-
Postów
52 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Ostatnie wizyty
983 wyświetleń profilu
Osiągnięcia Prince of darkness
-
Hmm jak to dobrze, że ktoś jeszcze to robi. Tylu już towarzyszy poległo w imię dobrej sprawy. Jak to wspaniale, że są godni następcy. Proletariusze wszystkich krajów łączcie się
-
I jeszcze rodzice, którzy stoją obok i w ogóle nie reagują, bo dziecko może drzeć się i jest dobrze. Nieważne, że pozostali ludzie zmuszeni nie z własnej woli najczęściej muszą takich koncertów słuchać, a jeszcze jak dodamy do tego nadwrażliwość na dźwięki lub migreny, światłowstręt i tak można wymieniać to robi się ciekawie.
-
Jak bardzo przejmujesz się opinią innych ludzi?
Prince of darkness odpowiedział(a) na Verinia temat w Psychologia
Świetnie, że zareagowałeś mimo, że ona jest nieświadoma komu to zawdzięcza. Sprawiłeś, że jej życie szczególnie w pracy stało się lepsze. A całego dziadostwa pośród nas jest bardzo wiele i coraz więcej jest argumentów dla mnie za logoutem z tego cyrku. -
Jak bardzo przejmujesz się opinią innych ludzi?
Prince of darkness odpowiedział(a) na Verinia temat w Psychologia
Też chciałbym znać odpowiedź na to pytanie. Najprawdopodobniej przez mój podły charakter i styl bycia. -
Jak bardzo przejmujesz się opinią innych ludzi?
Prince of darkness odpowiedział(a) na Verinia temat w Psychologia
No dokładnie dlatego nie zależy mi już na niczym, co implikuję tym, że jakaś tam opinia ludzi w ogóle mnie nie obchodzi, ani jak i kto i co ma robić. Niech sobie to wszystko jest byle mnie nie dotyczyło. -
Jak bardzo przejmujesz się opinią innych ludzi?
Prince of darkness odpowiedział(a) na Verinia temat w Psychologia
Dla tych, dla których jestem obojętny to lepiej. Zawsze jest to chyba lepsze niż nienawiść. A nawet jeżeli nie to i tak szczerze mnie nic nie obchodzi. Żyje, zdechne jeden pies wolna amerykanka. -
Jak bardzo przejmujesz się opinią innych ludzi?
Prince of darkness odpowiedział(a) na Verinia temat w Psychologia
Wcale i tak wszyscy mnie nienawidzą. Więc po co? I tak to nie ma znaczenia. "Świat jest tylko moim wyobrażeniem" jak mawiał Arthur Schopenhauer. -
Czy pogodziłeś już się z tym, że umrzesz?
Prince of darkness odpowiedział(a) na Verinia temat w Psychologia
Oczywiście, masz rację — to wszystko alegorie. Bóg stworzył człowieka w szóstym dniu, potem zorientował się, że nie wyszło, więc kazał pisać przypowieści, żeby wyglądało na plan. I tak oto powstała najdłużej utrzymująca się metafora nieudanej próby inżynierii biologicznej. -
Czy pogodziłeś już się z tym, że umrzesz?
Prince of darkness odpowiedział(a) na Verinia temat w Psychologia
Na początku był chaos. Potem Bóg stwierdził, że ma za dużo wolnego czasu i stworzył świat w sześć dni — bo siódmego chciał odpocząć, choć jako istota wszechmocna nie powinien się przecież męczyć. Ale nie pytajcie, bo to tajemnica wiary. I oto szóstego dnia, po długich rozważaniach nad rybami, ptakami i gadami, Bóg ulepił człowieka z błota. I był to, jak mówią, „ukoronowany akt stworzenia” — choć patrząc na to, co się potem wydarzyło, można podejrzewać, że korona była raczej z papieru po jajkach. Bo właśnie w tym momencie coś poszło nie tak. Człowiek dostał wolną wolę, a Bóg — pierwszą migrenę. Od tamtej pory świat toczy się siłą rozpędu, a człowiek z dumą powtarza, że „powstał na obraz i podobieństwo” — co tłumaczy, dlaczego niektóre bożki mają ewidentne problemy z ego. Ale nie martwmy się. To jedyny możliwy scenariusz powstania świata. Naukowcy z miliardem lat danych mogą się schować, bo tutaj mamy sześć dni, błoto, żebro i zakaz jedzenia jabłek. Nie podlega dyskusji. Koniec kropka. -
To, co opisujesz, jest naturalną próbą nadania sensu procesom, które same w sobie sensu nie mają. ‘Oczko’ w mojej wypowiedzi było jedynie symbolicznym sygnałem, wskazującym na mechanizmy działania systemu, które pozostają niewidoczne dla większości obserwatorów. Każdy wysiłek zmiany implikuje istnienie struktury, reguł, logiki, które wcześniej kształtowały percepcję i zachowania ludzi. Świat, który znamy, nie jest autentycznym odzwierciedleniem rzeczywistości, lecz konstruktem, w którym jednostki odgrywają przypisane im role. Rozróżnienie pomiędzy tym, co wydaje się prawdą, a tym, co nią jest, wymaga obserwacji i analizy, a nie uczestnictwa w spektaklu. Zrozumienie mechaniki tej gry pozwala na percepcję świata bez iluzji, a tym samym umożliwia działanie w sposób niezależny od arbitralnie narzuconych norm. W konsekwencji, nie chodzi o ocenę moralną czy przypisywanie zasług, lecz o rozpoznanie struktury, w której funkcjonujemy, i świadome wybory w obrębie tej struktury.
-
Nie każdy. Są takie osobniki jak ja i wielu innych co zasługują tylko na najgorsze. Zbrodniarze i inni architekci tego świata mocno się o to starają przykładów przez tysiące lat jest mnóstwo
-
Ekler
-
Witaj, wydaje mi się, że powinnaś tutaj znaleźć osoby, z którymi swobodnie podyskutujesz. Tym bardziej z tak szerokim wachlarzem zainteresowań.
-
No co ja poradzę? Nic już chyba, bo raczej się nie zmienię. Trochę to moja zasługa, a trochę ludzi. No nic widocznie moją empatię i umiejętności budowanie relacji międzyludzkich trzeba oceniać tylko w kategorii wartości ujemnych. Tak, Drodzy Forumowicze dziękuję za docenienie moich wyjatkowych dokonań
-
Odpowiadając krótko 0. Wrogów setki.