-
Postów
3 579 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez You know nothing, Jon Snow
-
Jeżeli ktoś ma problem z takimi myślami, to słusznie że się leczy @Przemek_Leniak. Bardzo dobrze zrobiłeś. Jeśli mnie masz na myśli to ja nie jestem za zabijaniem. Ja jestem za możliwością takiej kary w sytuacjach, gdy już inne nie pomagają. Samo wprowadzenie kary śmierci w Polsce, myślę że by odstraszało tych wszystkich terrorystów, robiących krzywdę innym. Jeśli o wojnę zaś chodzi, wojna jest wojną, każdy żołnierz ma karabin czy inną broń i tak go uczą by strzelał w walce z wrogiem, w obronie swojego kraju. Jesteś już dojrzałym mężczyzną i powinieneś to zrozumieć. Nie ma co tu się nad tym rozczulać.
-
-
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
Nie rozumiem tych trolli. Jak w ogóle można się denerwować, że ktoś potrzeby fizjologiczne załatwiam. No tego zrozumieć się nie da.. albo sraj na czas na rozkaz albo siedź zasrany. Wzwody, gówna. Nic się za niczym nie kryje. Cień wiatru kocha mnie od lata, brat Nelyssy też jeszcze bardziej i ja ich też. Te wszystkie babska powinny spadać. Szczur przestać rządzić, przestać ich terroryzować. Ten cień wiatru to 5 lat w jakimś uniżeniu musiał żyć bym ją widma widziała a i tak je od dziecka widziałam. Brat Nelyssy to samo. I tylko przymus, manipulacje innymi i w ogóle. Nie naświetlaj mordami, bo ja to wiem. Ja to wiem, a jeżeli coś robią innego są bardzo strollowani, do granicy upadku ich własnych mózgów. Nie są sobą. Żyją, szkodzą mi, krzywdzą mnie, cierpią, płaczą bo Ty, MartwyDuch i Willow jesteście chorymi dziećmi a Acer z Ilonką do kompletu. -
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
Dorośli ludzie Willow, MartwyDuch i zazdrośni o wszystko, wszystkich jak nikt. Z tej zazdrości by poniszczyła wszystko a taki Szczur i tak ich wystawie ośmieszy ich odruchy, trzęsiawki, życie pokaże a na forum będą zgrywać jacy oni poważni. Nie rozmawiaj z nikim, nie rób nic bo dzieci zazdrosne zobaczą i tak terroryzuje głupią świadomością. Ich się nie da znieść, niedługo i tak ich zamkną ale do tego czasu i tak nadal mnie denerwują. Odlot, odchył od normy a nawet nie, to są prostaki trolle i to swoje prostactwo na siłę muszą pokazać. Czy ja im nasram czy nie. I tak sram dla siebie nie dla Was. -
Pochwalcie się co sobie ostatnio kupiliście
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na temat w Off-topic
Też miałam w planach ; ) wszak sezon na skarpetki nadszedł. -
2
-
Zgadzam się z Tobą, trzeba być silnym na wpływy i manipulacje. Nic się za niczym nie kryje zwykle to są bzdury. Życie z reguły jest proste i przyjemne, to ludzie chorzy psychicznie, dokuczni, oni ciągle coś wymyślają, insynuują i w ogóle. Każdy ma w sobie jakąś hierarchię wartości, wie co jest dla niego dobre, złe i co ma w swoim życiu czy ze swoim życiem robić.
