Skocz do zawartości
Nerwica.com

ironella

Użytkownik
  • Postów

    676
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez ironella

  1. Tak ale według mnie to, ze ktos jest dla nas aseksualny (w sensie nie wzbudza w nas pożądania) wcale nie oznacza że jest obiektywnie nieatrakcyjnym brzydalem. To jak konkretna osoba reaguje (lub nie reaguje) na innych jest dość mocno indywidualne i subiektywne. A faceci to już w ogóle rzadko kiedy "przyjaźnią się" z kobietami które im się nie podobają.
  2. Kilka lat temu w mediach było głośno o tym, że gdzieś w anglii mewa porwała z ogrodu psa chihuahua.
  3. To ja na odwrót nie cierpię mew mewy są znacznie głośniejsze niż gołębie i potwornie agresywne. Mewy budują gniazda w takich miejscach że czlowiek im nie zagraża, a i tak gdy mają młode to potrafią latać tak nisko nad głową, że aż strach przejść w pobliżu.
  4. Mnie mewy kojarzą się głównie z tym, że krążą nad rybakami patroszącymi ryby licząc na wyżerkę i bardzo często można je spotkać przy koszach na śmieci.
  5. Tam gdzie jest "jedzenie" tam jest i mewa.
  6. Przypomniał mi się jeszcze okrasa jak w tym programie kulinarnym w którym jeździł syrenką wycierał ręce w spodnie po tym jak dotykał jakichś "mokrych" składników. I jeszcze jeden który był w masterchefie, a teraz prowadzi kanał kulinarny, który kroi wszystko na tej samej desce, a w restauracji zachowywał się jak w chlewie. Jadł rękami i ciapał wszystko dookoła siebie tymi tłustymi łapskami.
  7. Programy telewizyjne też nie pomagają bo promuje się standardy kuchennych rewolucji gdzie prowadząca trzepie włosami nad garami, pcha upierścienione ręce do wyrabiania farszu czy raz oblizana łyżką ponownie próbuje potraw które przyrzadza. Jeśli takie zachowanie jest norma u ikony polskiej gastronomii to ludziom się wydaje że grzebanie we wspólnym półmisku własnym widelcem to nic takiego.
  8. O matko jak ja dobrze to znam. Miałam kiedyś taką koleżankę która wiecznie przychodziła do mnie się malować jak miałyśmy razem gdzieś wyjść, bo ona sama nie umie, bo ja mam fajny tusz etc., albo ciągle chciała "pozyczac" w sensie używać mojego pudru czy olejku do ust. Mimo ze czułam opór, to przez długi nie mogłam jej tego powiedzieć prosto w twarz było to dla mnie tak niezręczne że wolałam spisać na straty te kosmetyki (później już dawałam jej wyłącznie te które średnio mi podpasowały) niż powiedzieć jej o tym. Dopiero inna koleżanka która za nią mniej przepadała, nie bawiła się w dyplomacje i wypaliła jej prosto z mostu, żeby malowała się własnymi kosmetykami, bo nikt tego po niej już nie dotknie i przez jakiś czas miałam z nią spokój.
  9. Ja osobiście nie cierpię gdy ktoś pakuje swoje sztućce do wspólnego półmiska nawet jeśli ostatecznie zabiera na swój talerz to po co sięga i nie zostawia naznaczonego kotleta, to sam gest jest dla mnie nie do przyjęcia, to po porostu zero ogłady. Jak ci ludzie w domu jedzą prosto z gara? Przecież na każdej imprezie są osobne sztućce do nakładania.
  10. Kilka lat temu czytałam wywiad z lekarzem, który ubolewał nad tym ze te półkowe modele toalet odchodzą do lamusa. Twierdził, że to duży błąd bo to co zostaje na tej półce, to często pierwszy sygnał od organizmu że ze zdrowiem jest coś nie tak.
  11. Ja lubię wybierać tyle że u mnie to proces ciągły. Jak już się na coś zdecyduję, to za chwilę mam inny pomysł i chętnie bym wszystko zmieniała od nowa.
  12. Mnie od zawsze brzydziło "daj gryza" czy "daj łyka" i szczerze nie wyobrażam sobie jak można z własnej woli pić po kimś z butelki, ja bym się po nikim nie napiła. Strasznie mnie też obrzydza ten trend gdzie ludzie nagrywają jak po sobie jedzą. To wspólne testowanie jednego dania tymi samymi sztućcami po tym jak ktos inny wcześniej kopał w talerzu czy branie gryza po kimś to dla mnie bariera nie do przejścia na którą patrzę z obrzydzeniem.
  13. ironella

    Zęby

    Dokładnie, przy niewielkim ubytku to znieczulenie sprawia większy ból i dyskomfort niż samo wiercenie.
  14. Fajne wytłumaczenie co z tego że blokowalem skoro inni bardziej kradną. I mala poprawka co do wprowadzenia atmosfery, jestem tu troche dluzej niz ty wiec daruj sobie te teksty o przychodzeniu za tobą ze srafe.
  15. Ta opowieść o uciśnionym na złym forum prawie wycisnęła mi łzy z oczu. Zanim jednak zaczniesz wyliczać kto cię skrzywdził, może przypomnij sobie jak blokowałeś złośliwie forum albo sypałeś wyzwiskami na prawo i lewo, bo trochę słabo zaczynać od robienia z siebie męczennika w nowym miejscu po tym co odwalałeś na starym.
  16. Kilka lat temu dom w którym mieszkał pękalski był na sprzedaż. Idealna posiadłość dla byczego dom z dusza.
  17. Ja w nawet nie mam możliwości zalogowania się bo menu na stronie w ogóle nie reaguje.
  18. Według przedwojennego rocznika statystycznego 9,6 procent zgonów to nowotwory, ale trudno to przyjąć za miarodajny wynik bo przy owczesnym stanie medycyny i ograniczonym dostępie do lekarzy diagnostyka dla uboższych praktycznie nie istniała.
  19. Nowotwory istniały, tylko po prostu ich prawidłowo nie diagnozowano ani nie leczono, a zgony były kwalifikowane inaczej.
  20. Ja właśnie u tureckiego barbera widziałam to wypalanie włosów i nitkowanie brwi.
  21. Tak na chłopski rozum to im bardziej wyrywasz tym szybciej rosną bo organizm się broni przed zanieczyszczeniami.
  22. Nie wydaje mi się żeby żeby dało sie uzyskać naturalny efekt cieniutkich brwi po prostu przykrywając swoje zwykłym makijażem. Co innego mocna charakteryzacja, ale na żywo tę rzeźbę i tak by było widać. Ja jeszcze nie lubię efektu po nitkowaniu brwi jak nie zostaje ten lekki meszek nad brwiami to brwi za bardzo odcinają się od reszty. W Turcji wypalaja włosy z nosa i uszu podobno nie powinno się wyrywać włosów z nosa, jeśli nieestetycznie wyglądają to jakichś trymerów itp. używać zamiast wyrywać, bo wyrywanie jest niebezpieczne dla zdrowia.
  23. Dla mnie te cieniutkie brwi a la dietrich, wczesna anderson czy aguilera sa tragiczne, ale mają w sobie coś tak dziwnie fascynującego, że nie mogę oderwać od nich wzroku. Hipnotajzing.
×