Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dalila_

Użytkownik
  • Postów

    6 834
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Dalila_

  1. to już widzę jakby całą jednostką huczala. Niezła polewka, widzisz już by Cię lubili za takie pomysły hihi
  2. O łał. Nie narzekanie to można też wspomnieć kilkaset tysięczne zł odprawy:D jeden taki stopnia chorazego to na wcześniejszą emeryture dostać miał 300 tyś zł... I to było 7 lat temu
  3. @Kiusiuoczywiście Ale ptsd nie mają ci co sobie ćwiczą na poligonach. Właściwie jak ktoś doświadczy ekstremalnych i nie dostanie ptsd to i tak psycha go zje typu popełni coś albo zacznie pić do końca albo będzie agresywny do rodziny i dzieci, bo to już żeby komuś się udało wrócić do zwykłego życia to nie wiem jaka pomoc by skuteczna była, im najlepiej byłoby już żyć tam. Bo to tak skrajne warunki inne. To też jest problem taka opieka po. RIP dla Ciebie wujku Przyjaźń niepożądana? Jasne że może skrzywdzić. Ale gdy ktoś przestaje chcieć mieć przyjaciół to znaczy że to jego psychika cierpi:( przykra sytuacja Przykro mi. Ale teraz jak będą ci dawać ponownie, to ci zmienia więc nie pójdziesz spokojnie. Jest to ciekawy wątek też jak się odnajdywaly się osoby np które miały patologiczna niechęć lub lęk do integracji, gdyby wylądowały w takich warunkach to faktycznie byłoby nieciekawie. No ja myślę że najpewniej nie lądowały, bo zawsze byli ci którzy się od tego wymigali, a te osoby byłyby najbardziej zmotywowane
  4. Ach, fajnie mieć 2 ukochanych @mała_mi123HAHAHA uwielbiam twoje teksty. O Julce i o ogórze TOP No a autorze, gdyby wykluczyć seks Ale było między wami bliskość, uczucie, troska itp no to wtedy byś ja zostawił? Myślę że byś wtedy trwał. No A jak nie ma troski i miłości to relacji też nie ma..skupic się na dzieciach i każdy na sobie. Trudno. Może jakoś to ppgodzicie, moze będziesz mógł częściej bywac poza domem. Ale to tylko gdy z czystym sumieniem próbowałeś ratować i działać i nie puścić tej więzi
  5. Mówisz o agresji? No jasne że było patologia. Ale jakieś tam plusy się wynosiło chyba. Jak coś to opowiadam z relacji A nie z doświadczenia Samouszkodzenia żeby w szpitalu sobie ciągle przeczekiwac;) No bardzo niewielkie plusy. garść wspomnień, umiejętność obsługi broni, i to że przetrwałes, więc trochę masz twardszy tył na przyszlosc
  6. Bylbys tak samo jak i oni z Tobą. Ale właśnie chyba o to chodziło że z tego przymusu wywiazywaly się przyjaźnie. Bo mus. Jeden cel każdy miał przetrwać do końca to i sobie umilali. Najlepiej miał ten co był na kuchni:D cos dla Ciebie. Nawet w czasie wojny masz rozne opcje, jeden gotuje, drugi jezdzi ciężarowym, inny czolgiem, inny w okopie i tak dalej
  7. He he:D dostalbys rozkaz szorowania kibli i całego piętra szczoteczka do zębów. A jak nie to karna betonową dziura w ziemi:D nie no nie wiem co by było po szczoteczce, Ale dziura była ostatecznie
  8. No tak, w pewnym sensie jest to niewola, przymusowa sluzba, ale co zrobić. Ale teraz jesteśmy w czasie pokoju de jure no to na poligonie nie grozi ci śmierć lub kalectwo:D poza tym z opowieści wiem że pół roku gnoja A jak to przetrwasz to potem nowa fala i Ty gnoisz koty. Nie było to ogółem doświadczenie uwielbiane, Ale dobrze się wspomina, szczególnie męskie przyjaźnie, ucieczki, i inne jaja.
  9. Brawo dla Ciebie! Wychowanie potrafi skrzywdzić. Ja np na powrót dużo płacze. Cieszę się bo lata temu to trwało nie pamiętam ile rok może więcej nie płakałam i z perspektywy czasu wiem że byłam w takiej depresji ze już nawet zatracilam umiejętność plakania. Płacz jest zdrowy
  10. Przykro mi, ale nie tobie jednemu zdrowie / los pokrzyzowal przyszlosc:) sending hugs Ona mówi o końcu roku. Z tego co wiem to na medycynie to po 2 roku są praktyki Oł mam niedozywione serce. Ach, bywa
  11. To musi być okropne, w sumie ze wszystkich zaburzeń i chorob natrętne myśli muszą wywoływać największe cierpienie. Masz prawo do pomocy, jak ten terapeuta nie umie pomoc to zmień go, może lekarz, moze jakieś leki powinnaś zażywać? Czy chodzisz do psychiatry?
