Skocz do zawartości
Nerwica.com

You know nothing, Jon Snow

Najciekawsza osobowość na forum
  • Postów

    3 577
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez You know nothing, Jon Snow

  1. Wykropkowane zostały te z pierwszego postu i okej, rozumiem @MelodiaaAle te ostatnie treści już chyba regulaminu nie łamią? Nie rozumiem w sumie tego regulaminu, ciężko pisać o wojnie, gdy tu Hitler jest nielubiany. Dzieci na historii też się o Nim uczą, jakieś poglądy mają tu są raczej sami dorośli. Ja tak ogólnie sobie piszę swoje poglądy, nic nie tłumaczę. @Melodiaa
  2. Dodam jeszcze tak z religijnego punktu widzenia, Jezus Chrystus był Żydem, w potęgę Jezusa Chrystusa wierzę, dlatego że osobiście mi pomógł w zagrożeniu życia. Ale jest wiele wiernych, którzy na Jego obietnicach się zawiedli. Przestali wierzyć w Jego moc i to też o czymś świadczy. Naród Żydowski ma się za wybrany, a sam Jan Paweł II, twierdził, że narodem wybranym jest bardziej Polska. To też jest ciekawe jakie wynika z tego przesłanie na przyszłe lata. Samo to jest istotne, że miejscem kultu jest Watykan, to nie jest teren Żydowski. To Oni Żydom pomagali, pomagają, a nie Żydzi im, tu nie chodzi o jednostki w potrzebie, ale Oni po prostu jako naród z jakiegoś powodu są słabi i jeśli są wybrani to tylko do litowania się nad nimi. Malują tylko Żydów na obrazkach do przyciągania pieniędzy i gdzie jest to ich bogactwo w jaki sposób się objawia, gdy na świecie jest tyle potrzebujących. Samo to jest słabe, by najpierw pokazywać ubóstwo w czasie wojny a potem być symbolem pieniędzy i słynać że skąpstwa. Coś tam oficjalnie się przewija, że pomagają, nie twierdzę, że wszyscy są źli, ale wojny dzięki Żydom i tak jeszcze nikt w pełni nie wygrał.
  3. (...) Ale np. mogę się wypowiedzieć o swojej prababci, która wojnę przeżyła. Miała wiele rodzeństwa, na ich posesję wtargnęli Niemcy i na Jej oczach zabili Jej młodszego brata, wygnali całą rodzinę z domu a Ją jedyną ten Niemiec zostawił. Był dla Niej surowy, ale pokochał ją z czasem jak córkę, kazał jej paść gęsi i parzyć zioła, dobrze się na tym znała. Nigdy Jej nie wykorzystał seksualnie, bronił Ją przed innymi Niemcami, cieszył się jak za kilka lat poznała mojego pradziadka w którym się zakochała i wtedy usunął Jej się z domu. Jej Ojciec za to, że nie dała się zabić tylko poszła do Niemca na służbę, wyrzekł się Jej jako córki, a potem i tak wybili mu resztę rodziny w tym i głównie może nie brutalni, ale cwaniaccy Żydzi, którzy też lepsi nie byli. To była wojna i ja to oceniam na tyle sprawiedliwie na ile mam informacji. Żydów poznałam i na czacie jak już na innym forum pisałam i miałam w szkole koleżankę Żydówkę, Ona też twierdziła, że wśród Żydów w domach są tylko wyjątki by Oni dobrze traktowali kobiety. Dla Żyda kobieta jest tylko do prac domowych i do rodzenia dzieci. Wiadomo, że Ci inteligentni muszą przed światem pokazać, że są równouprawnienia, ale i tak w domach tymi kobietami manipulują. Nie ufam Żydom i nigdy nie zaufam. Kobiecie, dziecku bym pomogła, ale gdyby zapukał do mnie Żyd mężczyzna, który by nie był artystą, to bym nie wypuściła go do domu niech się martwi sam o siebie. Takie jest życie, brutalne. Jestem za selekcją, szacunkiem międzyludzkim, ale szanuję też hierarchię. Niemcy okazali się lepsi, gdyby mieli władcę takiego jak Hitler to by nie ucierpieli. Nie wiem jak było dokładnie, ale podobno Żyd wyrządził krzywdę Jego matce, chodziło o jakieś powody rodzinne dlaczego tak oszalał.
