Nie no jeszcze sernik z galaretką i pierogi z okrasą dodałbym do tych przyjemności
Brak libido nie jest wcale dobre. Sam biorąc antydepresanty miałem okresy kiedy libido było zerowe. Sama myśl o seksie, o zbliżeniu powodowała „krok w tył” I wcale to nie było fajne. Wcale dobrze się z tym nie czułem , nie mówiąc już o potrzebach Partnerki Jej frustracji, z tego powodu
No ale masz pełne prawo oczywiście do swoich odczuć i decyzji. Nic mi do tego.