No z taką starszą panią miłą miałam klimat, właściwie z dwiema jedną miałam w pokoju chociaż ta pierwsza to taka spokojna, mądra a ta druga to niezła agentka, ale fajnie było. Poza tym też dużo młodzieży było w moim wieku, chłopaków więc czułam się dobrze, ubieraliśmy choinkę , robiliśmy różne ozdoby, słuchaliśmy kolęd, przybywali księża, zakonnice, potem był Sylwester chociaż tańczyć nie miałam ochoty, ale w święta zwłaszcza zaraz przed czy Wigilia ciepło było i rodzinnie na tym oddziale.