_co
Użytkownik-
Postów
56 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Ostatnie wizyty
2 531 wyświetleń profilu
Osiągnięcia _co
-
Bo wole same bez zupy, poza tym nawadniam się woda. Moja rodzina woli taka rozcienczona zupę. Też nie jadam mięsa albo bardzo rzadko. Zupa za słona tak
-
1. Chleb kukurydziany 2. Ciastka piernikowe parę 3. Parę ciastek owsianych 4. Dżem malinowy 5. Warzywa z zupy 6. Omleta z białka z jajka z pieprzem i papryka w proszku 7. 2 racuchy z jabłkiem sklepowe 8. Jabłko i kawałek mango i 2 borówki oraz kawałek selera naciowego moja mama mnie namówiła na ciastka i chlebek z kukurydzy jutro spróbuję zdrowiej się odżywiać
-
Porąbało ich chyba. Mam też 2 lektury do dokończenia na teraz bo zaczelam jakieś10 stron kazdej, i wiersze do nadrobienia, i wiem że nie tylko ja sobie z tym nie nadążam wiadomo. Domyślam się że nie napiszesz za mnie tych sprawdzianów , ale miło że pytasz
-
Z ciągów matematyka i nie wiem z czego z tej fizyki nawet
-
Jeczarnia- dzisiaj miałam sprawdzian z matematyki, zaległy z języka polskiego i miałam pisać zaległy z biologii rozszerzonej ale pni przełożyła na za tydzień bo odwołano lekcje dosłownie dzisiaj. Jutro mam mieć kartkówkę z niemieckiego, kartkówek z działu z biologii rozszerzonej i sprawdzian z fizyki. W poniedziałek mam sprawdzian z chemii rozszerzonej. Na nic nie umiem. Nie wiem co robić
-
Owszem chyba overthinking. Nie wiem co robić zle die czuje przy nauce mam wrażenie że zaczynam tracić zmysły i zdrowy rozsądek albo jakikolwiek rozsądek bo po prostu man dość, trochę martwi mnie szkoła a z drugiej strony naprawdę źle się czuję jak uczę się więcej niż potrafię i np dzisiaj przez godzinę robiłam 2 zadania z matematyki ja nie byłam na większości lekcji z tego działu z matematyki i no , nie zbyt optymistycznie moja nauczyciela nawet nie jest taka wymagająca a działy robimy powoli co jest dobre ale no kurcze poza tym mam biologia rozszerzona na której po prostu staram się przetrwać i wiem że może ludzie normalnie nie wypisują takich gownoburz w internecie o szczegółach że swojego życia które niego nie przejmą bo są po prostu ventem? Bezsensownym analizowałam co mogę robić że swoją sytuacja a przy okazji mam też m. In. Chemię rozszerzona i z niej też wymagająca nauczycielkę jak z biologii , i mega uważam chemię za ciekawa. Ale nie jest wcale dla mnie łatwa i nie ogarniam ogólnie tego. Eh zostało mi 1,5 roku liceum. Ja nie mam praktycznie żadnych przyjaciół a znajomych mam z 3 z którymi nie utrzymuje kontaktu praiwe co to za znajomości w ogóle. Po szkole albo leże w lozku albo się uczę i staram nie zwariować przy nauce przez co kończę na robieniu innych rzeczy albo po prostu niczego. A w szkole trudno mi wytrzymać nie mam też z kim pogadać zbytnio w samej szkole nie mam jakoś ziomków. Większość dnia nie rozmawiam z ludzki a pisze swoje myśli na kartkach jak chce coś urzeczywistnić z mojego umysłu, zdaje sobie sprawę że taka wiadomość jest równie bezsensowan i chyba prowadzi do pogłębienia szaleństwa jak jego wyleczenia nie ma rzeczy które rzycodzolyby mi łatwo albo nie mogę sobie żadnych przypomnieć poza gniciem tzn oglądaniem czegoś bezsensownie ito jest takie uposledzone Z tego powodu pisze tutaj i zatruwam wam czas bo nie mam zbyt erspektyw na inne znajomości. Ale w niedalekiej przyszłości mam w planie pójść na pewne gruowe zajęcia czy to z ceramiki czy to że sportow czy na rysunek oby mnie przyjęli bo pisałam do nich ale ta szkoła jest chybanie na moje zdolności a przynajmniej ta w której aktualnie jestem ciekawe czy w innej byloby lepiej. Nie mogę spowiadać się ze wszystkiego co bym chciała rodzinie bo połowa by tylko sama mnie zawrzeszczala skrytyiwaa wyśmiała a mama ma akurat za dużo na głowie żeby mnie słuchać nie dołożę jej takiego problemu .... więc oto jestem . 19.02 idę do psychiatry se pogadam ? Postaram się iść jutro pomówić z psycholog szkolna mimo że jej zbytnio nie lubię zeby do was nie pisać nadmiaru. Wejdę może bardziej do realu
-
a potem pomyślałam o ytm że na lekcji pani powiedziała coś w stylu " nerki coś tam coś tam nie przefiltrują poprzez kłębuszki nefronów dużych cząsteczek jak np pestycydów i z tego powodu... to jakoś tam coś się z tym robi" .. i przez to zupełnie odechciało mi się robić jakiekolwiek zdrowe posiłki z eko warzyw. dziwne.