  12. Jak to z tym robieniem obiegowki po wszystkich lekarzach to prawda to nie jest to bardzo dziwne patrząc na nasz kraj, Ale brzmi jak jakiś shit. Możliwe że to zmieniają, w końcu będzie nowa ustawa, a jak mamy zagrożenie a Tak mówili no to nie może tak zostać, ogromne utrudnienie i bałagan w sytuacji W. Powinno się nagłośnić ten temat, ludzie w internecie, lub bezpośrednio pisać do redakcji. Natomiast ja bym wykorzystała spokojny czas bez kolejek i załatwiła komisje, zaniosla papiery. No tylko niech zmienia tą obiegowke, bo to inaczej zajmie miesiące lub lata patrząc ile się czeka do specjalistiw
  13. Niekoniecznie to, bo też to są objawy nerwicowe z ciała, przy takim lęku jak ma autorka to zwykle są. @acherontia styxdzięki za odp Autorko jeśli już masz leki i terapię i nie pomaga to szukaj dalej, bo jak tak będzie ciągle no to łatwo sobie wyobrazić że prędzej czy później ci to przeszkodzi w tym zawodzie. Choć analityka to może siedzisz w laboratorium. No nie wiem
  14. Ach, jesteś na medycynie. Znam kogoś kto teraz studiuje... nic już nie powiem. Stopnie są najważniejsze, jak masz stypendium to może skończysz. Jak wylecisz to pójdziesz do prywatnej i też dostaniesz PWZ. Czym tu się stresować? Pewnie bardziej martwisz się reakcjami ludzi. Ale na terapię mogłabyś zajrzeć, może masz jakąś fobie i nie wiesz tego. A to z tym opanowaniem, to mnie też zaciekawiło. Czy mogą teoretycznie skreślić jak uznają że ktoś nie ma predyspozycji, na pewno masz praktyki który musisz zaliczyć, jak ktoś ci ich nie zaliczy to wtedy @acherontia styxbędzie wiedzieć bo jest z branzy
  15. Ja mówiłam o parach z jednym kontem na fb i jednym telefonem:D to co Ty opisales najpewniej unieszczesliwia te aktywna strone, ale może są ludzie którym to pasuje Ale pewnie to bardzo niewielu o ile w ogóle takie osoby istnieją, może te co maja zaburzenia odczuwania emocji. Tak sobie gdybam A z tą kurtka nie takie głupie, bo kobiety pożyczać mogą bluzy czy koszule od mezczyzn szczególnie w obecnej modzie, hihi
  16. Biedna. Twoje uczucia są normalne na starcie, każdy tak się czuł z nich, szczególnie jak teraz wyglądają studia- czyli zero towarzyskiego wspólnego czasu po zajęciach, zamknięte grupki, a nawet w nich rozmowy dotyczą tylko studiów i nauki. Coś okropnego. Ale wszyscy to przetrwali, po końcu studiów nigdy więcej nie zobaczysz tych ludzi na oczy i oni tak samo. Najlepiej zacznij leczyć się, może terapia najpierw. Żeby zdać wystarczy mieć zaliczenia i obecność na ćwiczeniach A i tak nie każdych jednych. Nie słuchaj straszenia że nie zdasz bo Cię nie było czy inne bzdury. Profesorowie nie powinni kłamać studentów A tak robią
  17. Całkiem sporo jest takich par jednoosobowych. I słusznie, ludzie widzą że to jest nie tak, dysfunkcyjne. Ale pytanie czy jeśli obie strony są zadowolone, nie ma uczucia krzywdy, to chyba nie ma po co tykac takiego jednoczlowieka;P
  18. Przepraszam klikam w taki kwadracik u góry. Wygląda to jak gazetka. Ale robię to na telefonie. To chyba zwykle "aktualnosci" wtedy są posty w kolejności dodania i można filtrowac Tak dokładnie tak, dziękuję bardzo Ja robiłam to zawsze spacja w odpowiednim miejscu. Ale nie zawsze lapalo i trzeba kilka razy próbować było. Na telefonie. Choć widzę że masz dużo większą wiedzę o komputerach, no ale napisałam co ja wiem xd
  19. Hejka jest opcja w aktualnościach (ta ikona gazetki) i jak klikam filtry to nie widzę opcji "bez odpowiedzi" jeśli chodzi o tematy/posty. Jest taka opcja, to proszę Was o wskazówkę gdzie. Dziekuje
  20. Możesz wyłożyć trochę kasy i iść do dobrego specjalisty jeszcze raz. Jeśli pokieruje dalej, może też położy na odział żeby powtórzyć badania. Jeśli nie będzie potrzeby, no to pewnie nerwicowe i trzeba leczyć psychikę. Powodzenia. Ja też byłam na dwóch neurologiach A ostatecznie psychiatra.
  21. Bo jednak zaburzenia osobowości to część osobowości, choć pewnie są też takie co równie uniemożliwiają służbę co choroby
  22. W porodzie? Ahahahaha Nie z każdym seks jest powodowany czułością
  23. Mogę się podpiąć pod twoje pytanie? xd podpinam; słuchacie głośno muzyki np na słuchawkach? No nie zbyt chce pisać tak publicznie tu, niektórzy mnie tu znają. Mogę na priv. Mamy część wspólnych diagnoz. Przykro mi że nie masz życia społecznego, gdybyś mieszkał blisko mogłabym Cię usocjalizowac czytaj brać w różne miejsca
  24. 1. Absolutnie, nawet jak ktoś ma 50 lat i powie coś zabawnego, to jeszcze większy plus, jakby zachował swojego młodego ducha 2. I dziękujmy Bogu że tekst pozostał niewykorzystany Relfi wiem ile masz lat, i doprawdy nie zwalaj na pracę głowy!;) Orzechy jedz ahaha
×