wchodze na neta i zakochuje się w babach, które mieszkają w innym kraju i że może się kiedyś spotkamy, za rok albo dwa. Ale pozna faceta pewnie i znowu będe sam. A w realu tyle fajnych dziewczyn, samotne, mógłbym zagadać kogoś zapoznać, to ja nic. Wychodze tylko z piwnicy na chwile, gdy coś muszę zrobić, do nikogo się nie odzywam, aspołeczny i znowu wracam do piwnicy i tylko internet. ;/ Do tego choroby psychiczne, i zrypałem swoje życie na własne życzenie. ;/ wiele fajnych rzeczy, które mi dawały radość to straciłem przez bezdomność, bo mi ukradli albo po prostu straciłem. Nie mam się za bardzo z czego cieszyć.
  12. Fatalnie. Wczoraj rano miałem super humor, a tak spędziłem cały dzień w internecie pisząc brednie i już dobra energia mnie opuściła. Dzisiaj leje deszcz. Zapowiada się depresyjny tydzień. Może za dużo kofeiny i powienienem ograniczyć.
  13. Ja też się czuje, że po co to życie w ogóle. Gnije w tym internecie, pisze do ludzi na necie, a potem mam paranoje i schizy. A jak zniknę to nuda i nie ma z kim pogadać. W sumie moja wina.
  14. Obudziłem się i leje deszcz. Mam lekkie schizy znowu i paranoje dzisiaj.
  15. Chyba są. Czytam, że zapalone zatoki mogą powodować ból uszu.
  16. Zazdroszczę, że wyjechaliście na balety i macie zakwasy xD. Fajnie musiało być.
  17. Ja kiedyś miałem akcje z okiem, że jakiś wirus mi wlazł i spojówkę wyżerał, masakra. Dopiero w większym szpitalu mi dali jakiś antybiotyk i okulistka zbadała mi oko. Nic fajnego. Infekcje to dramat.
  18. Spoko dzięki, ale ja to wolę sobie chyba iść za miasto, położyć się na trawce i pooglądać słóńce, czekając na śmierć, to chyba najlepsza terapia. Dzisiaj cały dzień w domu i nigdzie nie byłem, dlatego mam kiepski nastrój ;/
  19. No jak idziesz z kimś komu ufasz, to może, ja takiej osoby nie poznałem nigdy Xd Kiedyś poszedłem z dziewczyną na randkę na łyżwy, to wyszedłem stamtąd i zostawilem ją samą w środku, i czekałem na zewnątrz, a jak wyszedłem to jacyś goście ją zaczęli podrywać, ogólnie szkoda gadać :D. Tyle porażek i niewypałów, że ja się niestety nie dam wyciągnąć, chyba że przez kogoś, kogo polubiłem. Potem mam depresje, że znowu zrypałem sytuacje z kimś i się obwiniam za wszystko i nie chce mi się wyłazić ani z nikim gadać i nikogo poznawać. Średnio się czuje wśród ludzi ;/
  20. No pewnie, łatwo powiedzieć, problem się za to zabrać i mi się nie chce. Może jakby terapeutka była fajna i zgrabna to spoko. I taka gadka ze mną. Wykończę wszystkich swoją gadką xD
  21. No może, albo jakiś przyjaciel lub przyjaciółka, a ja i tak czuje, ze marnuje tylko innych czas albo wszystkich od siebie odsuwam. Kiedyś dzwoniłem w anglii do terapeutki i sie mnie pyta co chce i jaki mam problem, co chcialbym zmienic, to ja ze isc do pracy, a ona mnie opier. Ze nikt za mnie do pracy nie pojdzie i to byla pierwsza i ostatnia rozmowa. Nawet mi terapie nie wychodzą, taki jestem do niczego Xd
  22. Raz mialem tak, że sobie wmówiłem, ze nic mi się nie stanie, ale chyba i tak nie potrafie się bawić za bardzo.
  23. Nie mam leków, kiedyś brałem jakieś antydepresanty, a w liceum rispolept, ale ja po prostu tak słabo żyje i wszystkich odsuwam od siebie, a potem umieram z nudów i z samotności, na własne życzenie.
  24. Haha to nieźle, ja gniłem smacznie całą noc, a przebywać wśród ludzi się boje, bo zazwyczaj mam paranoje, że mnie ktoś nożem zadzga od tyłu, a na mordzie jestem nabormuszony, a potem mam doła i depresje, że się wszyscy bawią, a ja dziwnie się czuje, i potem jeszcze bardziej się alienuje.
  25. No może, ale wszyscy kiedyś umrzemy, a ja jestem niestabilny, bo teraz jestem szczęśliwy i mam dobry humor, a za 6 godzin znowu masakra jakaś i po co ja żyje.
×