Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mufiśka

Użytkownik
  • Postów

    409
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

1 obserwujący

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia Mufiśka

  1. No to dziękuję za info bo nie wiedziałam na wet nie czytałam nic bo jak lekarz zalecił to kupiłam
  2. Kurczę coś jest na rzeczy, lęków nie mam, ale czuję się jak bym była lekko pijana i doskwiera żołądek rozwolnienie brak apetytu, chyba będę musiała zwiększyć tą dawkę, pewnie to somaty, może sobie wezmę o 5 mg więcej nie 10 tylko słabo to dzielić, dziwnie się czuję, czy mogą być somaty bez lęków ?
  3. To odstawię to wtedy bo nie wiedziałam o tym i przeczytałam w necie, że rzeczywiście lepiej nie, dziwne, że psychiatra to zalecił, czy wy też musicie czasem na wiosnę zwiększać dawkę leków ?
  4. Tak zrobię, dziękuję za polecenie, no nie wiem poczekam do jutra jeszcze i najwyżej zwiększę do 20 na ten okres, póki co na 10 był spokój, kupiłam sobie jeszcze szafraceum to też dobry suplement dla nerwicowcow, mam cichą nadzieję, że to skoki ciśnienia i pogody wywołują takie samopoczucie, ja śpię zawsze dobrze jak jestem na lekach, ale właśnie ten miniony tydzień słabo było ze snem dziś wzięłam sobie cloranxen, ale żeby odpocząć bo w pracy jak zombie byłam dziś
  5. To mam identycznie, nie mam ataków, ale somaty się odezwały i to dopiero tak od 3 dni bo tak miałam luzik czasem przed okresem gorzej wiadomo, kurcze nie wiem czy zwiększać dawkę czy przeczekać, kupiłam sobie szafraceum i staram się suplementowi magnez wiadomo wit.d. A jak u Ciebie to mija samo czy musisz zwiększać dawkę? Dziś spalam 2 h bo ze snem też problem mam jak jest przesilenie, mam taki delikatny lęk wolnoplynacy, ale tez nie ma tragedii bardziej somaty
  6. Kurczę dziś mnie tak złapało tak jak by lęk chciał się przebić i poddenerwowanie i te myśli w głowie czy znów się zaczyna, mam nadzieję, że to tylko taki moment bo już myślałam, że jestem na prostej z tym gównianym lękiem, tamten rok dał mi w kość okropnie, dopiero wróciłam do pracy miesiąc temu
  7. Dzięki za odpowiedź, ja zawsze na wiosnę mam problem mam nadzieję, że to tylko chwilowe i minie, może skoki ciśnienia tak na mnie wpływają bo zawsze reagowałam na zmiany pogody, poczekamy zobaczymy, w razie czego mogę zwiększyć dawkę choć wolała bym nie wiadomo, życzę pogody słońca i zdrowia
  8. Witam dawno tu nie zaglądałam, jak pewnie nie trudno się domyślić dla tego, że czułam się dobrze, biorę Parogen 10 mg nie zwiększałam dawki bo ta pomagała więc nie widziałam sensu, rzeczywiście lek wkręcał się trochę i mimo małej dawki zaczął działać po około 6,7 tyg do tego czasu było w kratkę, wróciłam do pracy i jakoś leci nie narzekam, ale wiosna to zawsze dla mnie gorszy czas, podobno lękowcy na wiosnę czują się gorzej, a depresyjni na jesień, na razie nie zwiększam dawki bo nic strasznego się nie dzieje, ale jest osłabienie senność i brak energii mimo pięknej pogody, a jak u was ?
  9. Witam wszystkich od paru miesięczników Parogen, pomaga na razie pół tabletki czyli 10 mg nie zwiększałam skoro ta dawka mi pomaga, idzie wiosna i zawsze o tej porze roku się gorzej czuję, a wy jak znosicie przesilenie? Dodam, że mam nerwicę lękową
  10. Dziękuję ci również za odpowiedź, muszę zwiększyć dawkę, ja to mam zawsze coś, no właśnie też lęków nie mam tylko totalna deprecha
  11. Kurczę dziękuję za odpowiedź dałeś mi nadzieję bo już się bałam, że nabawiłam się depresji przez paro, ale zwiększę dawkę do 20 mg, tą 10 pomaga na lęki i to bardzo wykasowała mi je do zera, ale właśnie od ponad tygodnia całkiem siadłam jakoś depresyjnie, biorę jak pisałam od września 12, ale zaczynałam od piątki więc to pewnie malutko, ale ja reaguje na małe dawki, czyli jest nadzieja, że to minie? Zapytam lekarza, ale szczerze to wolę kogoś tutaj zapytać jak miał bo tu ludzie piszą swoje doświadczenia, może wyższa dawka wcale nie zadziała bardziej myląco, albo poczekać może jeszcze bo może to jakieś chwilowe mam, szkoda mi zwiększać jak 10 działa
  12. Tak wiem właśnie, że 10 mg to malutko, ale chciała zobaczyć jak na tej 10 będę się czuła, no nic trzeba zwiększyć chyba bo jakoś lęków nie mam, ale nastrój jest fatalny, lekarz dał mi wolną rękę do zwiększania dawki do 30 mg, a z naciskiem żebym dała czas każdej dawce więc czekałam sobie z tym zwiększaniem, dziwne bo ja lękowiec jestem, a tu nastrój mi siadł całkowicie, anhedonia całkowita, boje się czy na 20 ja wstanę z łóżka, nie brałam paro nigdy, nie znam tego leku, ale jestem też w okresie menopauzy i hormony mi wariują i zastanawia mnie czy to nie wpływa też na mnie, no nic zobaczymy co powie psychiatra i ginekolog, na każdą myśl, mam od razu w głowie nie chce mi się, zdziwiona jestem bo lęki nie dokuczają mi, a czy ty na 10 mg też nie miałeś lęków ?
  13. Nikt nic ? Napiszcie czy podczas ładowania się paro występowało u was też pogorszenie? Ja wejście zniosłam ok w miarę, ale ostatnio coś jest gorzej, czy to możliwe żeby tak się lek ładował ?
×