Skocz do zawartości
Nerwica.com

ironella

Użytkownik
  • Postów

    72
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez ironella

  1. O namiotowym i o kompulsywnym oblesnym nartęcie Dariuszu z cyckami chwalącym się "pouszczeniem w nachy". Ja nie mam za grosz szacunku do ludzi, którzy są w stanie "zakolegowac" się z największa kanalia byle mieć jakąś korzyść z tej "znajomosci". Tak jak przewidywałam, na pokładzie został team qweta oraz fiflak i spaślak, a szefowa gangu była w siódmym niebie ze ma takich przydatnych kolegów, bo jeden z nich rzekomo doprowadził do twojego odejscia.
  2. Zero zasad, o odżywkach do łysej pały i o stópkach będą z nim pisały byle ugłaskać świra, ale to my blokujemy. A qweta jeszcze tego natretnego oblecha wychwala, to jest już szorowanie po dnie.
  3. I to jest właśnie ten poziom, jak nie ma dram to trzeba je sobie wymyślić.
  4. Ja wykrakałam że tak będzie, że gdy w końcu będą miały ten wymarzony spokój, to w kółko będą wracały do tych którzy poszli na nerwicę, bo to chyba jeden z nielicznych tematów na który potrafią gadać.
  5. Krojenie, tarcie etc. przyspiesza trawienie, bo rozbija strukturę produktu zwiększając dostęp enzymów dlatego IG wzrasta. Ja sobie osobiscie "rozdrobniłam", akurat miałam zalegającą marchew i jabłka więc sok syntetyczny ani przesłodzony nie wyszedł. Z gotowych soków to jeszcze jednodniowe kupuję one właśnie są podobne do takich domowych, bo nie mają żadnych dodatkow.
  6. Natchnęłyście mnie ta marchwią na sok z marchewki i jabłka.
  7. I rozdrobnienie marchwi podnosi jej indeks glikemiczny.
  8. Też nie lubię tych mącznych tortilli ani na zimno ani na ciepło. Po nich mam jakieś dziwne długotrwałe uczucie sytości, takie nienaturalne.
  9. Ja jestem wielka jedynie w nomenklaturze kafe, ale przy standardowej zabudowie od razu czuje to w plecach więc każdemu "wielkiemu" polecam zabudowę dostosowana do wzrostu, a nie standard, bo nawet te 2-3 cm robią różnice.
  10. Dla mnie najbardziej przytłaczające w dorosłym życiu jest to, ze zaczyna się chodzić na pogrzeby.
  11. Przypomniał mi się polski film Ogród Luizy.
  12. Mnie przeszło, jeszcze kilka lat temu bardzo lubiłam świeczki, teraz mnie duszą. Starość nie radość.
  13. Też mi się z czerwonym kapturkiem i wilkiem skojarzyło.
  14. Bo jestem wielka baba. Nie wiem dlaczego mam takie bukwy.
  15. Trzeba by na nią jakąś skargę wysmarować, nie może tak być, że caryca nie dość, że bałamuci, to jeszcze tyranizuje tych biednych facetów. A tak serio, to kompletnie nie potrafię sobie wyobrazić, jak takie "psucie dostępu do facetów" miałoby w praktyce wyglądać na normalnym forum, gdzie każdy ma własne konto, klawiaturę i decyduje przecież sam, do kogo i czy w ogóle pisze. Pojęcie "psucia dostępu" w tym kontekście brzmi dość abstrakcyjnie i bekowo.
  16. Haha, a w jaki sposób blokowałaś jej dostęp do potencjalnych zalotników montowałas im blokady?
  17. A co ci nie wychodzi te lakiery eveline o których pisałaś są ok nigdy nie miałam z nimi problemu?
  18. Podpisuje się. Na takich natrętnych oblechów jedyną skuteczną reakcją jest całkowite ignorowanie, bo obojętnie jaka interakcja ich tylko napędza, do mnie pisał i pisał aż w końcu sobie odpuścił.
  19. Chyba właśnie się wsypał. Odnalazł jakiś post pieprz o łydkach i już się nakręca że moze pokaże.
  20. Jaka seria pytań brakowało tylko "a w jakiej dzielnicy", "w jakim bloku", "na którym piętrze"?
  21. Haha, tak. Ale żeby nie było, to jako dziecko czytałam też poważną prasę w tym motoryzacyjną, bo tata to prenumerował. Nawet się nie zastanawiam czy dziś by się to obroniło, ale jako dziecko naprawdę lubiłam ten program. To nie brak formy, tylko za mało tu piszemy. Mój nick z kafe był już zajęty więc nie zastanawiając się wpisałam pierwsze co mi przyszło do głowy. Ja w ogóle nie mam 'szczęścia' do nicków bo jestem strasznie niecierpliwa.
  22. Właśnie chyba ten rodzinny klimat był największym atutem tego serialu. Z wcześniejszych programów jeszcze 'tata a marcin powiedział' lubiłam, oglądał ktoś?
  23. Ludzie często odbierają bycie miła usmiechnieta jako zachętę do spoufalania się. Czasmi to męczące i z jednej strony niezręczne, bo nie chcesz być niemiła, a z drugiej nie chcesz, żeby ktoś wchodził ci na głowę.
  24. Ja todzinki nie oglądałam, a rodzinę zastępcza lubiłam do tej pory jak mi gdzieś mignie powtórka to oglądam do końca.
×