-
w ogóle przy tym towarzyszyło mi dzisiaj uporczywe bicie serce a także jego jakby poczucie duszenia się; poza tym myślałam przy robieniu sałatki jak to nie powinnam kupować z tych tańszych często źródeł , typowych źródeł bo najlepiej czasami kupić eko bo nie ma wtedy m. in. pestycydów
-
myję piekarnik kiedy ten zaczyna przypominać kominek
-
Mam więcej do powiedzenia. Cześć treści pominęłam wyrzuciłam , odpuściłam. Ale już trudno. Mam nadzieję że będę się tutJ dobrze zachowywać co najmniej jak dotąd dobrze. Na poziomie takim. W każdym razie od wczoraj chodzę spowrotem do szkoły po przerwie która praktycznie ciągnęła sie od rozpoczęcia świąt, bo po nich byłam chora a potem ferie zimowe...gdyby nie to forum albo kolejny raz rozmawiałabym z kartka papieru albo w ogóle nie otworzyłabym się przed nikim i niczym.. więc, nudzi mi sie więc napiszę co tam u mnie się dzieje, szkoła jest bardzo stresująca zwłaszcza nauczyciele od rozszerzen którzy są mocno wymagający, postaram się pisać składnie ale koze nie wyjść więc uprzedzam hahah, matury uświadomiłam sobie ostatnio z rozszerzeń chemia i biologia nie zdam, po prostu nie wyrobię się z materiałem poza tym na 1 roku liceum byłam jak to brzmi w ogóle 1 rok liceum w sensie 1 liceum klasa yo byłam na innym profu na rozszerzeniu mat fiz inf. I porobiłam zaleglosci już wtedy. Chciałabym dobrxe zdać mature z reszty przedmiotów ale na rozszerzenia poświęcam tyle czasu i energii że w sumie brakuje mi jej na przedmioty maturalne i zastanawiam się jak poradzić sobie w tej sytuacji ale może nie ma innego wyjścia na ten moment. Zastanawiałam się czy zmieniać szkole na taką niby mniej wymagająca może zmienić profil na inne rozszerzenie ale z drugiej strony chemia i biologia to takie dla mnie hobby interesują mnie te przedmioty po prostu nie daje rady z nimi hahaha jestem już w 3 liceum zreszta... Brakuje mi też energii i czasu na życie towarzyskie bk w szkole nawet nie mam osoby z którą bum sie lubiła czy kolegowala z którą bym mogła pogadać choćby. A po szkole wracam spięta zdenerwowana i w ogóle. I moje zycie znowu obraca się w to czym mniej więcej było w 2 klasie liceum którą była straszna, choć każdy rok był w swoim osobistym wymiarze. Nawet nie gadam z nikim przez internet Teraz tylko na tym forum tutaj... nie wiem też co bedzie po liceum. To liceum w którym jestem m 100% zdawalnosci mtur nie wątpię że zdam ba te 30% co najmniej każdy z przedmiotów obowiązkowych jednak.. nie wiem. Marzą ma się jakieś stosunki towarzyskie naprawdę. Nie przychodzą mi szczególnie prosto.
-
pozdrawiam. w ogóle do zabrania się do nauki porządniej niż na chwilę jest niełatwo , sama nie wiem po szkole świątecznej i noworocznej się rozchorowałam i nawet jak wyzdrowiałam nie poszłam na lekcje aż do dnia przed feriami i teraz się kończą od jutra jest znowu szkoła a ja wróciłam z wyjazdu z obozu snowboardowego było cudnie tam... integracja i te takie, i mieszkanie z rówieśnicami, jestem w domu i próbuję się nauczyć chemii czy czytać nudną lekturę ale naszło mnie na szukanie porad czy vent.
-
w szkole niby wiedzą o mojej przeszłości związanej z trudnościami jakie mam np diagnoza ze spektrum autyzmu, jednakże szkoda mi też w ogóle że nie mam tam osoby z którą bym miała jakieś porozumienie psycholog ze szkoły niestety nie zbyt mam zaufanie do niej w ogóle mnie nie rozumieją tak to widzę no. i wydaje się że nie wiedzą jakie mam ogromne problemy z nauką i nadążeniem za materiałem zwłaszcza z chemii i biologii rozszerzonych czy np matmy, i żeby nie tracić głowy nie oszaleć przy nauce w sumie nie nadążam mam zaległości to na pewno od lat , ale jest generalnie słabo, a też chciałam mieć jakieś życie poza szkolne czy towarzyskie i z tym też ciężko bo żebym jakoś zdawała np z tej chemii to powinnam uczyć się i uczyć. w 2 klasie liceum tak funkcjonowałam chyba... a po tym poszłam na rok na indywidualne i nie wychodziłam z pokoju przez pół roku nie chcę wrócić do stanu szaleństwa i braku równowagi. jestem w dobrym liceum i mam wymagających nauczycieli
-
Jakiś tam kontakt jest w taki sposób, że funkcjonujemy w grupie, mamy w pokoju 5 osób i tak grupowo się integrujemy Nie, bo jestem w 3 liceum