Ciekawe masz spostrzeżenia.duzo pewnie w tym prawdy
Co do tego wyzywania, to gościu potem powiedział, że go nie chciałam i dlaczego go nie chce,..
Więc chyba wiadomo.
Porozmawiałam z nim na spokojnie tłumacząc, że ja jestem dla niego za stara.
On na to, że wcale nie jest dzieckiem.
Bo nazwałam go braciszkiem.
Także go rozumiem teraz
Teraz nazywajanie wiedźma lub szeptucha xd
Co mi się nawet podoba
No ale poza tym nie gadam zbytnio z nikim bo nie.mam sily