-
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
-
Rozum jest najważniejszy, ale rozum i emocje, uczucia są ze sobą bardzo połączone. Mit czy nie mit, gdyby chodziło o mojego ukochanego, gdyby ktoś go zabił mimo że sam po stronie zła po części jest to bym takiego kogoś momentalnie ścięła, bo Jego kocham najmocniej na świecie, nie byłoby żadnego wytłumaczenia dla mnie i mogłabym za to pójść z czystym sumieniem do więzienia. Ale np. przy zabawaie czy jest wart nieśmiertelności czy nie jest, gdy wiem że nie jest bym mu ją odebrała, bo jest to nie sprawiedliwe. Chodzi o to, że gdy ktoś w brutalny sposób odbierze Ci sens życia to już nie patrzysz na nic. Lepiej zabić niż się mścić, sprawiać ból dzień po dniu. Choć wtedy może dla niektórych cena tego jest większa, ale wtedy właśnie stajesz się psychopatą. A tak po prostu zabijasz kogoś z miłości i to jest piękne samo w sobie i tak. Cokolwiek ktoś myśli. Życia już cofnąć się nie da. Można nauczyć się zmarłych wskrzeszać, można stworzyć jakieś sobowtóry, ściągnąć energię, jakoś tą obecność zastąpić, ale to już nie jest ta sama osoba.
-
No właśnie. Tak też w innych czasach było i uczyli nas tego na historii. Rycerze zabijali się nawzajem, za damę swojego serca, władcy ścinali, wieszali za przewinienia. Teraz czasy się zmieniły, ludzie są bardziej świadomi psychologii ludzkiej, ale to w nas jako ludzi i tak zostało. A jeżeli ktoś tego nie odczuwa to właśnie na odwrót działa, nie jest tak naprawdę ludzki. Jest mechaniczny, ogłupiona, żyje w bańce mydlanej jak na haju. Nie chodzi o żądze krwi, ale o sprawiedliwość o dostosowanie takiej kary by nie zagrażała ludzkości. Czasem trzeba zabić. Mordercy którzy zabijają dla zabawy dla kultów, przez swoje choroby, szaleństw itd. oni się nie zastanawiają nad tą głębia więc skoro nie myślą, zasługują na śmierć dla dobra ogółu.
-
Źle mnie zrozumiałeś. Z psychiatrami rozmawiałam różnymi i w szpitalu i poza i z tymi policyjnymi. Jestem za prawem kary śmierci by ją wprowadzić, ale nie promuję tego by inni mieli kogoś zabijać. Jak napisałam to i tak nic nie da w moim przypadku. Tu potrzeba nauczyć się magii i magią walczyć jak On. Morderstwo na własną rękę a kara śmierci jako prawo to co innego. Chociaż o tym też można dyskutować, bo sposób, technika wymierzania tych kar, uśmiercania nie każdemu może odpowiadać. Nikt poza osobą skrzywdzoną nie czuję prawdziwych emocji, cierpienia, miłości do bliskiej osoby zwierzaka i najlepiej byłoby karać samemu. Ale najważniejsze jest to przemyśleć dobrze, ja szanuję mądrych morderców jeżeli szukają sprawiedliwości słusznie i nie to nie jest objaw chorobowy, najlepiej tak wmówić by kraj, ludzi ogłupić, przymusić do posłuszeństwa. Trzeba być świadomym i ludzkim. Człowiek tak jest skonstruowany, Jego cechą jest też zabijać i w obronnie, w przypadku wymierzenia sprawiedliwości, jak zaznaczyłam o ile to dobrze przemyśli, czy to mu pomoże zaznać spokoju czy po tym zwariuje. Każda ludzka psychika jest inna. Tak jak i zabijać po to by przeżyć, ludzie z reguły jedzą mięso i też muszą zabijać.