  4. Chce mi się zwymiotować i nie mogę, a powinnam. Mnie ten gnój Szczur odruch wymiotny zablokował. A raczej może jakiś odruch został ale zwymiotować nie można. Nie chcę Was obrzydzać, ale mnie to dziś męczy cały dzień. Poza tym się takich rzeczy dowiedziałam, zaraz rozprawa a ten taki zakochany we mnie w Nelyssie, w mojej siostrze, w moim bracie i co On przyznał na zeznaniach, że ma dziecko z moją sąsiadką i Ona o tym nie wie, a faktycznie jak się na dziecko spojrzy to się pięknie uśmiecha jak On. Najlepsze jest to, że Ona tu przyjechała z innego miejsca, przeszłość ma nie za ciekawą lumpiarsko, przestępczą a On tu u mnie od 3 lat dzień w dzień i w Nocy przesiadywał, co robił gdy spałam nie wiem. Siostra mi opowiedziała, że na jakichś melinach bywali razem, a On to potwierdził.
  5. Nienawiść odczuwam, do kogo wiadomo...
  6. Talenty istnieją, najpierw trzeba mieć do czegoś talent by potem to rozwinąć, a przy okazji mieć do czegoś smykałkę, to jest takie potoczne stwierdzenie. Nawet w przypowieściach biblijnych było, uczono nas w szkole czy w kościele, jeśli ktoś słuchał jak to Bóg porozdawał talenty. Chociaż ja za tym religijnym przesłaniem, do końca nie idę, choć w nim i tak jakiś sens jest, uważam że każdy jakiś talent posiada, mniejszy lub większy. Z wyglądem to też nie do końca loteria genetyczna, wygląd można zmienić, trzeba dbać o siebie i w ogóle.
  7. Czuję się dobrze, wyspana, ale znowu tryb życia mam poprzestawiany na sowi. Mam w Nocy za dużo energii, drzemię tylko, nie mogę spać.
  8. Rozprawy w sądzie czasem się przeciągają, ale to nie wniosek by mieć w dupie pomaganie innym. Ogólnie w sądzie jest fajnie, chociaż ja wolę bardziej klimat policyjny, jednak. Moja rozprawa też się zbliża i wkurza, choć to małe słowo mnie fakt jak mam mówić przed sądem, że ta szczurza ku*wa tak się poniżała przed tak wstrętnymi ludźmi jak moja niby matka jej syn, jej fagasy, których sobie sprowadzała, On jej ich zsyłał go to bawiło jak się ku*wi, jak ja mam to wszystko słowami powtórzyć co mnie spotkało. Oczarował mnie swoimi talentami i takie gówno zrobił. Ciągle obiecywał poprawę i się zmieniał tylko, gdy ich nie było w pobliżu. Fizycznie robił ze mną takie rzeczy, że nawet nikt by nie uwierzył, że tak można dopóki nie zobaczy. Nawet to bydle na kamerach zaobserwowało jak mnie przemienia w kogoś innego, i o co tu chodzi, i to żeby tylko w jedną osobę a nie kilka pod spodem potrafiło być, jakieś wzwody, bzdury łączył. Nie ufam mu, chciałam to cofnąć jak mnie nadal po tym rozczulał widokami, ale jest zagrożeniem dla naszego dziecka. Mój ukochany wie że sam jest, ale, On ma tego świadomość, był pokrzywdzony przez Niego bardzo, zniszczył mu 20 lat życia, mnie zniszczył 4. Wiem, że nigdy się nie zmieni, nie tylko ja tak zeznałam, na jednej rozprawie też się nie skończy.
