Ja mam trochę ambiwalentny stosunek. Korzystam, nie będę kłamać, że nie. Korzystam od prawie trzech lat - na początku była fascynacja, chociaż teraz narzędzia tego typu są lepsze niż wtedy. Pomagają mi w pracy, nie powiem. Wiele rzeczy przyspieszają. Jednak trochę mnie to przeraża. Ludzie czasem korzystają bezmyślnie i to na najwyższym szczeblu. Raport pani Mróz Gorgoń obnażył to na całej linii. Boję się też osobowego traktowania AI - wśród osób z problemami czy samotnych może zaistnieć taka potrzeba. Boję się co zrobi z naszymi dziećmi - czy będą umiały widzieć w tym tylko narzędzie, czy całą wiedzę o świecie. Czasem mam taką myśl, że jeśli można stworzyć coś takiego, co doskonale naśladuje człowieka, ale nie ma granic poznania i robi analizę szybko, to czym to się stanie? Czy TO może uzyskać świadomość? Wizje jak w serialu Westworld.