Jestem na troszkę innej wersji CRF bo zamiast wenlafaksyny biorę bupropion w dawce 450mg, do tego 60mg mirtazapiny na wieczór i dopiero ten zestaw był w stanie wyciągnąć mnie z najwiekszej w moim życiu anhedonii i ciągłego spania, w końcu coś robię, działam, osiągi w pracy się znacznie polepszyły, a także dużo więcej oddaje się swojemu hobby. Tradycyjne CRF z 375 wenlafaksyny wpędzilo mnie w jeszcze gorszą anhedonie, ewidentnie szkodzi mi komponenta serotoninergiczna. No i nie wspomnę o odstawianiu tej wenli, istny dramat, w mojej ocenie porównywalny do delirium tremens - nigdy wiecej SNRI.