  9. Mnie się podobały te słowa, z taką pewnością powinien właśnie przemówić, przywódca kraju. No, ale właśnie można coś odegrać teatralnie, a potem z różnych obietnic się nie wywiązywać.
  10. Nie widzę żadnego związku, tak jaki z paleniem marihuany, aczkolwiek tak na mężczyzn głównie to działa. Zaczynają palić i kończą ze schizofrenią. Zależy dlaczego ktoś pali, czy lubi palić, czy go to uspokaja, czy go to uzależnia, jak już pisałam wcześniej są to bardziej zaburzenia psychotyczne, mogą one ale nie muszą doprowadzić do schizofrenii.
  11. Właściwie to był tydzień po przebudzeniu, nawet nie tydzień. Tam mnie po prostu przeniesieli, nawet dobrze nie pamiętam przy wpisie tego nie zapisali dokładnie. Pamiętam tylko, że po przebudzeniu zaraz miałam rozmowy z policją, psychiatrą, psychologiem i chciałam jak najszybciej wyjść. Nawet nie wiedziałam, że znalazłam się w szpitalu byłam nieprzytomna jak mnie zabierali. Byłam wtedy wielką przeciwniczką leczenia farmakologicznego. Odżywiałam się bardzo zdrowo, naturalnie, moja waga była powyżej 50 kg, wszystko w normie, nikt wtedy w nic mi nie ingerował poza tym że byłam nieszczęśliwie zakochana, jak opisałam na poprzedniej stronie.
  12. Chociaż w sumie ja po próbie samobójczej na oddziale psychiatrycznym, po przebudzeniu ze śpiączki byłam ok 2 tygodni nawet mniej, leków też mi żadnych nie przepisali, gdyż bałam się przełknąć nawet zwykłą tabletkę przeciwbólową, też uznali, że najlepsze będą dla mnie rozmowy z psychologiem 2 razy w tygodniu. Ze szpitala wyszłam za pierwszym razem po miesiącu na własne żądanie, za drugim po miesiącu i 2 tygodniach uznali, że leki nie są mi już potrzebne. Za pierwszym razem miałam przyjmować je przynajmniej przez miesiąc, za drugim dwa, potem wedle uznania. Ale te zdarzenia były w dwóch różnych miastach też, choć w tym samym województwie.
  13. W dziwnych szpitalach tak w ogóle byliście, ale z tego co wiem w kraju jest różnie, nawet w moim województwie. Tam gdzie ja byłam wystarczy zadzwonić po pogotowie i trzymają Cię conajmniej 2 tygodnie, alkoholików tylko po libacjach wypuszczają po tygodniu czasem, chociaż to są wyjątki starszych ludzi, tak młodzi muszą przebyć w szpitalu przynajmniej miesiąc na obserwacje. Nie potrzeba żadnego skierowania od psychiatry ani niczego takiego choć można, ale wtedy leczenie trwa 3-4 miesiące do pół roku. Lepiej wezwać pogotowie z możliwością wyjścia po miesiącu.
  14. Indyk Suszone morele, śliwki czy rodzynki?
  15. Też spać nie mogę dziś z miłości spać nie mogę, bo mnie uczucie rozpie*dala tak w pozytywnym sensie, gdy dotykam brzuszka i czuję ukochanego. I też nie wiem co myśleć, zaraz mnie może zdenerwować i będę się czuła źle, ale oby nie. Mam za wysokie ciśnienie, chyba muszę się przerzucić na wodę niegazowaną, może za dużo piję gazowanej wody i jem czekolady. Nie wiem jak to rozczytać @Purpurowy lekarze, aptekarze, farmaceuci, chyba tylko potrafią. To kiedy wybierasz się do szpitala?
