-
Postów
1 629 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Osiągnięcia zburzony
-
TIAPRYD (Tiaprid PMCS, Tiapridal)
zburzony odpowiedział(a) na polinka temat w Leki przeciwpsychotyczne
Będę jednak brał tiapryd zamiast sulpirydu, ciekaw jestem czy poczuję jakieś jego efekty. Z tego co czytałem za jego działanie przeciwlękowe i uspokajające nie odpowiada wpływ na receptory dopaminowe, mechanizm ten nie jest znany. -
@hope93to trochę nie tak, ja dulo 90 mg brałem kilka lat temu, potem miałem od niej przerwę i brałem inne leki, dopiero około 3 tygodnie temu zacząłem znowu ją brać. Nigdy leków nie odstawiam stopniowo, po prostu od razu zaczynam brać inny, żadnych redukcji dawek czy tego typu historii. Jak chodzi o libido i sprawność sprzętu to biorąc leki od tylu lat mam z tym duży problem, ostatnio kiedy spotykałem się z babką musiałem ratować się sildenafilem żeby być sprawnym, na szczęście działał bardzo dobrze chociaż problemy ze skończeniem były i tak. Rozpoznanie to u mnie zaburzenia osobowości, podobno borderline. Nie biorę nic na sen, po pracy jestem tak zmęczony że zasypiam o 21 i śpię do 3 około, a potem się tak kręcę do rana, piję kawę i palę pety.
-
@hope93 brałem kiedyś 90 mg, libido nie istniało, erekcja słaba, orgazm to samo. Potów nie miałem. Teraz biorę znowu duloksetynę (60 mg) i o dziwo libido nie zmalało i sprzęt jest sprawny, nawet mam samoistne erekcje często. Może to dlatego że biorę jeszcze sertralinę. Sen dulo bardzo zaburza, ja potrafię i 2 w nocy się zbudzić i robić kawę a potem po trochu dosypiać na kanapie do rana.
-
Hej @Lucy32 parę dni miałem słabo bo strasznie niestabilny emocjonalnie byłem, raz chciało się płakać a raz coś rozwalać, nastrój fatalny, lęk. Bez alprazolamu bym nie dał rady w pracy na bank. Dzisiaj od rana zanosiło się na kolejny taki dzień ale się jednak uspokoiłem na całe szczęście, mam nadzieję że od dzisiaj będzie już lepiej. Nie pamiętam żeby kiedyś jakiś lek tak mi się ciężko ładował, oby było warto. Ale wkurza mnie też że jestem zamulony kiedy mam wolne i najchętniej to bym tylko leżał, prawie jakbym paroksetynę brał, fajnie jakby to też minęło. A jak tobie dulo służy?
-
AMISULPRYD (Amipryd, Amisan, ApoSuprid, Solian, Symamis)
zburzony odpowiedział(a) na Moniunia27 temat w Leki przeciwpsychotyczne
@Ryś bierzesz jeszcze jakieś inne leki? -
@Czupaczupstak na czysto to na wenlafaksynę wchodziłem tylko raz, kiedy zaczynałem z nią znajomość. Było lajtowo, 75 mg a po tygodniu albo dwóch 150, czułem tylko lekkie pobudzenie i jakieś zawroty głowy, trochę trudniej było zasnąć ale za to budziłem się wcześniej niż zwykle i całkiem wyspany a do tamtej pory potrzebowałem zdecydowanie za dużo snu. Już po jakimś tygodniu idąc ulicą zauważyłem że jestem dużo mniej spięty niż zazwyczaj, potem odczułem różnicę na przykład w sklepach. Generalnie każde wejście na wenlę miałem łagodne, zazwyczaj dobrze toleruję leki. Akurat z bupropionem niestety tak nie jest, fajnie mnie pobudza i zmniejsza apatię ale od samego początku jestem spięty i zwłaszcza przy ludziach odczuwam silne objawy fobii społecznej. Objawów somatycznych na szczęście raczej nie mam, być może coś tam jest czasem ale nigdy nie był to jakiś większy problem (chyba że wliczyć w to kłucie serca nerwicowe które z czasem nauczyłem się ignorować).
-
@Czupaczupsale wenlafaksyna o wiele słabiej oddziaływuje na noradrenalinę niż bupropion, on u mnie też wywołuje silny lęk dlatego niestety nie mogę go brać. Za to wenlafaksyna bardzo mi na lęk pomogła i brałem ją w sumie 5 razy w ciągu 20 lat. Dobre w niej jest też to że ma bardzo szeroki zakres dawek, aż do 375 mg. Za pierwszym razem już 150 mg dało dobre rezultaty, brałem już wszystkie dawki, ostatnio 225 mg.
-
@feniksxsądzę że prega da radę jeśli chodzi o lęk czy napięcie, ale fizyczne objawy które daje wenla to raczej nie. Tak sobie teraz głośno myślę że może dobrym wyjściem byłoby branie jej w dwóch dawkach, czytałem tu kiedyś posty ludzi którzy tak brali wenlę. Tak przy okazji to powiem ci że jak teraz brałem ją 3 lata to nierzadko było tak, że wieczorami zwłaszcza miałem te słynne prądy w głowie i lekkie odrealnienie, zastanawiało mnie dlaczego tak jest skoro biorę wenlę normalnie i nie zmniejszyłem dawki, ale nie przywiązywałem do tego większej uwagi, uznałem że taka już jej uroda i skoro na co dzień dobrze działa to nie będę się tym przejmował. Domyślam się że po 10 latach u ciebie te objawy są bardziej intensywne. Nie mogę powiedzieć na pewno ale wierzę że zwiększenie dawki (albo branie dwóch) by pomogło.
-
@feniksx są trochę podobne klon i prega, klon należy do grupy benzodiazepin a prega nie ale może mieć podobną skuteczność przy lęku i o wiele większy zakres dawek, 75 mg czy nawet i 150 to jeszcze malutko. Prega też może uzależnić ale nie tak szybko jak benzodiazepiny, jedno pomaga przy uzależnieniu od drugiego. Jak chodzi o uzależnienie od benzodiazepin to nie jest to na szczęście tak łatwe jak niektórzy myślą, po 7 dniach stosowania nie ma możliwości żeby były jakiekolwiek problemy. Tym bardziej że klon działa długo a łatwiej uzależnić się od krótko działających jak alprazolam. No wenla jest fatalna do odstawienia jeśli się ją odstawia i nie bierze nic innego. Ale wystarczy po prostu od razu wejść na inny antydepresant SSRI/SNRI żeby uniknąć komplikacji, robiłem tak nie raz, nie ma żadnego sensu się pakować w bagno odstawiania wenli po latach brania. Gdybyś wenlę odstawił nagle to potrzebował byś o wiele, wiele dłużej niż 3 tygodnie na L4. Jeśli zaraz zaczniesz nowy antydepresant w odpowiedniej dawce L4 nie będzie ci potrzebne.