Też tak mam, że wolę mężczyzn niż kobiety, bardziej swoją zazdrością, wrednością, ignorancją skrzywdziły mnie kobiety niż mężczyźni. Chociaż mężczyzn o takich negatywnych cechach kobiecych też nie lubię.
"Za pozytywne wzorce związane z męskością uznaję stawanie w obronie słabszych i bezbronnych, odpowiedzialność, opiekę nad kobietą oraz gotowość do zaangażowania się w słuszną sprawę. I cenię oraz szanuję tych mężczyzn, którzy się w takie wzorce wpisują."
A ja u kobiet cenie najbardziej, zrozumienie, solidarność przede wszystkim i dystans do siebie, jakiś luz poczucie humoru, babska są dla mnie zbyt spięte, takie nadumane, nadąsane, wścibskie, ciągle im czegoś mało, coś im nie pasuje. Tych cech nie znoszę.