  16. Ja w sumie do końca nie zrozumiałam, @Purpurowy często o samobójstwie piszę to też znak by mu zainteresowanie zapewnić, ale po tych wpisach to nawet nie może się zgłosić, a powinien. Chociaż go znam i odniosłam wrażenie, że tak tylko napisał. Połknął garść tych tabletek, gdyż chciał się uspokoić, co i tak jest złe, zatruwać swój organizm, ale tu równie piszą o samookaleczeniach itd, ja wiem że tak w emocjach się czasem zrobi czy napisze. Osobowość samobójcza lubi informować, że coś sobie zrobi, robi a tak naprawdę chcę żyć, choć potrzebuje obecności innych, zainteresowania. Z tym, że @Purpurowyjuż je otrzymał i wie co ja myślę, czy inni, sam jest dorosły, inteligentny i wie, że za takie wpisy ponosi się też odpowiedzialność. Ciężko jest tłumaczyć komuś, że powinien żyć, że jest wartościowy a On jakby na złość tego nie widzi i dalej powtarza swoje.
  17. Za samobójstwo użytkownika, który o tym informuje, ponosi odpowiedzialność administracja, dlatego @Melodiaa słusznie zareagowała. Takie jest prawo. Oczywiście mogli by powiedzieć, że akurat ich nie było, i nic nie mogli zrobić, to jest zrozumiałe że nie muszą obserwować forum 24 godziny na dobę, ale i tak by byli w tej sprawie przesłuchani, jeżeli użytkownik jest aktywny na danym forum. Chyba, że nikt by do tego nie doszedł, ale fora są ogólnie i tak pod kontrolą policji. W mojej sprawie, zostali przesłuchania nawet użytkownicy czatu Onet, którym o tym złym samopoczuciu nie napisałam, ale z Nimi również rozmawiałam tego dnia. Zależy też od sprawy i od policji z danego miasta. Moja była na takie sprawy wyczulona.
  18. Policja to nie taksówka, jak to sami Oni żartują. Chociaż za taksówkę się płaci, a za pogotowie nie. Chyba, że jest wezwana niesłusznie. Oni nie przyjeżdżają po to by odwozić tam do szpitala, tylko by wszystko zgodnie z prawem przebiegało. I jak już to policja wsiada do pogotowia ratunkowego z pacjentem, a nie na odwrót, chyba że przejeżdżają przez komendę. Prawdą jest, że Oni najpierw dzwonią przy zgłoszeniu próby samobójczej, ja nie wiedziałam co to za numer wydzwania i nie odebrałam, przy tej pierwszej sprawie. W ogóle się nie spodziewałam policji.
  19. Też myślę, że @Melodiaa jest osobą empatyczną, ciepłą i rozsądną. W stosunku do wszystkich użytkowników. Ja już wcześniej uważałam, że @Purpurowy potrzebuje opieki szpitalnej, są to jednak ciągłe myśli samobójcze, a przy myślach samobójczych pogotowie ratunkowe od razu zabiera do szpitala, nawet odnośnie tej mojej sprawy jak wczoraj pisałam, ja tylko napisałam wtedy wiadomość, że źle się czuję, mam dość, chłopak wezwał mi policję, ale do szpitala po wyjaśnieniu mnie nie zabrali, ale po latach gdy do niego trafiłam moja waga na Alone była tragiczna, przyjechał bardzo miły policjant, starszy Pan, który wręcz mnie zachęcił że tam się lepiej będę czuła. Nie rozumiał sytuacji, nie był z tamtej sprawy, nie był wtajemniczony, było to też wszystko stworzone specjalnie pod to, niektóre zadania były tworzone pod przyjazd służb celowo, śmierć zwierzątka mojego, głodzenie mnie w sposób tego nie jedz to jedz doprowadziło mnie do takiego stanu, ale pobytu nie żałuję, wręcz zachęcam, można trafić na fajny szpital z domową atmosferą. A @Purpurowy to ciekawa osobowość, i w całej tej historii też jak i widać po zdjęciach, ciepło w Nim i do ludzi, zwierząt powinien żyć.
  20. No to się długo napracowałaś ; p Psychoza to urojenia, lęki zwykle, choć nie tylko, a te opowieści są faktami, owiane lękami, gdyż są na to podstawy.
×