Dziś od rana próbuję napisać esej ale nie wiem co zrobić aby uspokoić mózg i nastawić go na tryb skupienia. Nawet jeszcze nie zacząłem bo mnie skręca, jak mam się skupić. No często tak mam, to mnie wkuwria.
@shadow_no no właśnie znika mi poczucie, że gdzieś tam jest jakaś nagroda, czyli cel, do którego dążę. To jest taki stan, który przychodzi nagle, bez powodu i powoduje smutek i bezsens. Na szczęście po kilkudziesięciu minutach mija chociaż powtarza się regularnie raz czy dwa dziennie. To taki trochę jakby zjazd po pewnych środkach
Może odkryłem Amerykę ale uczucie smutku, zniechęcenia przychodzi, gdy z horyzontu znika mi nagroda. Tracę sens, poczucie jakiejś celowości w swoim działaniu i jedyna rzecz, którą chciałbym aby mi się przytrafiła to odejście. To na szczęście trwa krótko, ale przychodzą regularnie takie momenty i gdyby nie leki, to bym się rozbeczał.