-
Postów
3 546 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Żaba Monika
-
A powiedz mi, w ktorym miejscu napisalam, zeby dodrukowywac pieniadze? To jest tez Twoj interes, bo jak ludzie przestana kupowac, a zaklady pracy zatrudniac to i na Tobie sie to odbije. Rzceywiscie, moje dane byly z 2024roku.
-
Przeciez ja nic takiego nie napisalam. Inflacje na poziomie 2% podtrzymuje sie nie tylko drukowaniem pieniedzy. Czy ja cos wspominalam o drukowaniu pieniedzy, albo o tym, ze trzeba je rozdawac? To Ty caly czas wciskasz mi jakies poglady, a potem sam z nimi dyskutujesz.
-
Sprawdzilam ile trafilo do panstwa z Pit i nie 28mld tylko 97mld. To wcale nie jest malo. ChatGPT (za gov.pl): Łączne dochody podatkowe budżetu państwa w 2024 r. wyniosły ok. 555,9 mld zł. Największe podatki: VAT: ok. 287,7 mld zł Akcyza: ok. 90,3 mld zł PIT: ok. 97,6 mld zł CIT: ok. 60,2 mld zł Gdyby 100 zł z PIT trafiło do budżetu państwa, to orientacyjnie mogłoby zostać wykorzystane np.: ok. 20–25 zł – emerytury i świadczenia społeczne ok. 15 zł – edukacja i samorządy ok. 14 zł – wojsko ok. 8 zł – spłata odsetek od długu reszta – zdrowie, infrastruktura, policja, administracja, inwestycje (To tylko obrazowy podział – PIT nie finansuje jednego konkretnego programu).
-
Ale nawet jesli to dziecko w Bangladeszu cos wyprodukowalo, to zostalo to sprzedane w Polsce, czyli ktos to musial dostarczyc, zareklamowac i sprzedac, zwykle jakas firma, ktora zatrudnila do tego kogos w Polsce i zaplacila tutaj podatek. To Ty myslisz inflacje z wysoka inflacja, inflacja na niskim poziomie jest uwazana za korzystna, bo zapobiega deflacji i sprawia, ze ludzie i formy wydaja pieniadze, nie tylko na towary i uslugi, ale tez na inwestycje.
-
Nie napisalam, ze pieniadze sa niepotrzebne, tylko ze obecny system, ktory jest nota bene kapitalistyczny, jest oparty na pozyczkach i wydawaniu pieniedzy. Ja nawet nie pisze nic o dawaniu komus tych pieniedzy za darmo, to Ty caly czas o tym piszesz i wkladasz mi do ust rzeczy, o ktorych ja nawet nie wspominam.
-
Przeciez podatek z PIT nie idzie tylko na pensje urzednikow, ale na szkoly, ulice, oswietlenie, szpitale itd.
-
Wiec wolisz, zeby byla stagnacja gospodarcza, ale za to nikt nie rozda kasy wyborcom? A moze lepiej po prostu trzymac sie zasady, ze bank centralny dziala na rzecz panstwa a nie jednej partii?
-
A skad wiesz, za jakim jestem systemem? Sprawiedliwosc to pojecie wzgledne, zwykle dla kazdego jest sprawiedliwe to, co sluzy jemu. Jednak wolalabym zeby panstwo opieralo sie na zasadach pragmatycznych a nie ideologicznych.
-
No to wytlumacz mi dlaczego uwazasz, ze lepsze byloby gdyby pienadze mialy pokrycie w towarze.
-
A z czego bys utrzymal panstwo? Ja wiem, ze Tobie sie wydaje, ze jesli trzyma sie pieniadze w kieszeni to jest lepiej, ale nie na tym opiera sie aktualny system ekonomiczny, on opiera sie na tym, ze lepiej miec dlug i pieniadze w obiegu niz oszczednosci w skarpecie. Bo pieniadze w obiegu napedzaja gospodarke i tworza miejsca pracy.
-
Ale Ty opowiadasz o patologii politycznej gdzie partia obsadzila swoimi ludzmi miejsca, ktore powinny byc bezpartyjne. Nadal nie odpowiedziales na pytanie dlaczego pieniadze wedlug Ciebie powinny miec pokrycie w towarach? Target inflacyjny zwykle jest ok 2%, a nie 0%. Interesuje mnie dlaczego uwazasz, ze 0% byloby lepsze dla gospodarki.
-
Bo Ty patrzysz kryteriami komu sie nalezy ze wzgledu na sprawiedliwosc, a komu nie. Ale jesli te dodatki maja jakos tam wyrownywac poziom zycia to bez sensu dawac je bogatym, ktorzy nawet tego nie zauwaza i pewnie wiecej wydaja na krem. Z drugiej strony administracja zwiazana z naliczaniem komu sie nalezy a komu nie jest czasem kosztowniejsza od dania wiecej tym, ktorym to nie jest potrzebne albo sie nie nalezy.
