Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rafsonn

Użytkownik
  • Zawartość

    8
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Niestety nie zawsze jest kolorowo. Byłem w podobnej sytuacji, było bezpieczeństwo... Rodzic zmarł, zostałem sam z drugim. Osobą niepełnosprawną, z demencją. Trzy lata już staram się jakoś ogarniać..z marnym skutkiem. Nie dość ,że nie radzę sobie z samym sobą ,to jeszcze jestem za kogoś odpowiedzialny.. Brzydko ujmując ,jestem skazany na tą osobę.. lata uciekają , a ja sam w sobie... Masakra.....
  2. Rafsonn

    Samotność

    Nie wiem, z lęków, z obawy ,że i tak to się skończy... A moze po prostu nie potrafię się zaangażować... Za bardzo mnie to przytłacza.. Ciezko na to odpowiedzieć.
  3. Rafsonn

    Co teraz robisz?

    Wróciłem z pracy. Pies wyprowadzony, zajrzałem do królewny czy wszystko ok, a teraz włączę jakiś serial i spać.. dzień jak co dzień, gdy mam drugie zmiany.
  4. Rafsonn

    Samotność

    Znam to uczucie... U mnie najlepsze jest to , że nawet jeśli ktoś się zaangażuje, to ja się wtedy zaczynam wycofywać. Tzn robię sobie jazdy, ucinam kontakt, wygasam.
  5. Niby 40lat to nie tak dużo, co jednak w przypadku gdy nie ma żadnych perspektyw na pozostałe? Czy to co się przeżyło ma być już wystarczające?? Ostatnio zastanawiam się czy moja depresją/ nerwica/ czy cholera wie co, kształtuje się we mnie przeze mnie czy przez to co mnie otacza... Z psychiatrą o tym nie porozmawiam, na psychoterapie będę czekał pozostałe lata.. a czuje jak w środku wszystko we mnie "dojrzewa"... Dwa ,trzy lata temu... Moje myśli , tak , te złe myśli - były dla mnie szokiem.. Jak to, mnie to dopada? Byłem przerażony, zszokowany... Teraz jak są, to odbieram je inaczej.. po prostu są... To mnie martwi.. Niestety w mojej sytuacji hobby, czy przysłowiowe " wyjście do ludzi" nie działa i raczej nie mam ku temu możliwości.. Dałem radę w wielu trudnych sytuacjach życiowych, moje decyzje były jakie były , a teraz jestem już na smyczy. Czyje się cholernie uwięziony. Każdą moja decyzja, każdy krok , musi uwzględniać obecną sytuację.. Wiem,że wiele osób żyje podobnie do mnie, rozmawiam z nimi na grupach FB, jednak to wcale mi nie pomaga. To ,że ktoś się odnajduje w takim życiu , nie znaczy ,że ja się w nim odnajdę. Jestem opiekunem. Tak, od trzech lat mam pod opieką niepełnosprawną ruchowo, z początkiem demencji. .. Spokojnego wieczoru życzę. Rafał.
  6. Rafsonn

    Pytania TAK lub NIE

    Tak, dobrze sypiasz?
  7. Tak, mam tak,że czasami za dużo chcę napisać, potem refleksja i tak w kółko...
  8. Witam wszystkich serdecznie. Coś o mnie na początek. W październiku stuknelo mi 40lat. Tak, 40 lat na tym padole. Diagnoza? Hmm brak, po ad dwa lata temu miałem wizytę u psychiatry.. dostałem tabletki.. niestety nie mogłem ( nie chciałem? ) kontynuować , leki się skończyły, lekarz był na urlopie, dostać się do innego na NFZ tragedia.. Cały ten czas zmagam się z myślami "s".. raz jest to dalej raz bliżej ale są przy mnie na cały czas.. Niczym mroczny towarzysz. Trzy razy już edytuje ten post przed wysłaniem ,więc po prostu chciałem powiedzieć cześć.
×