-
@Przemek_Leniak Mnie nigdy takie obsesyjne myśli nie dopadały, morderca mojego zwierzątka wie, co bym z Nim najchętniej zrobiła, ale po to mamy prawo. Każda matka kochająca swoje dziecko też by najchętniej oprawcę rozszarpała za to, że je urodziła a ktoś je zabija. W Polsce jest jakie jest więc to nas zmusza do dostosowania się do określonych norm. Ja ze swojej perspektywy mogę pozazdrościć jedynie tym, którzy mają bardziej radykalne i skuteczne metody. No, ale myśląc o Nim i o Jego czarach wiem, że to i tak nie pomoże, bo raczej musiałabym z Nim walczyć podobną magią a ja wyznaje inne wartości. Walka z dobre i złem jest ciężka. A to o czym piszesz to już bardziej walka z sobą samym, bo na punkcie zabijania dostałeś obsesji. Ja co najwyżej lubię sobie o Nim popisać by to nagłośnić, na przestrogę innych. Mam kontrolę nad własną osobowością, emocjami i mnie nie zniewala to do tego stopnia by myśleć o zabijaniu. To zresztą był też inny rodzaj terroru. Ale gdyby ktoś mi na moich oczach przy mnie kogoś ukochanego zabił, to pewnie bym z nim zrobiła podobnie nie patrząc na konsekwencje. Tak działa ludzka natura, niestety. Włącza się reakcja obronna, chęć wymierzenia sprawiedliwości samemu, skoro nas to dotyka a nie innych, którzy mają to ocenić.
-
Cóż, zabijanie istniało od zawsze tak jak i dawanie życia. Ja jako osoba, która jestem za karą śmierci w niektórych przypadkach, nie do odratowania już, uważam że ci którzy karę śmierci wprowadzili czy ci którzy ją wykonują, nie są chorzy psychicznie, a rozumieją ten system wartości, życia i śmierci, moralności itd. Każdy patrząc, słysząc o jakichś zbrodniach, zwłaszcza ludzie wrażliwi, często mówią, że taki ktoś zasługuje na to samo, że karma go dotknie itd. to wynika z ludzkiej natury. Nie ważne czy przedstawi to w sposób delikatny czy konkretny, sens jest zawsze ten sam. Podziwiam @Przemek_Leniak naturę osób, którzy uważają, że powinno istnieć tylko to życie, ale to takie bardzo idealistyczne myślenie. Bardzo też świadomość takich osób jest jakby beztroska, bo nie wierzę że gdyby ktoś Ci zrobił dotkliwą krzywdę, komuś z Twoich bliskich, powtarzał to na innych, Ty byś to tak po prostu przyjął jako kolej rzeczy i nie chciałbyś kogoś takiego wyeliminować ze społeczeństwa. Można wybaczyć wtedy, gdy widzi się poprawę, ale jeżeli ktoś się nie zmienia, zasługuje na śmierć i to nie podlega żadnej dyskusji. Problemem jest to, że takie energie są silne, jeśli ktoś wierzy w reinkarnacje, magię i tak się nie uwolni. Trzeba więc nawracać i budować siłę w sobie, żeby z tym zwyciężyć.
-
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
-
Wyprawa
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na MicMic temat w Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba
Czasem tak, a czasem ktoś mi kupił już gotowe, babcia zwłaszcza wiedziała, że mnie to bardziej się podoba, inspiruje niż chłopcó w rodzinie. Jak kupiła bratu żołnierzyki, właśnie takie czołgi, samochody na gwiazdkę a mnie coś innego, to się rozpłakałam, że o mnie nie pomyślała i zaraz po Nowym Roku mi przyniosła. -
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
-
2
-
2
-
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
-
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
-
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
-
Szczur
-
1
-
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
Przestań bawić się w Tomka, bo Tomek to Tomek. Nigdy jak Tomek nie będziesz i nie powinieneś chcieć. Jesteście równie charyzmatycznymi, charakterystycznymi osobowościami, ale Ty miałeś być mentorem reliciem albo mentorem cieniem wiatru, tak chciałeś i to zobowiązuje. Musisz być poważny, odpowiedzialny, mądry, szczery, sprawiedliwy, zdecydowany, wrażliwy, empatyczny, dawać dobry przykład innym itd. Lekkie szaleństwo nie zaszkodzi, ale Ty cieniu znowu przesadzasz. Sam przyszedłeś i teraz mnie ranisz. A raniąc mnie innymi, pokazujesz że nie szanujesz ich i nikogo. -
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
Nie chcę byś przepadł tylko byś zmądrzał, mój ukochany jeszcze bardziej by zmądrzał. Nie denerwuj mnie to będę mieć nadzieję.