-
Nie, biedny nie oznacza szlachetny i niektorym po prostu nie chce sie pracowac, wykorzystuja system i jeszcze smieja sie innym w twarz. Ale z drugiej strony co zrobic ich z dziecmi, zabrac je takim rodzicom, bo im sie nie chce pracowac, czy moze nie pomagac i niech zyja w nedzy? Dziecko jednak niczemu nie winne ani nie jest samodzielne i nie pojdzie do pracy polepszyc swego losu.
-
A czemu ich? Nie kazdy kto pracuje w Polsce jest bogaty, a podatki placa wszyscy pracujacy. Zreszta nie wiem z ktorego podatku to zostalo sfinansowane, jesli np. z VAT to niewazne czy sie pracuje czy nie a i tak sie placi.
-
Twoja wypowiedz to pomieszanie z poplataniem. Dlaczego zakladasz, ze inflacje podtzrymuje sie po to, zeby rozdawac pieniadze za darmo? Przceiez banki centralne nie w takim celu maja target inflacyjny ani nie prowadza polityki spolecznej. Inflacja nie miala glownie miejsca w covidzie, w covidzie inflacja wzrosla ponad target, za wysoka inflacja jest niekorzystna dla gospodarki, ale za niska lub brak inflacji tez, bo nie ma w obiegu wystarczajaco duzo pieniadza. A to oznacza, ze ludzie zamiast wydawac kase to trzymaja w skarpecie, jesli ludzie nie wydaja kasy to firmy nie maja klientow, jesli firmy nie maja klientow to zaczyna sie bezrobocie itd. Plus nie ma nadwyzki na inwestycje.
-
A czemu uwazasz, ze pieniadze powinny miec pokrycie w towarze? Przeciez inflacja 0% hamuje rozwoj i inwestycje. Caly skok kapitalistyczny od lat 70-tych nastapil wlasnie dzieki nadwyzce pieniedzy w obiegu, ktore mozna np. latwo pozyczyc.
-
Ale to nie zostalo wprowadzone po to, zeby rozdawac temu, komu ludzie uwazaja, ze sie nalezy, tylko glownie po to, zeby zwiekszyc dzietnosc. Co swoja droga sie nie stalo.
-
Ale jednak nie zwiększyły tak, jak straszono, np. jak wojna i pandemia. Pieniądz już od dawna nie ma pokrycia w towarze.
-
Podsumowanie minionego roku - blaski i cienie, sukcesy i porażki, zdarzenia dobre i złe...
Żaba Monika odpowiedział(a) na Dryagan temat w Socjologia
2022 to nie pamiętam, ale ten rok zaczął się zajebiście. Dostałam już 2 podwyżki, bonus i zastrzyk gotówki ze sprzedanych akcji. -
Trudno powiedzieć szczerze mówiąc. Mogłoby to zwiększyć inflację i zmniejszyć produktywność. Z drugiej strony, zależy jaka byłaby inflacja wyjściowa. 500 plus i 800 plus jednak nie miały tak negatywnego wpływu na inflację jakiego się obawiano, a poprawiły sytuację finansową wielu rodzin. Plus napędziły nieco gospodarkę. Ryzyko jest takie, że wiele osób w ogóle przestałoby pracować.
-
Czy facet ze spektrum autyzmu ma szansę na związek?
Żaba Monika odpowiedział(a) na temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Nie, tylko bakterie. -
Czy facet ze spektrum autyzmu ma szansę na związek?
Żaba Monika odpowiedział(a) na temat w Problemy w związkach i w rodzinie
To rzeczywiscie dziwnie. -
Czy facet ze spektrum autyzmu ma szansę na związek?
Żaba Monika odpowiedział(a) na temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Gruzlica to bakteria, leczy sie ja antybiotykami. Tak, teraz mozna wyleczyc, a kiedys byla niewyleczalna i sie na nia umieralo. -
Czy facet ze spektrum autyzmu ma szansę na związek?
Żaba Monika odpowiedział(a) na temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Pewnie jesteś młoda i zdrowa, więc wydaje Ci się, że po co żyć jeśli się jest chorym i starym. Ale chorzy i starzy też chcą żyć Wiele chorób cywilizacyjnych da się uniknąć tak naprawdę, bo one zwykle wynikają z trybu życia. Za to 100 lat temu była duża szansa, że wielu z nas by tu w ogóle nie było, bo była duża śmiertelność i przed porodami, i przy porodzie, i po, wśród małych dzieci, a i potem najczęściej ludzie umierali z brudu i biedy tak naprawdę, bo głównie na dur brzuszny lub gruźlicę. Albo chodzili pokrzywieni i i bez zębów, więc moim zdaniem teraz jest lepiej pod tym względem. -
Czy facet ze spektrum autyzmu ma szansę na związek?
Żaba Monika odpowiedział(a) na temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Poza tym kiedyś śmiertelność na raka była prawie 100%, teraz ilość zachorowań nie jest tożsama ze zgonami.